<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133</id><updated>2011-11-12T16:58:20.302+01:00</updated><category term='LPR'/><category term='Piesiewicz'/><category term='Donald Tusk i jego kamanda'/><category term='bezrobocie'/><category term='Zbigniew Herbert - 29.X.1924-28.VII.1998'/><category term='lemingi'/><category term='leszek.sopot'/><category term='info'/><category term='Gustloff'/><category term='Miller'/><category term='Ustka'/><category term='wybory 2011'/><category term='Pogrzeb pary prezydenckiej'/><category term='suicide is painless'/><category term='III Rzesza'/><category term='Konfederacja Polski Niepodległej'/><category term='Matka Kurka'/><category term='bronkoliki'/><category term='ii prl'/><category term='Die Weiße Rose'/><category term='Dawid Frankfurter'/><category term='...i po wyborach'/><category term='Wałęsa'/><category term='Gdańsk'/><category term='Janusz Szpotański'/><category term='stan wojenny'/><category term='Blida'/><category term='Gazeta Wyborcza'/><category term='żołnierze'/><category term='Katyń'/><category term='Sophie Scholl'/><category term='tabloidy'/><category term='Polska'/><category term='C.K. Norwid'/><category term='Giertych'/><category term='mendia'/><category term='idiotyzmy polskie'/><category term='morderstwo w Łodzi'/><category term='Sierpień'/><category term='Polacy'/><category term='Marek Migalski'/><category term='PR'/><category term='Ludwik Dorn'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='Palikot Kinky Band'/><category term='priv'/><category term='XXX rocznica Sierpnia &apos;80'/><category term='s24'/><category term='Hitler'/><category term='13 grudnia'/><category term='Poczta Polska'/><category term='takie tam'/><category term='komunizm'/><category term='toyah'/><category term='III RP'/><category term='modlitwa'/><category term='NZS'/><category term='media'/><category term='ćwierćinteligencja'/><category term='Sejm'/><category term='koszykówka - polityka - kasa'/><category term='wierzejski'/><category term='mitologia polska'/><category term='saloon vier und zwanzig'/><category term='marek jurek'/><category term='rząd'/><category term='chmura pyłu'/><category term='Jarmark Dominikański'/><category term='wybory prezydenckie 2010'/><category term='MŚ 2010'/><category term='naziPO'/><category term='Gdańsk 81-89'/><category term='polskie porno'/><category term='Chłopaki nie płaczą'/><category term='autorytety'/><category term='Afganistan'/><category term='ofiary'/><category term='Warszawa'/><category term='moskaliki'/><category term='obłuda'/><category term='Bareja'/><category term='kaczyzm vs. miłość'/><category term='RnRD'/><category term='Boże Narodzenie 2009'/><category term='Coluche'/><category term='Ubu król'/><category term='czerwone skurwysyny'/><category term='futbol'/><category term='nazizm'/><category term='Michnik'/><category term='Leszek Moczulski'/><category term='10 kwietnia 2010'/><category term='NZS UG'/><category term='Julian Tuwim'/><category term='zbawienie'/><category term='takie tam różności'/><category term='Luźny wątek na weekend'/><category term='ziobro i basket'/><category term='KPN'/><category term='zagadka muzyczna'/><category term='podwawelska larwa'/><category term='Bronisław Geremek'/><category term='różności kampanijne i okołokampanijne'/><category term='historia'/><category term='Powstanie Warszawskie'/><category term='Niemcy'/><category term='Matołek'/><category term='ordery'/><category term='...a stado pędzi pędzone'/><category term='żałoba narodowa'/><category term='niesiołowski'/><category term='J. Kaczmarski'/><category term='no comments'/><category term='Gowin'/><category term='Fedorowicz'/><category term='ZBOWiD-bis'/><category term='fotoblog'/><category term='wyborczy cyrk'/><category term='Andrzej Lepper'/><category term='poliki'/><category term='&quot;Miś&quot;'/><title type='text'>Freeman</title><subtitle type='html'>Chadzam sam, bez stada. Tak lubię, to mi odpowiada.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>94</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8763642549194870530</id><published>2011-11-05T13:48:00.002+01:00</published><updated>2011-11-05T13:50:20.928+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziobro i basket'/><title type='text'>Lokaut w PiS-ie?</title><content type='html'>Zadzwonił dziś do mnie przyjaciel z pytaniem, co sądzę o wyrzuceniu z PiS-u Ziobro, Kurskiego i Cymańskiego. Szczerze mówiąc właśnie w tym momencie dowiedziałem się o tym fakcie, bo od miesiąca mniej więcej zupełnie nie interesuję się polityką, co oznacza, że nie zajrzałem do żadnej gazety, na żadną stronę internetową żyjącą tzw. "wydarzeniami politycznymi", o TV nie wspominając, bo nie używam od lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie jestem chory, nie siedzę na bezludnej wyspie odcięty od świata. Po prostu zaczął się wyjątkowo intensywny w tym roku sezon w koszykarskiej ekstraklasie, w której gra się dwie kolejki tygodniowo, zatem człek nie jest w stanie obejrzeć na bieżąco wszystkich meczów, o ogarnięciu zaś forów netowych o baskecie w ogóle nie ma co mówić. Całe szczęście, że w NBA trwa lockout, to chociaż nocki nie zarwane...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wracając do pytania postawionego przez mojego przyjaciela - otóż nic nie sądzę. Od dość długiego już czasu podejrzewam, że polityka to w sumie rodzaj szołbiznesu, bo z jednej strony gra się toczy o kasę i popularność, z drugiej strony niemal wszystko dzieje się w przestrzeni medialnej. Od czasu do czasu, zamiast konkursów esemesowych na przebój miesiąca, czy o nagrodę publiczności organizuje się wybory, w których gawiedź może zagłosować na swoich idoli i wybrać aktualnie najmodniejszą piosenkę, określaną czasem jako program polityczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiecie, że ten szołbiznes przekłada się jakoś na nasze życie, pracę, zamożność/biedę? Otóż wątpię. To matrix, ludzie. Ci wszyscy spoceni goście w krawatach i te panie w żakiecikach to tylko teatrzyk dla ubogich. Owszem, jest się z czego pośmiać czasami, czasem niepotrzebnie podnosimy sobie poziom cukru i ciśnienie i to jest cały wpływ na nas tych ludków, szczerzących się w mediach. Prawdziwa władza jest gdzie indziej i życie jest gdzie indziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie bardziej od lokautu w PiS-ie interesuje ten w NBA. Jeśli się skończy, to co będzie, gdy Alonzo Gee odejdzie z Prokomu, a Ganni Lawal z Zastalu? Czy do SKS-u wróci Okafor, czy wyleci Sretenović? Jak odbije się na grze Czarnych kontuzja Zbyszka Białka? Jak rozwinie się kariera młodego Karnowskiego? Czy reaktywowany Śląsk przypomni w końcu choćby cień dawnej wielkości? Czy trener Herkt dotrwa do końca sezonu w Koszalinie? Czy Trefl w końcu osiągnie coś więcej, niż czwarte miejsce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tylko kilka pytań, pierwszych z brzegu, nad którymi można i warto podumać. I na szczęście jest w tzw. "realu" i w necie sporo miejsc, gdzie można o tym pogadać. Pospierać się, pogadać o taktyce, poanalizować statystyki, postawić u buka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już za parę godzin kolejny meczyk... Koszulka "meczowa" już przygotowana, szal też. A potem piwko w naszym klubowym pubie, jakieś dobre jedzonko i niekończąca się nigdy dyskusja o tym, co naprawdę piękne i emocjonujące - o koszykówce. Wśród ludzi, których poglądy polityczne nic a nic mnie nie obchodzą. I to jest wolność, kochani, i to jest ta lepsza strona życia. A Ziobro, Kurski i inni? A kim oni są w porównaniu z Krzyśkiem Roszykiem, czy Łukaszem Koszarkiem? Albo taki Tusk, czy Palikot? Wolne żarty... :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8763642549194870530?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8763642549194870530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/11/lokaut-w-pis-ie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8763642549194870530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8763642549194870530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/11/lokaut-w-pis-ie.html' title='Lokaut w PiS-ie?'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-1475542696718044173</id><published>2011-10-10T14:35:00.005+02:00</published><updated>2011-10-10T14:45:28.774+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Palikot Kinky Band'/><title type='text'>Latający Cyrk Monty Palikota</title><content type='html'>Czytam tu i ówdzie, że to już koniec świata, bo Palikot ze swoim Ruchem Poparcia Samego Siebie wprowadził do parlamentu jakieś dziwne istoty, jakiegoś byłego eseldowca i byłego mężczyznę zarazem, jakiegoś homoseksualistę, kryminalistę, a nawet ponoć niepełnosprawnego umysłowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to pytam się: co z tego? Mało było dotychczas w parlamencie transwestytów, aczkolwiek zmieniali oni "tylko" poglądy i przyprawiali maski, a nie zmieniali płeć i przyprawiali cycki? No, najwyżej przebierali się w babskie ciuchy? Ten/ta od Palikota przynajmniej jest stały/stała w poglądach, jakkolwiek by nie wydawały się komuś głupie, czy szkodliwe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mało było w parlamencie kryminalistów? I tylko nie mówcie, że nie wolno tak się wypowiadać, bo wyroków sądowych nie było. Odkąd Tomasz Lis nazwał "Starucha" bandziorem, choć żaden wyrok skazujący dotąd nie zapadł, czuję się usprawiedliwiony, nazywając np. ekipę od "prywatyzacji" z czasów KL-D/UW - przekręciarzami. Nie mówiąc o "biznesmenach" z cmentarza, madame Sawickiej, czy "działaczach" z Wałbrzycha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kochających inaczej" też paru by się znalazło... prawda? Nawet na dość eksponowanych krzesełkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O niedorozwojach nawet nie ma co pisać - na moje oko mieści się w tej kategorii co najmniej połowa składu sejmu wszystkich kadencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem skąd te pomstowanie na Palikota? Mamy demokrację i nawet największy cymbał ma prawo głosować, a także być wybranym do wyselekcjonowanego grona menażerii nazywanej oficjalnie parlamentem. Bądźcie dumni, że Polska nie jest krajem, który wyklucza z przestrzeni publicznej różne pokemony, czego świadkiem byli wczoraj np. ci wszyscy, którzy oglądali w S24 występ Leszczyńskiego i jego koleżanki z TVP Szczecin :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówicie, że będzie wojna z Kościołem? Ależ ona trwa od dwóch tysięcy lat! Nie dał Rady Hitler, nie dał rady Stalin, to jak może dać radę Palikot i jego &lt;span style="font-style:italic;"&gt;groupies&lt;/span&gt;? A marihuana? A niech sobie będzie legalna, choć bardzo w to wątpię, by tak się stało. Skoro legalne są fajki i wóda, to czemu nie zioło? W czasach Witkacego, czyli stosunkowo niedawno, różne takie "dopalacze" były legalne i jakoś świat się nie zawalił. Ba, przy okazji takich imprez, jak &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jazz Jamboree&lt;/span&gt; czuć było trawę na 15 metrów od Kongresowej, a w korytarzach można było zawiesić siekierę. Za komuny. Społeczeństwo zaś nie było tak głupie, jak dzisiaj, jak się zdaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A że menażeria Palikota sprawi, że parlament będzie cyrkiem, tonącym w absurdzie? I dobrze. Może wreszcie do wielu dotrze, że tak jest od zawsze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-1475542696718044173?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/1475542696718044173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/latajacy-cyrk-monty-palikota.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1475542696718044173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1475542696718044173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/latajacy-cyrk-monty-palikota.html' title='Latający Cyrk Monty Palikota'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8666841170246711114</id><published>2011-10-10T00:39:00.005+02:00</published><updated>2011-10-10T02:10:52.566+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='...i po wyborach'/><title type='text'>Na szczęście wygrała Platforma?</title><content type='html'>Ufff... Nareszcie po wyborach. Mam nadzieję, że kolejność na podium się nie zmieni i Platforma dalej będzie rządzić robiąc "więcej". Może to niektórych czytelników zdziwić, ale ja naprawdę jestem zadowolony z takiego obrotu spraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłoby rzeczą tragiczną, gwoździem do trumny opozycji, gdyby PO ustąpiła ze stołków i przekazała cały ten syf z rozpadającymi się kolejami, rozkopanymi drogami, zbliżającą się katastrofą gospodarczą - komu innemu, a w zasadzie PiS-owi, ponieważ tak naprawdę to jedyna opozycja antysystemowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główne media, sprzyjające Platformie tak, jak media białoruskie Łukaszence, z dnia na dzień zmieniłyby optykę i już pożeracze telewizji i gazet nie czytaliby o tym, jak to pięknie, europejsko i bogato mamy w Polsce, tylko że jest potworny kryzys, wszystko drożeje, bezrobocie rośnie, inwestycje rozgrzebane i bez sensu, sąsiedzi nas nie lubią, wyprzedziła nas Ukraina i Białoruś, a Euro 2012 to będzie siara kosmiczna. Krótko mówiąc mówiono by i pisano o tym, co naprawdę jest, a baty zbierałby PiS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czymś takim przyspieszone wybory byłyby nieuniknione i PiS wylądowałby twardo na twardym elektoracie 15-20%, o ile nie mniej, a Tusk pojawiłby się na białym koniu jako zbawca. Oczywiście nic by nie zdziałał, bo jakże tak, skoro rządy PiS narobiły takiego chlewu? Usłużne media znowu zapewniałaby, że premier ciężko pracuje pomiędzy meczami, ale przecież nie ma cudów - co on biedny może, skoro PiS tak nachlewił, a i światowy kryzys nie pomaga... Jednak jest coraz lepiej, promy kosmiczne staniały. Poza tym, wicie-rozumicie, sprzedamy Lotos, KGHM, energetykę i jakoś przetrwamy najgorsze, choć biednie. Ważne, że znowu nas lubią w Europie i Angela z troską pochyla się nad naszym losem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polski elektorat nieświadomie uratował antysystemową opozycję i nadzieję na zmiany. Bo cóż nas czeka? Ano PO "zrobi więcej" w tym samym kierunku, co dotychczas - koleje będą sypały się bardziej, za rok uczelnie wypuszczą kolejne pół miliona bezrobotnych, koszta pracy na zmywaku w UK potanieją, bo na jeden zmywak będzie już trzech chętnych młodych wykształconych z Polski, podatki na pewno wzrosną, zadłużenie państwa pobije być może rekord Grecji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wtedy, być może, do większości elektoratu dotrze, że wybory mają jakiś związek ze standardem życia statystycznego Kowalskiego i nie są oryginalnym wydaniem programu "Idol", czy "Jak oni śpiewają". Że to nie zabawa w stylu "wyślę esemesa na tego młodego z grzywką, bo fajnie się uśmiecha, a nie na tego z zezem, niech spada na drzewo, ha ha!". Bo mam niepokojące przeczucie, od zawsze zresztą, że wybory w Polsce są dla większości rodzajem ankiety takiej samej, jak wybór najładniejszych cycków, czy najbardziej odjazdowej fryzury. Ot, zabawa taka, igrzyska dla gawiedzi, która zupełnie nie kojarzy, że poza uciechą z głosowania są jakieś inne konsekwencje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, myśląc o właśnie zakończonym głosowaniu i o stanie Polski nie mogę opędzić się od porównań z prlem, osobliwie z dekadą Gierka. Im dłużej rządził tow. Edward, tym bardziej Polska popadała w długi, a poziom życia dołował z roku na rok. Im bardziej pustoszały sklepowe półki i przybywało kartek na wszystko, tym bardziej media głosiły niebywały rozwój, postęp we wszelkich dziedzinach i powszechną szczęśliwość. Ba, wedle oficjalnych, rządowych danych byliśmy dziesiątą potęgą gospodarczą świata! I już nie tylko lubili nas Sowieci, ale światowiec Gierek miał przecież doskonałe układy z Zachodem. Siermiężny Gomułka straszył Niemcami i imperializmem amerykańskim, a Gierek ściskał się z Nixonem, Fordem, Carterem, Walterem Scheelem, kanclerzem Brandtem i Valérym Giscardem d’Estaingem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zakończyły się rządy Gierka - powszechnie wiadomo. Czy teraz czeka nas powtórka z rozrywki? Trudno powiedzieć. Wtedy były puste półki, choć ludzie na ogół mieli namiastkę pieniędzy. Teraz bardziej grożą puste portfele. Wtedy istniały wielkie zakłady przemysłowe i nie było bezrobocia. Teraz wielkich, państwowych firm już prawie nie ma, a bezrobocie jest bardzo duże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obawiam się jednak, że podbudowane zwycięstwem PO zupełnie przestanie się liczyć ze społeczeństwem i popełni błąd, który doprowadzi do protestów. Może nie tak masowych i nie tak skutecznych, jak przed trzydziestu laty, ale raczej wesoło nie będzie. I prorokowana w retorycznym uniesieniu przez niektórych zdemenciałych staruszków wojna polsko-polska może stać się rzeczywistością. Ale wariant bałkański raczej nam nie grozi, ponieważ Polacy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;engross&lt;/span&gt; już dawno stracili jaja, a rozumem potwierdzają trafność słynnych &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Polish jokes&lt;/span&gt;. Ale to się być może  zmieni, kiedy naprawdę solidnie dostaną po dupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będzie ciekawie, w każdym razie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8666841170246711114?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8666841170246711114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/na-szczescie-wygraa-platforma.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8666841170246711114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8666841170246711114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/na-szczescie-wygraa-platforma.html' title='Na szczęście wygrała Platforma?'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4128684380606870902</id><published>2011-10-07T19:51:00.006+02:00</published><updated>2011-10-07T22:14:05.354+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>Październik, Platforma i śmietnik</title><content type='html'>W ostatnich tygodniach sporą furorę w internecie i na ulicach (w postaci plakacików i vlepek) robi hasło "9-go października wrzuć Platformę do śmietnika". Cóż, hasło zgrabne, cel zbożny, ale widzę ogromne niezrozumienie metody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak być może wiecie, hasło to powstało w środowisku kibicowskim i jest wyrazem opinii tych wszystkich, którzy rządów Platformy mają po prostu dość. I to do nich kieruję moje słowa, nie do elektoratu PiS, czy innych partii. Do tych, którzy chcą, aby PO przestała wkrótce rządzić naszym nadal pięknym i jeszcze nie zbankrutowanym krajem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż jest tylko jeden sposób, nie dla wszystkich łatwy do przyjęcia, aby to życzenie z hasła się spełniło - jest nim głosowanie na PiS. Wiem, że dla wielu jest to nie do przyjęcia, ale tym samym oznacza to, że jednak z dwojga złego wolą dalsze rządy Platformy. OK, odłóżmy emocje na bok, choćby na chwilę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głosowanie na KNP, PSL (które zresztą aktualnie współrządzi z PO) lub PJN (o komuchach czy zbieraninie dziwolągów od Palikota nie warto mówić) w niczym nie osłabi Platformy, jak też w niczym nie wpłynie na jakąkolwiek zmianę w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiecie, że Korwin-Mikke, Marek Jurek albo Paweł Kowal mają wielokrotnie lepsze pomysły na Polskę, niż PiS? OK, niech wam będzie. Ale mają też wielokrotnie mniejsze szanse na zrealizowanie tych pomysłów. Nawet, gdyby któryś z polityków tych partii dostał się do parlamentu, to co? Sam jeden albo w kilku przegłosują cokolwiek? No pewnie, że nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma może po niedzieli wylądować w śmietniku tylko dzięki zdecydowanemu zwycięstwu PiS. Bo nawet, gdy PiS wygra nieznacznie, to i tak nadal będzie rządzić PO. Media zadbają już o to, by nawet najgłupszy konsument polityki powtarzał z mądrą miną: "No tak, PiS nie ma zdolności koalicyjnej, więc zrozumiałe, że prezydent nie powierzy im tworzenia rządu". A PO będzie miało ową zdolność, a jakże. Czy z PSL, Czy z SLD, czy nawet z Palikotem, jeśli jego pospolite ruszenie dostanie się do parlamentu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko wzmocnienie partii Kaczyńskiego głosami antypeowców może coś zmienić. W obowiązującej ordynacji wyborczej małe partie nie mają znaczenia i dopóki się ona nie zmieni - nigdy nie będą miały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zrobicie, jak chcecie, szanowni przeciwnicy obecnego reżimu. Lecz przy głosowaniu starajcie się posługiwać nie tylko sumieniem, ale i rozumem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4128684380606870902?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4128684380606870902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/pazdziernik-platforma-i-smietnik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4128684380606870902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4128684380606870902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/pazdziernik-platforma-i-smietnik.html' title='Październik, Platforma i śmietnik'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7381541625393690650</id><published>2011-10-07T13:48:00.007+02:00</published><updated>2011-10-07T15:19:50.942+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>Nie bądź frajerem, urna twoja mać!</title><content type='html'>Nie zamierzam nikogo namawiać do głosowania, ani do olania wyborów, żeby było jasne. Tekst ten kieruję do tych, którzy zamierzają uczestniczyć w wyborach jako głosujący i jako członkowie komisji/mężowie zaufania. Dla przejrzystości, ułożę to w punkty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jeżeli idziesz głosować&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Jeśli, na znak protestu (?) chcesz tylko zaznaczyć swą obecność, ale nie zamierzasz głosować na żadna partię/kandydata do senatu - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nie wrzucaj pustej karty&lt;/span&gt; do urny. Dajesz komuś szansę, żeby zagłosował za Ciebie... Jeśli już - przekreśl całą kartę i ew. ozdób ją jakimś hasłem protestem, jeśli to ci ulży. Osobiście uważam, że fatygowanie się do lokalu wyborczego, żeby nie zagłosować, jest pomysłem kompletnie idiotycznym, ale cóż, można i tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Jeśli głosujesz i nie chcesz, żeby jakiś fanatyk (są tacy w komisjach, są...) dostawił chyłkiem jeszcze jeden krzyżyk i unieważnił tym samym twój głos - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;posmaruj pozostałe kratki świecą!&lt;/span&gt; To nie jest ciężka robota, a czasu jest naprawdę sporo. Siądź spokojnie i zrób to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Nie korzystaj z długopisów, oferowanych przez lokal wyborczy. W ogóle nie korzystaj ze "standardowych" długopisów. Weź ze sobą kolorowy flamaster i dodatkowo, poza krzyżykiem przy nazwisku wybranego kandydata postaw np. wykrzyknik (albo dwa, lub trzy, zależy od temperamentu ;-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując - nie bądź frajerem, zabezpiecz swój głos! &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Weź ze sobą kolorowy flamaster i kawałek świeczki&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli jesteś członkiem komisji/mężem zaufania&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. W trakcie trwania głosowania notuj:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- ilość osób spoza obwodu, głosujących na zaświadczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- frekwencję w ogóle&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- wypadki uprawiania agitacji wyborczej w lokalu i w jego okolicy. Przypadki agitacji, sugerowania, jak głosować w wykonaniu członków komisji (zdarza się, zdarza...) natychmiast zgłaszaj przewodniczącemu i dopilnuj, by znalazły się w protokole&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- zwróć uwagę, czy przygotowane do wydania karty do głosowania są ostemplowane pieczęcią komisji obwodowej. Karty są stemplowane tuż przed rozpoczęciem wyborów - przewodniczący komisji przed otwarciem lokalu otrzymuje pieczęć i paczki z czystymi kartami &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Po zakończeniu głosowania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- domagaj się, aby usunięto wszelkie przybory do pisania przed otwarciem urny. Najpierw będzie sortowanie kart - zwróć uwagę na te karty, które powędrują na kupkę głosów nieważnych/wątpliwych. Przy ich komisyjnej ocenie domagaj się obiektywnej oceny głosów wątpliwych, wedle tych samych reguł (np. krzyżyk "jakby poza kratką" - OK w wypadku partii Y, nieważny w wypadku partii Z - tak nie może być). Domagaj się, by karty bez pieczęci były uznane za nieważne! Patrz uważnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- podczas liczenia głosów zwróć uwagę na wszelkie niedokładności - suma głosów ważnych i nieważnych musi równać się ilości wydanych kart do głosowania i nie ma to tamto. Owszem, zdarza się, że ktoś bierze sobie karty "na pamiątkę", ale to baaaardzo rzadki wypadek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- porównaj wynik frekwencji z ilością kart wyjętych z urny. Frekwencję śledź na bieżąco w ciągu dnia, notuj. Zbieraj dane od poszczególnych członków komisji przez cały czas głosowania i notuj. W wypadku, gdy suma kart wyjętych z urny znacząco odbiega od frekwencji (jest o wiele mniej lub o wiele więcej kart, niż było głosujących) - zażądaj, by uwagi na ten temat zostały wpisane do protokołu - masz do tego prawo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- po spisaniu protokołu sfotografuj go, każdą stronę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- zdjęcia protokołu i swoje notatki przekaż do komitetu wyborczego swojej partii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jeżeli jesteś przewodniczącym komisji&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Pilnuj pieczęci, jak oka w głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Pilnuj, by karty do głosowania były ostemplowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. W wypadku stwierdzenia agitacji w lokalu i w jego bezpośrednim sąsiedztwie - interweniuj natychmiast. Każ opuścić lokal osobom uprawiającym agitację, zachowującym się w sposób nieprzyzwoity, będącym pod wyraźnym wpływem alkoholu. W razie oporu natychmiast wzywaj policję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. W wypadku łamania prawa wyborczego przez członka komisji (zdarza się) natychmiast wyklucz go ze składu i zgłoś ten fakt do komisji rejonowej. Wpisz to też do końcowego protokołu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Nie uczestnicz w sortowaniu kart i liczeniu, tylko bacznie obserwuj, co robią inni. Ty i tak będziesz musiał wypełnić protokół, zatem nie daj się wkręcić w jakieś zajęcia pod pretekstem, "że się obijasz". Bądź jak belfer na klasówce - patrz, czy nikt nie ściąga :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle. Zadbajmy o tę demokrację, bo innej nie mamy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7381541625393690650?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7381541625393690650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/nie-badz-frajerem-urna-twoja-mac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7381541625393690650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7381541625393690650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/nie-badz-frajerem-urna-twoja-mac.html' title='Nie bądź frajerem, urna twoja mać!'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3725841878617130956</id><published>2011-10-06T15:11:00.004+02:00</published><updated>2011-10-06T15:23:35.000+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mendia'/><title type='text'>Wypatroszone lisy i telewizyjne gugały</title><content type='html'>Obejrzyjcie na tubce wywiady z politykami, które dziennikarze przeprowadzają w Niemczech, Wielkiej Brytanii, USA. A potem Lisa i Gugałę z ostatnich dni. To niewiarygodne, jakim zwykłym, ordynarnym chamstwem charakteryzują się tzw. "gwiazdy" tutejszego dziennikarstwa. Ledwie ukrywana wściekłość i niechęć Lisa, a także bezustanne zakrzykiwanie i nie pozwalanie na wypowiedź gościa w wykonaniu Gugały to cechy najbardziej rzucające się w oczy i uszy. Do pełni obrazu brakowało tylko mundurów, w które Jaruzelski poubierał funkcjonariuszy mediów w stanie wojennym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest upadek. To niczym już nie maskowana stronniczość, skrajna niechęć i pragnienie "zniszczenia" rozmówcy, jak na ubeckich przesłuchaniach. O pierdołach podniesionych do rangi czegoś ważnego (Lis), czy o "wdrukowywaniu" w widzów ewidentnych kłamstw (Gugała) nie warto wspominać. Przypuszczam, że takiego dna nie ma nawet na Białorusi, o Rosji nie wspominając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska to dziwny kraj. Polskie media i rządzący politycy zaciekle bronią interesów i "dobrego imienia" Niemiec lub Rosji, twierdząc przy tym, że to jest najlepsze dla Polski. Takie dno było może przed rozbiorami, gdy ambasador Rosji był najważniejszą postacią w Warszawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Igor Janke oburza się na "dziennikarstwo" Lisa, Rada Programowa TVP pisze na Berdyczów, czyli do Rady Etyki Mediów w tej samej sprawie, a niemal jednocześnie Gugała udowadnia, że w chamstwie i pogardzie dla rozmówcy można pójść jeszcze dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A przecież, posługując się słowami Żorża Ponimirskiego, sami wywindowaliście te bydlęta na piedestał. Nie jesteście, dziennikarze, poważną korporacja zawodową, bo żadna poważna korporacja nie pozwoliłaby na to, by prestiż zawodu tak zszedł na psy. Nie od wczoraj tacy "dziennikarze" jak Lis, Gugała, Olejnik, Żakowski itp. itd. pokazują, gdzie mają zasady Karty Etycznej Mediów. Nie od wczoraj media są niczym innym, niż machiną propagandową podporządkowaną w większości jednej opcji politycznej i wielką pralką mózgów, serwującą kłamstwa i oszczerstwa bez żadnej odpowiedzialności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj najlepsze predyspozycje do zawodu dziennikarza to klinicznie stwierdzony brak kręgosłupa i kompletna nieznajomość podstawowych zasad &lt;span style="font-style:italic;"&gt;savoir-vivre&lt;/span&gt;'u. Mile widziane wrodzone chamstwo, tupet i niewolnicza dyspozycyjność. Brak podstawowej wiedzy na tematy gospodarcze i społeczne jest dodatkowym atutem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co się dziwić, że tzw. "przeciętny Kowalski" jest głupi jak taczka i zagubiony w świecie, jak drops za podszewką? Skoro ludzie, których zawodem jest informowanie dbają głównie o to, by żadna istotna informacja nie przebiła się do jego świadomości i aby żył w matriksie zaprogramowanym przez nadzorców niewolników, jakimi są nadzorcy dziennikarzy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polacy nie są głupi. Są nieustannie i skutecznie ogłupiani, trzymani pod medialną narkozą. Kiedyś, za pierwszego prlu społeczeństwo było trzymane za gębę przez SB, MO i ZOMO. Nastąpił jednak pewien "postęp". Dzisiaj te rolę spełniają media, śledzące każdy krok opozycji i pałujące publicznie ludzi niewygodnych dla reżimu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś wzywano do palenia komitetów. Dzisiaj należałoby puścić z dymem redakcje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3725841878617130956?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3725841878617130956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/wypatroszone-lisy-i-telewizyjne-gugay.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3725841878617130956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3725841878617130956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/10/wypatroszone-lisy-i-telewizyjne-gugay.html' title='Wypatroszone lisy i telewizyjne gugały'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8634458648092263447</id><published>2011-09-25T15:42:00.002+02:00</published><updated>2011-09-25T15:48:11.406+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obłuda'/><title type='text'>Samopodpalenie i powszechna obłuda</title><content type='html'>Człowiek stracił pracę. Komornik zajął mu to i owo. Człowiek zaczął pisać listy, żaląc się na swoją krzywdę - do premiera, do polityków. Nic nie wiem o tym, czy usiłował zaangażować media, choćby lokalne, czy zwrócił się do prawników - skoro potraktowano go tak jawnie niesprawiedliwie i niezgodnie z prawem, to przypuszczam, że dałoby się znaleźć prawnika, który chciałby się na tak spektakularnej sprawie wypromować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek jednak postanowił inaczej. Wziął rozpuszczalnik, oblał się nim i podpalił pod URM, zostawiając list, w którym opisał bezduszność polityków i ich brak zainteresowania swoją historią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i zaczął się wielki show. Ze wszystkich stron padają obłudne apele, by nie wykorzystywać tragedii człowieka i jego rodziny w bieżącej walce politycznej o żłób, bo, prawda, wybory tuż-tuż. Że dziennikarze powinni zainteresować się sprawą, i owszem, wyjaśnić wszelkie niuanse, ale politycy niech sobie dadzą siana, bo nie uchodzi, bo to nie jest &lt;span style="font-style:italic;"&gt;comme il faut&lt;/span&gt;, żeby włączać ten akt samopodpalenia w nurt wyborczej kampanii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to podawane jest w oparach współczucia dla nieszczęsnego człowieka, każdy życzy mu wyjścia z tego okropnego stanu i głośniej lub ciszej wyraża nadzieje, że spotka go jakieś zadośćuczynienie wyrządzonych krzywd. Nie spotkałem się dotąd z opinią, że człowiek, jeśli przeżyje, powinien przede wszystkim trafić pod opiekę psychiatrów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ano tak, moi mili - psychiatrów. U każdego zdrowego psychicznie człowieka najsilniejszym instynktem jest instynkt przetrwania. I nie chce być inaczej. Człowiek, który się targa na życie, a zwłaszcza w spektakularny sposób - nie jest całkiem zdrów na umyśle. I nie jest to depresja, którą i tak wielu ludzi nie uważa za chorobę tylko stan ducha. Ludzie w depresji raczej nie piszą listów do władz i nie urządzają spektakli całopalenia na oczach całego kraju. Ludzie w depresji odchodzą po cichu, dzień po dniu ograniczając swoje kontakty ze światem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, spotkam się z ripostą typu "a Siwiec?". Człowiek, który zaprotestował przeciwko agresji UW na Czechosłowację paląc się publicznie? Też był psychiczny? Taki bohater? Owszem, był. Przynajmniej moim zdaniem, bo dla mnie bohaterstwem jest życie, a śmierć przez samobójstwo - kapitulacją. Czy to znaczy, że ich protest był pozbawiony sensu, nie miał racji? Ależ miał, obydwaj mieli - i Siwiec i ów człowiek pod URM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komuna była zła, interwencja w Czechosłowacji była tego zła emanacją. Urzędy w Polsce są złe, niekompetentne, niszczą ludzi w niesprawiedliwy, okrutny i głupi sposób. Nie wiem, jak wy, ale ja znam paru ludzi zniszczonych bez litości przez absurdalne prawo, przez "układy", przez urzędowe procedury tak dalekie od zdrowego rozsądku i sprawiedliwości, jak Ziemia od Księżyca. Gdyby normą w tym wypadku było samobójstwo, nasz kraj liczyłby znacznie mniej obywateli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to jest zadanie dla polityków, dla dziennikarzy. Nie użalanie się lub pomijanie milczeniem aktu pojedynczego, chorego psychicznie człowieka, tylko dobranie się do tyłka chorym urzędom, choremu prawu, chorym procedurom. Jeżeli nic się w tym bajzlu nie zmieni, to akt samopodpalenia pójdzie na marne i zniknie w natłoku innych "njusów", typu Doda bez majtek na festiwalu, kobieta z brodą, cielę z dwiema głowami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale coś mi mówi, że nic z tego nie będzie, poza frazesami z ust polityków i dobrą wierszówką dla dziennikarzy. Od czasu do czasu najsłabsi psychicznie ludzie zmieleni przez idiotyczny i nieludzki system popełnią samobójstwo, czasem trafiając dzięki temu na nagłówki gazet i do przemówień polityków, a sedno pozostanie nienaruszone. Trochę żalu, trochę wzniosłych obłudnych słów i tyle. Urzędy dalej będą mielić ludzi, tysiące tragedii pozostanie w cieniu. Bo tak wygodniej, a w ogóle &lt;span style="font-style:italic;"&gt;who cares&lt;/span&gt;, skoro diety i pensje są jeszcze wypłacane?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8634458648092263447?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8634458648092263447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/samopodpalenie-i-powszechna-obuda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8634458648092263447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8634458648092263447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/samopodpalenie-i-powszechna-obuda.html' title='Samopodpalenie i powszechna obłuda'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3764830716004639377</id><published>2011-09-22T23:51:00.001+02:00</published><updated>2011-09-22T23:51:57.435+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>Na trasie tuskobusu...</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="360"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iC5eJ5HkC1I?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/iC5eJ5HkC1I?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="360" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3764830716004639377?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3764830716004639377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/na-trasie-tuskobusu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3764830716004639377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3764830716004639377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/na-trasie-tuskobusu.html' title='Na trasie tuskobusu...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4607881269673543899</id><published>2011-09-20T19:52:00.003+02:00</published><updated>2011-09-20T20:39:06.133+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>PO: Zrobimy więcej</title><content type='html'>Cóż... Shit happens.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img821.imageshack.us/img821/3016/plakatpo2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 560px; height: 340px;" src="http://img821.imageshack.us/img821/3016/plakatpo2.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;__________________________________________________________________________&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;PO powróci w kampanii:&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;PO nadal robi&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;oraz w kampanii:&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;PO robi jeszcze więcej&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4607881269673543899?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4607881269673543899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/po-zrobimy-wiecej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4607881269673543899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4607881269673543899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/po-zrobimy-wiecej.html' title='PO: Zrobimy więcej'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-295171591915681780</id><published>2011-09-16T18:13:00.003+02:00</published><updated>2011-09-16T18:15:03.825+02:00</updated><title type='text'>Skąd się biorą lemingi?</title><content type='html'>Od kilku lat socjolodzy, dziennikarze, blogerzy i komentatorzy nie mogą jednoznacznie określić i zgodzić się co do tego, skąd w Polsce biorą się wyborcy szczególnie tępi, podatni na propagandę, odrzucający samodzielne myślenie o otaczającym ich świecie na rzecz gotowych, nijak nie przystających do realiów życia propagandowych sloganów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta grupa wyborców, niezwykle liczna, dorobiła się miana "lemingi", od sympatycznych skądinąd gryzoni, które raz na jakiś czas dostają amoku i równie masowo, co bezmyślnie topią się w oceanie. Ludzki leming, w odróżnieniu od gryzonia, w amoku tkwi nieustannie, a raz na jakiś czas funduje zgrozę wszystkim swoim współplemieńcom przy okazji wyborów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leminga polskiego charakteryzuje - poza totalnym brakiem myślenia - emocjonalne rozpięcie pomiędzy bezkrytycznym uwielbieniem dla rządów Donalda Tuska, a irracjonalną nienawiścią do Jarosława Kaczyńskiego. Skrajnym przypadkiem tej postawy jest wielokrotnie spotykane przeze mnie na różnych forach internetowych stwierdzenie, że lepiej być nędzarzem za Tuska, niż bogaczem za Kaczyńskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lemingi od czasu do czasu "chowają babci dowód", deklarują masowo zakupy w "Biedronce" na złość Kaczorowi, przyłączają się do najgłupszych możliwych "akcji" na fejsbuku itp. itd. A uczeni w piśmie ludzie usiłują nakreślić portret leminga wyborcy, szukjąc go a to w wielkich miastach, a to wśród seryjnie produkowanych na dziwnych uczelniach ćwierćinteligentów, a to wśród zapracowanych na śmierć japiszonów, a to wśród zakompleksionych, wiejskich aspirantów do "wielkomiejskości" i europejskości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem rzecz jest o wiele prostsza, acz w backgroundzie czai się mizerna jakość polskich szkół, polskich elit i tzw. "autorytetów". Istota rzeczy jednak jest prostsza, niż wydawać by się mogło uczonym analitykom od nauk społecznych, a wyłożył ją poeta. Tak, poeta, ów kochanek Muz! W przebłysku geniuszu odpowiedzi na zawarte w tytule notki pytanie udzielił Julian Tuwim:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Spotkali się w święto o piątej przed kinem&lt;br /&gt;Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutejsza idiotko! - rzekł kretyn miejscowy -&lt;br /&gt;Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejscowa kretynka odrzekła - Z ochotą,&lt;br /&gt;Albowiem cię kocham, tutejszy idioto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko&lt;br /&gt;I poszedł do kina z tutejsza idiotką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na miłym macaniu spłynęła godzinka&lt;br /&gt;I była szczęśliwa miejscowa kretynka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż wreszcie szepnęła: - kretynie tutejszy!&lt;br /&gt;Ten film, mam wrażenie, jest coraz nudniejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc poszli na sznycel, na melbę, na winko,&lt;br /&gt;Miejscowy idiota z tutejszą kretynką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym&lt;br /&gt;Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ten sposób dorobią się córki lub syna:&lt;br /&gt;Idioty, idiotki, kretynki, kretyna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By znowu się mogli spotykać przed kinem&lt;br /&gt;Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie. Produkcja trwa, choć podobno ostatnio zanotowano spadek...&lt;br /&gt;W ramach bonusu - Grzegorz Turnau:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="360"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SScOK4I1QFY?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SScOK4I1QFY?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="360" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-295171591915681780?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/295171591915681780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/skad-sie-biora-lemingi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/295171591915681780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/295171591915681780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/skad-sie-biora-lemingi.html' title='Skąd się biorą lemingi?'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4952609058423390056</id><published>2011-09-16T02:14:00.003+02:00</published><updated>2011-09-16T02:37:19.154+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>Plakaty, aniołki, miotły i tramwaje</title><content type='html'>&lt;img src="http://img215.imageshack.us/img215/2526/pisplakat2.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moherowie babcie z PiS-u mają przewagę liczebną, ale laski związane z PO biją je na głowę doświadczeniem i sprytem... Czy któraś z tych moherek przeżyłaby cztery lata na jednym dorszu za 6,50 + VAT? Czy przekopałaby w parę dni las i bagno na metr głęboko? Czy potrafiłaby pojechać tramwajem pod prąd bez prądu? A może któraś już rządziła i umiała tak rozp... rozbudować Stolicę? Na pewno żadna nie miała też rozbieranej sesji dla "Super Expressu", bo to zacofane moherki są!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img43.imageshack.us/img43/193/plakatpo.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4952609058423390056?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4952609058423390056/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/plakaty-anioki-mioty-i-tramwaje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4952609058423390056'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4952609058423390056'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/plakaty-anioki-mioty-i-tramwaje.html' title='Plakaty, aniołki, miotły i tramwaje'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-2501669705499763214</id><published>2011-09-14T13:39:00.003+02:00</published><updated>2011-09-14T13:49:16.527+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idiotyzmy polskie'/><title type='text'>Szatan z "Bravo Girl" i biedny Kazik</title><content type='html'>Lektura mediów wszelakich zniechęca nawet do czytania, o pisaniu nie wspominając. Ale pewne rzeczy są śmieszne w odróżnieniu od przeciętnej, potwornej nudy, zatem przełamuję niechęć i sięgam po klawiaturę. Cóż, kwadrans z życia wyjęty, ale niech tam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy ze śmiesznych wątków, jakimi żyje gawiedź, to niejaki Nergal w TVP. Podobno od reakcji Kościoła i środowisk ludzi wierzących na tę zniewagę zależy dalszy los chrześcijaństwa w umęczonej Najjaśniejszej, a kto wie - może i na całym świecie. Podobno tak zawyrokował red. Lisiecki, a wielu komentatorów się z tym zgadza. Nosz ludzie... Jeszcze trochę takich głupot, a poza Wałęsą, który twierdzi, iż sam (no, trochę mu Danuśka pomagała...) obalił komunizm, wykreujecie gostka, który będzie głosił, iż sam obalił chrześcijaństwo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kim jest ów Nergal? Satanistą? Śmiech na sali. Koło satanisty to on nawet nie stał. Misio maluje sobie gębę, robi "straszne" miny wywołujące lęki u czterolatków, pisze teksty na poziomie literackim o wiele niższym, niż większość wierszyków w dworcowych kiblach i udaje, że umie grać na gitarze. Aha - i jeszcze podarł książkę. A poza tym jest "gwiazdą" tabloidów, idolem garstki matołków i wypromował się krótkim związkiem z różową landrynką, czyli Dodą - idolką dziewcząt z podstawówki i młodszych klas gimnazjum. Widziałem jakieś dwa lata temu tę parę na spacerze w Sopocie, już po zmroku. Nic strasznego, rzec można chłopak i dziewczyna jak miliony innych, w normalnych ciuchach, za rączkę. Ani jedno, ani drugie nie miało w sobie nic ze scenicznego image'u. Ot, Doda i Nergal "po pracy". Ani zeń satanista pożerający dzieci, ani z niej różowa Barbie epatująca głupawym końskim śmiechem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten "satanizm", ta "dziwkowatośc" to są - mniejsza o to, czy mądre, czy głupie; ważne, że dochodowe - kreacje dla gawiedzi i tabloidów. Głupki kupują te wizerunki, ale dlaczego robią to, zdawałoby się, inteligentni ludzie? Nergal to licha popkultura i nic więcej. Znalazł sobie niszę i się w niej usadowił. Na koncercie, w wywiadzie, przed obiektywem napina się i udaje zombie, ale tak naprawdę to tylko plastikowy produkt mediów, robiący w szołbiznesie na odcinku "młot na katoli".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy zatem jest sens tak "serioznie" protestować przeciwko temu, że komercyjny program będzie miał jurora ze świata komerchy, acz z jej specyficznej półki? Moim zdaniem - nie. Że to publiczna TV? A od kiedy ona jest publiczna? Tak ona jest publiczna, jak państwowa francuska firma telekomunikacyjna jest polska i w dodatku prywatna, SA. TVP zawsze była państwowo-partyjna, a od czasów komercjalizacji mediów stała się jak najbardziej komercyjna. Jej jedyną misją jest mieć wyższe słupki oglądalności, niż konkurencja i wyczesać więcej kasy od reklamodawców. Kazania na temat "misyjności" TVP to zwykłe zaklinanie deszczu, a poza tym nie jest to najważniejszy polski problem, niestety...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A że Nergal podarł Biblię? Ludzie, ten "szatan" z kolorowych pisemek podarł książkę. Książkę. To nie jest Słowo Boże, jak obraz Chrystusa nie jest Bożym Synem, tylko obrazem. Idioci i totalitaryści od zawsze niszczyli książki, palili je na stosach, skazywali na przemiał... Facet wykonał ten śmieszny i żałosny gest, bo doskonale wiedział, że dzięki temu z dnia na dzień wyjdzie z niebytu i stanie się "gwiazdą". I tak też się stało. Znaleźli się "oburzeni i obrażeni", którzy też zawalczyli o swoje pięć minut w mediach i pooooszło... Jak to powiedział Żorż Ponimirski: "Sami wywindowaliście to bydlę na piedestał". I jak widzę - "promocja" Nergala trwa dalej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biedny Kazik. Parę miesięcy temu przyznał w jakimś wywiadzie, że wkurza go Platforma, że za PiS-u żyło mu się lepiej, a ś.p. Lech Kaczyński był najlepszym prezydentem Polski w minionym dwudziestoleciu, a teraz wywleczono tę wypowiedź i natychmiast zawieszono Kazika na sztandarach... Jeszcze trochę tej idiotycznej euforii, a dowiem się, że Kaczyński zamierza dać mu "jedynkę" w Warszawie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi raz apeluję - ludzie, ogarnijcie się! Kazik i owszem - dokonał czegoś, na co niewielu stać - pokonał dysonans poznawczy, przyznał, że dał się zmanipulować i wyszedł na idiotę. To rzadka rzecz, wymagająca sporej cywilnej odwagi, dystansu do siebie i zwyczajnej przyzwoitości. Aż tyle i tylko tyle. Nie róbcie więc zeń "pisowca", bo tego nie powiedział, tak się nie określił. Kazik zawsze był sobą, mocno niezależnym indywidualistą i niech tak zostanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robienie z Kazika "pisowca" jest równie zabawne, jak robienie z Nergala "satanisty". Mnie jest zupełnie obojętne, czy Kazik pójdzie na wybory, czy nie, a jak pójdzie, to na kogo zagłosuje. Jest dorosłym, wolnym facetem i może robić to, co uważa za stosowne. Tak czy siak - nie będzie mu łatwo w tzw. "środowisku", bo już "skontrowano" jego opinię wyciągniętym z szafy Lipińskim, a co głupsi fani zamierzają palić jego płyty. Krótko mówiąc - idioci są po obu stronach polskich podziałów. Nie dajmy się zwariować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-2501669705499763214?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/2501669705499763214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/szatan-z-bravo-girl-i-biedny-kazik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2501669705499763214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2501669705499763214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/szatan-z-bravo-girl-i-biedny-kazik.html' title='Szatan z &quot;Bravo Girl&quot; i biedny Kazik'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4016070231939338005</id><published>2011-09-06T22:46:00.004+02:00</published><updated>2011-09-06T22:55:04.292+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zagadka muzyczna'/><title type='text'>Mała zagadka muzyczna :)</title><content type='html'>Polityka jest nudna, jak psia dupa, zatem dla odmiany mała zagadka muzyczna, którą dedykuję &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://isztar.salon24.pl/318457,wiec-o-muzyce-angelus" target="_blank"&gt;isztar&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; (która jest muzykiem) i &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://telok.salon24.pl/340054,roger-waters-ma-dzisiaj-urodziny" target="_blank"&gt;telokowi&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, który muzykę kocha i jest blogerskim didżejem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie brzmi: Kto gra, co gra, kiedy i gdzie (czyli co to za koncert, innymi słowy)? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="390"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IQbwT9qCBOo?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/IQbwT9qCBOo?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja się na jakiś czas odcinam od blogowania, zatem spoko, jest czas na rozwiązanie tej dość prostej zagadki :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4016070231939338005?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4016070231939338005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/maa-zagadka-muzyczna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4016070231939338005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4016070231939338005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/maa-zagadka-muzyczna.html' title='Mała zagadka muzyczna :)'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-2865636997240135041</id><published>2011-09-06T17:01:00.001+02:00</published><updated>2011-09-06T17:01:49.559+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>Spot wyborczy PO. 4 lata później...</title><content type='html'>&lt;object width="480" height="390"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nwLy-of9vw0?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/nwLy-of9vw0?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-2865636997240135041?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/2865636997240135041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/spot-wyborczy-po-4-lata-pozniej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2865636997240135041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2865636997240135041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/spot-wyborczy-po-4-lata-pozniej.html' title='Spot wyborczy PO. 4 lata później...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5925397030043837743</id><published>2011-09-05T21:22:00.003+02:00</published><updated>2011-09-05T21:29:18.105+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chłopaki nie płaczą'/><title type='text'>Bolec o kampanii wyborczej PJN</title><content type='html'>Znany szołmen Marek Migalski pochwalił się dzisiaj hasłem wyborczym swojej kanapy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;"Wszystko jest możliwe" – tak brzmi nasze hasło wyborcze w kampanii internetowej. I rzeczywiście – jesteśmy przekonani, że wszystko, co dobre, jest w Polsce możliwe. Możliwe są czyste dworce i punktualne pociągi, możliwe są autostrady budowane na czas i sprawna służba zdrowia. Możliwe też jest tanie i dobrze zarządzane państwo, niższe podatki i sprawne sądownictwo. Możliwe jest także prowadzenie polityki zagranicznej, która nie będzie ciągłym pohukiwaniem na naszych partnerów, ale nie będzie jednocześnie jedynie nadstawianiem im ramienia do poklepywania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O komentarz poprosiliśmy "Bolca":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="390"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/k73nVf0Jxo0?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/k73nVf0Jxo0?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5925397030043837743?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5925397030043837743/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/bolec-o-kampanii-wyborczej-pjn.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5925397030043837743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5925397030043837743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/bolec-o-kampanii-wyborczej-pjn.html' title='Bolec o kampanii wyborczej PJN'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-9047870360411429061</id><published>2011-09-05T16:55:00.006+02:00</published><updated>2011-09-05T17:16:07.988+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>Gdyby wybory mogły cokolwiek zmienić, zostałyby zakazane</title><content type='html'>...jak głosi pewne anglosaskie powiedzenie (diabli wiedzą, kto to pierwszy powiedział; jakiś anonim i w języku angielskim, tylko to jest pewne). I ja się z tym zgadzam, osobliwie, kiedy patrzę na polską politykę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska scena polityczna jest dokumentnie zabetonowana przez niedorzeczną ordynację, zaś przeciętny polski wyborca działa i podejmuje decyzje właściwie tylko na podstawie emocji, co stwarza pole do popisu dla propagandy. A zważywszy, że media w II prlu praktycznie realizują koncepcję mediów z czasów Urbana, to mamy to, co mamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo co mogą zmienić najbliższe wybory?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli wygra Platforma Obywatelska, zadłużanie kraju i finansowa degradacja obywateli będzie postępować nadal, a tzw. społeczeństwo nic nie będzie sobie robić z kolejnych afer różnych Zbychów, Mirów i Rychów, ani np. z okradania funduszy emerytalnych. Dokładnie tak, jak nie robi sobie z tego nic już teraz. A jeśli uda się całkiem zakneblować opozycję i przy pomocy np, "rozgrzanych sądów" wyeliminować PiS z przestrzeni publicznej, nastanie wymarzony przez wielu powrót do "dobrobytu gierkowskiego" z prlowskim "jakoś to będzie", "jak się da, to się zrobi", "kto nie kombinuje, ten nie ma". Bo nie oszukujmy się - jedyną opozycją dla obecnego układu rządzącego jest PiS, a nie SLD, o kozetkach typu PJN nie wspominając. Krótko mówiąc - po zwycięstwie PO nastąpi "dalsze umacnianie i rozwijanie" tego syfu, który jest nazywany polską polityką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli wygra PiS, nawet miażdżąco, to i tak nic się nie zmieni. Też będzie powrót, aczkolwiek nie do czasów gierkowskich, a do lat 2005-2007, z tym, że tym razem nie potrwa to dwa lata. Tym razem prezydent nie będzie "hamulcowym" dla jedynie słusznych ustaw, tylko jedynym obrońcą przed kaczyzmem-faszyzmem. Żadne afery i niekompetentne działania rządów PO nie zostaną rozliczone, bo sądy nagle wychłódną i oczywiście cały świat zacznie się z nas śmiać, o czym skwapliwie doniosą "niezależne" media. W dodatku burdel w finansach państwowych i nadchodzący ponoć kryzys tym łatwiej zmiotą PiS ze stołka, że "niezależne" media z łatwością wmówią masom, że to wszystko wina partii Kaczyńskiego. Bo jest jedna, istotna różnica pomiędzy społeczeństwem polskim lat 80-tych ubiegłego wieku, a obecnym - wówczas tylko garstka frajerów wierzyła mediom i ich zapewnieniom, że "nie ma alternatywy dla ludowej Polski". Teraz wierzą miliony cymbałów, nie potrafiących zinterpretować prognozy pogody, jeśli na mapie nie ma narysowanego słoneczka, chmurki albo piorunka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótko mówiąc - Polska jest skazana w obecnym układzie na pogłębiającą się "bananowość". Dopóki gawiedzi wystarczą seriale, tańce z gwiazdkami, a w miarę znośna rata kredytu pozwoli przeżyć do najbliższej wypłaty, dopóty nic się nie zmieni. Miliony idiotów nadal będą żyć marzeniem, że przy odrobinie fartu zostaną gwiazdami reklamy za parę baniek, albo przynajmniej wejdą na okładki bulwarówek jako zwycięzcy konkursu w staniu na głowie. Albo dzięki darciu Biblii lub sikaniu do zniczy. Tych, którzy mają inną koncepcję na życie i na Polskę, jest zwyczajnie za mało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli co? Pozamiatane na wieki wieków amen? Tego nikt nie może wiedzieć, dlatego nie będę się silił na odpowiedź. Może - powtarzam: może ten cały zabetonowany układ paść pod wpływem jakiejś zewnętrznej zawieruchy, typu zadyma na skalę europejską, a być może, że wcześniej pęknie coś na naszym podwórku. Do tego nie trzeba "demokratycznej większości" - wystarczy dość liczna grupa niezadowolonych, lub naprawdę wkurzonych. Może też dojść do walki buldogów pod dywanem i to będzie zapalnikiem. Może. Osobiście niewiele mam przeciw jakiejś niewielkiej, krwawej rewolucji z jej typowymi atrybutami, jak szafot albo zwykłe wieszanie na latarniach. Bo pudrowanie wrzodu na dłuższą metę się nie sprawdzi i wrzód albo sam pęknie, albo trzeba go będzie przeciąć. Poleje się przy tym z pewnością trochę ropy i krwi, ale cóż z tego, jeśli organizm wróci do zdrowia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-9047870360411429061?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/9047870360411429061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/gdyby-wybory-mogy-cokolwiek-zmienic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/9047870360411429061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/9047870360411429061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/gdyby-wybory-mogy-cokolwiek-zmienic.html' title='Gdyby wybory mogły cokolwiek zmienić, zostałyby zakazane'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-885663748638066297</id><published>2011-09-04T11:30:00.004+02:00</published><updated>2011-09-04T11:36:13.496+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koszykówka - polityka - kasa'/><title type='text'>Prywatna Liga Krauzego, czyli paranoja jest gruba</title><content type='html'>W "dzikim kraju", czyli II prlu (nazwa handlowa: III RP), doszło do kolejnej paranoi w tzw. biały dzień. Oto Prywatna Liga Krauzego (nazwa handlowa: Polska Liga Koszykówki), której głównym udziałowcem jest PZKosz, którego z kolei największym płatnikiem jest znany wszystkim pan Ryszard Krauze, zwolniła z I rundy rozgrywek o mistrzostwo Polski GKK Arka S.A. (nazwa handlowa: Asseco Prokom Gdynia), drużynę aktualnego mistrza Polski, przypadkiem należącą również do mesje Krauzego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tę kontrowersyjną decyzję usprawiedliwiono, rzecz jasna, dobrem polskiej koszykówki, aczkolwiek, "wicie rozumicie, som plusy i minusy, ale plusy przeważyły". No ba - plusy są dla pana Krauzego, minusy dla polskiej koszykówki, ale kto by się tam przejmował niegdyś bardzo popularną dyscypliną sportu, skoro nawet teraz, będąc w medialnym zaniku i tak zapewnia działaczom godziwy szmal...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ większość znanych mi entuzjastów sportu woli grę wymyśloną na pastwisku od gry wymyślonej na uniwersytecie i nie bardzo kojarzy, o co chodzi - parę słów wyjaśnienia. Rozgrywki ekstraklasy koszykarzy organizuje PLK. W nadchodzącym sezonie liga będzie liczyła 14 klubów, czyli o dwa więcej, niż w sezonie ubiegłym. Po paru latach wrócił do ekstraklasy absolutny rekordzista w ilości trofeów, czyli Śląsk Wrocław, zarżnięty parę lat temu przez "układ wrocławski".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polskie kluby koszykówki są dość biedne, jako, że trudno o hojnych sponsorów w sporcie, zmarginalizowanym przez debilne zarządy. Wyjątkiem jest Asseco Prokom pana Krauzego, którego budżet wynosi mniej więcej połowę budżetu pozostałych klubów ligi łącznie. Prokom gra też w Eurolidze (gdzie na ogół zbiera baty) a także - i tu uwaga - w tzw. Lidze VTB. Cóż to za twór? Otóż to całkiem prywatna liga sponsorowana przez ruski bank VTB, w założeniu skupiająca najlepsze kluby z obszaru byłego imperium sowieckiego. Twór ten nie jest uznawany przez oficjalne organizacje koszykarskie, jak FIBA czy ULEB, ale o to mniejsza, gdy można zgarnąć kaskę w igrzyskach zafundowanych przez ruską oligarchię. Ot, taka liga bywszego Sojuza, gdzie jest zero ideologii, a sporo kasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już w zeszłym sezonie mesje Krauze chciał olać rozgrywki o mistrzostwo Polski (nie całkiem, bo w play offach APG chciał zagrać jak najbardziej), ale Liga się postawiła i nic z tego nie wyszło. Prokom grał część meczów trzecim składem, zbierając bęcki choćby od beniaminka, najlepszy płatnik był wkurzony, bo w Eurolidze i VTB też nie szło, zatem w tym roku bardziej nacisnął na Ligę pod nowym zarządem i trach - smród się rozszedł, choć puszczenie bąka zaplanowano cichaczem na weekend.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mała dygresja - wyobraźcie sobie, drodzy miłośnicy piłki kopanej, że np. jakiś szejk ma kaprys zrobić "ligę" najlepszych drużyn z obszarów, na których kiedyś rządzili Arabowie i w związku z tym hiszpańska federacja zwalnia Barcelonę z I rundy rozgrywek o mistrzostwo Hiszpanii... Niech sobie chłopaki dorobią parę petrodolarów bo i tak są najlepsi w kraju, to co się będą pieprzyć i grać z jakimiś cieniasami z Majorki. Wyobrażacie to sobie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak jest w II prlu w koszykówce. Wielki powrót Śląska miał odbyć się już w pierwszej kolejce, w Hali Stulecia, ale Śląsk będzie pierwszą rundę pauzował, bo jaśnie Asseco Prokom nie ma życzenia grać. "Cieszą się" zapewne kibice Śląska, "cieszy" klub, bo "wyprzedał" wszystkie bilety na wielki mecz. Tak samo pewnie cieszą się kibice i kluby pozostałych beniaminków, czyli AZS Politechnika Warszawa i ŁKS Łódź... Na pewno zainteresowanie mediów i sponsorów taką śmieszną ligą wzrośnie, no nie? A mesje Krauze, zwany "grubym Rychem" oszczędzi trochę kasy na wyjazdach, hotelach, pensjach itp., "zmarnowanych" na polską ligę. Zaś może uda się zarobić trochę u Rusków. Same korzyści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ptaszki ćwierkają, że PZKosz dostał od Grubego Rycha dwie bańki, stąd ta przychylność władz. Niedużo, prawda? Byle ustawa kosztuje w tym dzikim kraju więcej, niż mistrzostwo Polski w koszykówce, bo do tego się to sprowadza. Od lat sędziowie są panu Krauze wielce przychylni, Związek takoż. W końcu najlepszy płatnik. Nawet nasza reprezentacja gra w koszulkach z napisem POLSKA i PROKOM. To drugie - większą czcionką... Dopiero teraz na piersi zawodników wrócił orzełek, po paru latach wygnania. Ale to zasługa kibicowskiej akcji. Może i teraz kibice sprężą się i zrobią porządek? Hmmmm... Gdy chodzi o kasę, to nie jestem już tak pewny... A może zajmie się tym bajzlem minister sportu i prokuratura?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na stronie Ministerstwa Sportu, w opisie ustawy, jest takie coś: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ustawa o sporcie wprowadza także odpowiedzialność karną za przestępstwa przeciwko zasadom rywalizacji sportowej. Mają one zapewnić prawidłowy przebieg rywalizacji sportowej, a w szczególności przestrzeganie zasad fair play. W przypadku przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za nieuczciwe zachowanie mające wpływ na wynik sportowy będą groziły kary pozbawienia wolności do 8 lub 10 lat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie. A panom: Jackowi Jakubowskiemu (Prezes Zarządu Polskiej Ligi Koszykówki S.A.), Grzegorzowi Bachańskiemu (Prezes Polskiego Związku Koszykówki) i Marcinowi Widomskiemu (Przewodniczący Rady Nadzorczej Polskiej Ligi Koszykówki S.A.), którzy podpisali się pod tą kuriozalną decyzją, wypada już podziękować. Kto by przypuszczał, że tak szybko przyjdzie zatęsknić za R. Ludwiczukiem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-885663748638066297?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/885663748638066297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/prywatna-liga-krauzego-czyli-paranoja.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/885663748638066297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/885663748638066297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/prywatna-liga-krauzego-czyli-paranoja.html' title='Prywatna Liga Krauzego, czyli paranoja jest gruba'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5973122410971322340</id><published>2011-09-02T20:59:00.005+02:00</published><updated>2011-09-02T21:02:14.949+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>Krótki film po debatowaniu</title><content type='html'>A w zasadzie dwa krótkie filmiki, bo odbyły się dwie "debaty". Jedna w "zaprzyjaźnionej telewizji", a druga w "tej drugiej". A ja tak sobie myślę, że polskie kino, przynajmniej w części, jest skazane na ponadczasowość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="390"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QPO1UI7ILNw?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QPO1UI7ILNw?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="390"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kb9Un1pw_Og?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kb9Un1pw_Og?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="390" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5973122410971322340?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5973122410971322340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/krotki-film-po-debatowaniu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5973122410971322340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5973122410971322340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/krotki-film-po-debatowaniu.html' title='Krótki film po debatowaniu'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-2565367978743119143</id><published>2011-09-02T15:28:00.003+02:00</published><updated>2011-09-02T16:02:20.807+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><title type='text'>Płać Warsiawo, płać</title><content type='html'>Jeden z kolegów-blogerów &lt;a href="http://uczciwa.polityka.salon24.pl/338815,skandal-zabieraja-nam-by-bylo-na-premie-dla-ludzi-po" target="_blank"&gt;rozdarł szaty&lt;/a&gt; nad zdzierstwem władz stołecznego miasta, które łupi swoich mieszkańców bez litości,  okazując jednocześnie hojność w obdarowywaniu urzędasów premiami... Ach, co za "bul". I dobrze, ma boleć, jak pisze moja ulubiona blogerka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedawno byłem na spotkaniu z Wojciechem Cejrowskim, na którym - obok mnóstwa innych ciekawych rzeczy, WC powiedział, że Warszawa to taki kompostownik Polski - zsyłamy tam wszelkie odpadki z całego kraju. Potwierdzam to, jako - przez jakiś czas - mieszkaniec stołecznego grodu. Tylu idiotów na metr kwadratowy, tylu chłopów i bab z zabitej dechami wsi, którzy z wioskowych przygłupów awansowali nagle do miana młodych, wykształconych z dużego miasta - nie znajdzie się nigdzie. Ach, te "wielkomiejskie" napinki, ten luz, ten fejsbuk, te szusy po galeriach, to "susi w susiarni", ta duma, że "my mama mnietro" i jesteśmy tacy "ełropejscy", że ho-ho! A ci, co przychodzą pod Krzyż na KP, to "robiom nam wiochem"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serce mi się kraje, bo dla mnie Warszawa to święte miasto, gdzie wszędzie człek stąpa po krwi Polaków, dla których honor, Bóg i Ojczyzna nie były ciemnogrodzkim frazesem... Tylu pięknych, szlachetnych ludzi, do których mogłem mówić "ciociu" lub "wuju" poległo na tych ulicach, których mapa jest dzisiaj zupełnie inna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz co? Mega wiocha, w której dominują debile, japiszony i absurdalna agresja, skierowana przeciw wszystkim, jak trafnie zauważył Zygmunt Miłoszewski w "Uwikłaniu". Bufonada przygłupa, oto wizytówka "sztolycy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żal tylko tych prawdziwych, coraz mniej licznych Warszawiaków, od pokoleń niosących w genach niepokorne miasto. Rodzą się nowi, w większości z chama miastowi. Bo chłop ze wsi wyjść może, owszem, ale wieś z chłopa - nigdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda Warszawy, "warsiawiaków" - ani trochę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-2565367978743119143?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/2565367978743119143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/pac-warsiawo-pac.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2565367978743119143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2565367978743119143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/pac-warsiawo-pac.html' title='Płać Warsiawo, płać'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5730024229942648715</id><published>2011-09-01T14:45:00.005+02:00</published><updated>2011-09-01T16:28:25.795+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marek jurek'/><title type='text'>Jurek ogórek, kiełbasa i sznurek</title><content type='html'>Były marszałek sejmu i były aktywista ZChN-u, czyli Marek Jurek napisał był &lt;a href="http://marekjurek.salon24.pl/338454,sprawa-niewarta-skutecznosci" target="_blank"&gt;notkę&lt;/a&gt; o wczorajszym głosowaniu nad zmianami w obowiązującej ustawie tzw. "antyaborcyjnej". Cztery lata temu podobna kwestia (projekt zmiany konstytucji w sprawie ochrony życia poczętego), a w zasadzie upór Marka Jurka doprowadziła do osłabienia rządu Jarosława Kaczyńskiego, a w rezultacie przyspieszonych wyborów. Pan Jurek pryncypialnie zrezygnował z funkcji marszałka i wystąpił z PiS, jako partii "dwuznacznej moralnie", co nie przeszkodziło mu zawrzeć porozumienia z Romanem Giertychem i Januszem Korwin-Mikkem, który jest za legalizacją narkotyków i burdeli, a społeczną naukę KK, do której jest tak bardzo przywiązany Marek Jurek uważa za socjalistyczne brednie. Widocznie jednak niechęć obu w/w panów do PiS-u okazała się dostatecznym spoiwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nic się chyba w tej materii do dziś nie zmieniło. Bo oto wczorajsze uwalenie projektu nie jest, zdaniem pana marszałka wynikiem tego, że PO i SLD solidarnie głosowały przeciw, tylko tego, że na sali zabrakło paru posłów PiS-u, chociaż wszyscy obecni parlamentarzyści tego ugrupowania byli "za".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż, pamięć mam słoniową i pamiętam, że gdy w 1989 roku kontraktowy sejm wybierał na prezia Jaruzela, to też na sali zabrakło paru posłów OKP, w tym... pana Marka Jurka. I Jaruzel został wybrany jednym głosem. Rozumiem, że dla pana marszałka taki Jaruzel, czy "gruba kreska" to nic w porównaniu ze skrobanką, że nauka społeczna Kościoła milczy w temacie komunistycznych zbrodniarzy, ale to chyba trochę głupio zarzucać komuś coś, co ma się samemu na sumieniu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aliści jak patrzę na "kariery" niektórych byłych zetchaenowców, jak Marcinkiewicza, Niesiołowskiego, Libickich, to w zasadzie nic mnie nie jest w stanie zadziwić. Ich tropizm do konfitur, albo kiełbasy jest zdumiewający, jak na byłych przedstawicieli partii moralnych pryncypiów. I to ich w zasadzie odróżnia od Marka Jurka, który nie tak dawno miał wielki wpływ na polską politykę, ale sam się tego wpływu pozbawił i "w imię zasad" pośrednio zafundował Polakom powrót do prlu. Teraz ostał mu się jeno sznurek. Kiełbasa uciekła, Jurek do piekła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5730024229942648715?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5730024229942648715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/jurek-ogorek-kiebasa-i-sznurek.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5730024229942648715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5730024229942648715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/09/jurek-ogorek-kiebasa-i-sznurek.html' title='Jurek ogórek, kiełbasa i sznurek'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8248329706936068126</id><published>2011-08-31T11:25:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T11:26:43.841+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sierpień'/><title type='text'>Rocznica Sierpnia</title><content type='html'>&lt;img src="http://img194.imageshack.us/img194/7490/stoczniaw.jpg" alt="" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8248329706936068126?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8248329706936068126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/rocznica-sierpnia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8248329706936068126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8248329706936068126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/rocznica-sierpnia.html' title='Rocznica Sierpnia'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4754337450608838195</id><published>2011-08-25T20:08:00.000+02:00</published><updated>2011-08-25T20:09:02.584+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gdańsk'/><title type='text'>Zygmuntowi II. Stoi.</title><content type='html'>&lt;p&gt;W maju go zdjęli, razem z kopułą z ratusza Gł&amp;oacute;wnego Miasta. Podobno nie chciał się kręcić, jak wiatr zawieje, taki uparty kr&amp;oacute;l. I groziło, że z jakimś silniejszym wiatrem zleci na d&amp;oacute;ł i może trafić np. w Budynia. Dwa dobre powody, żeby peowski zarząd miasta naprostował Zygmunta II Augusta.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;No i dziś rano (za wcześnie, by się zrywać z wyra, choć to raptem kilkaset metr&amp;oacute;w) postawili go z powrotem. Ale wczoraj stał jeszcze na &amp;quot;dole&amp;quot;. No, po prostu stał, sami zobaczcie, jak stoi:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img src="http://img718.imageshack.us/img718/2004/zigi2.jpg" alt="" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;W tle liny od ramienia wielkiego dźwigu, kt&amp;oacute;ry wtachał Zygmusia na wieżę. Biorąc pod uwagę pobudzenie kr&amp;oacute;la i to:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img src="http://img828.imageshack.us/img828/1858/zachodzi.jpg" alt="" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;wypada mieć nadzieję, że kr&amp;oacute;l nie miał z tyłem nic do czynienia i nie będzie bulił aliment&amp;oacute;w na małe tyłki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A na koniec - tak to wyglądało wczoraj o zmierzchu. Miejsce dzisiejszej, porannej akcji.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img src="http://img546.imageshack.us/img546/3640/ratuszbz.jpg" alt="" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4754337450608838195?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4754337450608838195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/zygmuntowi-ii-stoi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4754337450608838195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4754337450608838195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/zygmuntowi-ii-stoi.html' title='Zygmuntowi II. Stoi.'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5934299303331153204</id><published>2011-08-08T12:11:00.004+02:00</published><updated>2011-08-08T12:41:42.119+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory 2011'/><title type='text'>Cyrk w budowie</title><content type='html'>&lt;p&gt;Pamiętacie, o starsi czytelnicy w wieku przedemerytalnym, audycję &lt;span style="font-style:italic;"&gt;60 minut na godzinę&lt;/span&gt; z dawnej &amp;quot;tr&amp;oacute;jki&amp;quot;? To dobrze. A pamiętacie taki jej element, jak skecze Jacka Fedorowicza pt. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dyrekcja cyrku w budowie&lt;/span&gt;, w kt&amp;oacute;rych autor niemiłosiernie kpił z &amp;quot;propagandy sukcesu&amp;quot; i tego burdelu, jakim był prl przełomu lat 70/80? No właśnie, dobrze, że pamiętacie. Zatem przygotujcie się na &amp;quot;Powt&amp;oacute;rkę z rozrywki&amp;quot; (też był taki program, a jakże).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto Wydział Propagandy KC PZP... oooops...wr&amp;oacute;ć! oto pijarowcy miłościwie panującej nam Polskiej Zjednoczonej Platformy Obywatelskiej rozpoczęli 5-go sierpnia kampanię buracza... wr&amp;oacute;ć! kampanię reklamową pt. &amp;quot;Polska w budowie&amp;quot;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak głosi zapowiedź, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;w broszurach, spotach telewizyjnych, na własnej stronie internetowej oraz w mediach społecznościowych PO chce zaprezentować projekty modernizacyjne oraz inwestycje, kt&amp;oacute;re trwają we wszystkich regionach Polski&lt;/span&gt;. W ramach kampanii planowane jest wydanie siedemnastu broszur, odpowiadających poszczeg&amp;oacute;lnym wojew&amp;oacute;dztwom oraz stolicy, z informacjami o prowadzonych tam inwestycjach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będą to zar&amp;oacute;wno niewielkie, lokalne przedsięwzięcia, jak i te o znaczeniu og&amp;oacute;lnokrajowym. No tak, sukces goni sukces, jak za Gierka Edwarda. P&amp;oacute;ki co, na jutubie zaprezentowano takie niebywałe, jak na spory, europejski kraj sukcesy, jak boisko Orlik w Lublinie oraz zmodernizowany szpital w Grudziądzu. Poza tym jest też zapora na Skawie w Świnnej Porębie koło Wadowic oraz obwodnica Kielc... Fedorowicz w swojej najlepszej formie nie sięgnął takich wyżyn groteski. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;param value="http://www.youtube.com/v/Xboqe8HnBns?version=3&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;rel=0" name="movie" /&gt;&lt;param value="true" name="allowFullScreen" /&gt;&lt;param value="always" name="allowscriptaccess" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;embed width="560" height="349" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/Xboqe8HnBns?version=3&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;p&gt;Program Partii programem Narodu! By żyło się lepiej! Albo chociaż przyjemniej haratało w gałę i umierało w czystym ł&amp;oacute;żku. Z helikopterem na dachu.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5934299303331153204?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5934299303331153204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/cyrk-w-budowie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5934299303331153204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5934299303331153204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/cyrk-w-budowie.html' title='Cyrk w budowie'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-6191658227766557223</id><published>2011-08-06T12:44:00.012+02:00</published><updated>2011-08-06T13:41:37.250+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='suicide is painless'/><title type='text'>Profil seryjnego samobójcy</title><content type='html'>&lt;p&gt;Nie, w tytule nie ma przejęzyczenia. Ja wiem, że to dziwne, ale III RP, a dokładniej rzecz biorąc - II prl wytworzył specyficzny typ seryjnego samob&amp;oacute;jcy. Gdzieś tam w świecie, a nawet w naszym grajdołku trafia się czasem seryjny zab&amp;oacute;jca, ale seryjny samob&amp;oacute;jca jest wynalazkiem rodzimym, na naszą miarę i możliwości. Tym samob&amp;oacute;jcą pokazujemy światu, na co nas stać i nie jest to nasze ostatnie słowo :)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Co jest cechą wyr&amp;oacute;żniającą polskiego seryjnego samob&amp;oacute;jcę? Z pewnością jest on politykiem, człowiekiem związanym z władzą (byłą lub aktualną), ewentualnie gangsterem z politycznymi powiązaniami. Prawdopodobne jest r&amp;oacute;wnież to, że jest podobny do prokuratora umarzającego dziwne sprawy &amp;quot;z braku dowod&amp;oacute;w&amp;quot;, a także dziennikarza, kt&amp;oacute;ry - mentalnie - jest pierwszy na miejscu zdarzenia i od razu wie wszystko. Niekt&amp;oacute;rzy świadkowie twierdzą, że w rysach seryjnego samob&amp;oacute;jcy odnajdują podobieństwo do przedstawicieli Służby Więziennej, popularnie zwanej &amp;quot;klawiszami&amp;quot;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Inną charakterystyczną cechą polskiego seryjnego samob&amp;oacute;jcy jest to, że ma specyficzną wiedzę na tematy, kt&amp;oacute;re nie powinny być znane gawiedzi. W więzieniach gniją setki r&amp;oacute;żnych gangster&amp;oacute;w, ale samob&amp;oacute;jstwo popełniają jakoś ci, kt&amp;oacute;rzy mieli jakiś związek z polityką - np. bandzior o ksywce &amp;quot;Baranina&amp;quot;. Tradycyjnie powiesił się w monitorowanej celi, co ponoć stało się bezpośrednią przyczyną rozwiązania specgrupy tajnej policji austriackiej EDOK. Ba! Nasi samob&amp;oacute;jcy potrafią nie takie rzeczy, jak obwiesić się w austriackim więzieniu...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Inni gangsterzy, związani z zalatującą na milę polityką tzw. &amp;quot;sprawą Olewnika&amp;quot;, czyli Franiewski, Kościuk i Pazik r&amp;oacute;wnież skutecznie się targnęli i r&amp;oacute;wnież podczas pobytu za kratami. C&amp;oacute;ż, depresja wywołana uwięzieniem często tak się kończy...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ale nie tylko zapuszkowani gangsterzy popadają w depresję. Zdarza się to nawet &amp;quot;kr&amp;oacute;lom życia&amp;quot;, jak np. Ireneusz Sekuła, w pewnych kręgach znany jako TW &amp;quot;Artur&amp;quot;. Parokrotny poseł, były minister, biznesmen i szef Urzędu Ceł parę razy postrzelił się w brzuch, przy czym raz nie trafił. M&amp;oacute;gł sobie oszczędzić b&amp;oacute;lu strzelając w potylicę, ale wcześniej stracił przytomność. C&amp;oacute;ż, niezły był z niego biznesmen - pamiętam, jak kiedyś w wywiadzie powiedział, że rozkręcił firmę sprzedając starego &amp;quot;poloneza&amp;quot; i kupując za tę kasę samolot. Ech, miałem 10x lepsze fury, ale nie trafiłem na taką okazję z samolotem, bo też zostałbym chętnie przewoźnikiem powietrznym...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Czasem przyczyną, popychającą ludzi władzy do samob&amp;oacute;jstwa jest silny wstrząs psychiczny. Takiemu chyba uległ Grzegorz Michniewicz, Dyrektor Generalny Kancelarii Premiera Tuska, a wcześniej członek rady nadzorczej PKN&amp;nbsp;Orlen i przez wiele lat Pełnomocnik Do Spraw Ochrony Informacji Niejawnych. W dniu, w kt&amp;oacute;rym z remontu w Samarze wr&amp;oacute;cił samolot TU-154, kt&amp;oacute;ry potem anihilował się nad klepiskiem Siewiernyj, pan Michniewicz wziął i się obwiesił. Nagłe załamanie, bo jeszcze tego dnia cieszył się z rychłego spotkania z rodziną w Boże Narodzenie. No tak, ale ten dzień, to był 23 grudnia, tuż przed Wigilią, a wiadomo, że czas Świąt Bożego Narodzenia to okres podatny na samob&amp;oacute;jstwa.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Informacje niejawne są niebezpieczne z pewnością i silnie mieszają w psychice posiadacza takich informacji. Dowodem na to jest szyfrant Zielonka. Też się powiesił. Ciało, odnalezione po długim czasie zgniło niemal doszczętnie, ale wyciągi z bank&amp;oacute;w pozostały nienaruszone. Z czego wniosek, że lepiej być wyciągiem, niż szyfrantem, dopuszczonym do najściślej strzeżonych informacji.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A teraz Andrzej Lepper. Twardziel, bokser i trybun ludowy, mający dziwnym trafem dostęp do szczeg&amp;oacute;łowych informacji, kto, z kim, gdzie i o kt&amp;oacute;rej godzinie robił mętne interesy (ciekawskich odsyłam do wypowiedzi Leppera z trybuny sejmowej w 2001 roku, podczas posiedzenia, na kt&amp;oacute;rym debatowano nad odwołaniem go z funkcji wicemarszałka sejmu).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jeszcze przedwczoraj Andrzej Lepper snuł plany na przyszłość, żywił nadzieje, iż jego syn wyjdzie z poważnej choroby, a już wczoraj skorzystał z paska od spodni i powiesił się, przy czym w godzinę p&amp;oacute;źniej przedstawiciel prokuratury pan Ślepokura stwierdził, że to było samob&amp;oacute;jstwo. C&amp;oacute;ż, jak się trafi ziarno, to nie ma co zwlekać z konsumpcją, czyż nie?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Są takie oszołomy na tym świecie, jak np. Witold Gadowski, kt&amp;oacute;rzy zakładają, że cechą charakterystyczną seryjnego polskiego samob&amp;oacute;jcy jest to, iż nosi mundur, &amp;quot;kt&amp;oacute;ry dotąd kojarzył się nam z bohaterami&amp;quot; [&lt;a target="_blank" href="http://wgadowski.salon24.pl/330894,czy-nie-za-duzo-tych-samobojstw#comment_4780635"&gt;link&lt;/a&gt;]. Ja też się z tym poniekąd zgadzam, aczkolwiek sądzę, że ten mundur seryjny samob&amp;oacute;jca wkłada tylko na święta państwowe i resortowe. Ale tak czy siak, to kolejny rys do profilu naszego samob&amp;oacute;jcy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Z drugiej zaś strony każda seria się kiedyś kończy. A jak twierdzą autorzy hitu &amp;quot;M*A*S*H&amp;quot; - &lt;em&gt;suicide is painless / It brings on many changes&lt;/em&gt;...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W oczekiwaniu na te zmiany zapraszam do wysłuchania i obejrzenia fragmentu rzeczonego filmu:&lt;/p&gt;&lt;object width="425" height="349"&gt;&lt;param value="http://www.youtube.com/v/BVUXPjFWfX4?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" name="movie" /&gt;&lt;param value="true" name="allowFullScreen" /&gt;&lt;param value="always" name="allowscriptaccess" /&gt;&lt;embed width="425" height="349" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/BVUXPjFWfX4?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;P.S. Nawiasem pisząc, ten samobójca z filmu ma polskie korzenie - to kapitan Walter Kosciusko 'Painless Pole' Waldowski...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-6191658227766557223?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/6191658227766557223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/profil-seryjnego-samobojcy.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6191658227766557223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6191658227766557223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/profil-seryjnego-samobojcy.html' title='Profil seryjnego samobójcy'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-2385348848339962649</id><published>2011-08-05T18:08:00.001+02:00</published><updated>2011-08-05T22:09:50.644+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andrzej Lepper'/><title type='text'>A. Lepper nie żyje</title><content type='html'>Był obiektem niezliczonej ilości dowcipów, często prymitywnych, czasem błyskotliwych. Zasłynął jako "współczesny Robin Hood" akcjami z blokadami dróg, wysypywaniem importowanego zboża na tory, chłostą na komorniku, który pojawił się zlicytować zadłużonego rolnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie lata jego życia, to z jednej strony niedoceniona IMHO działalność na stanowisku ministra rolnictwa, wicepremierostwo w koalicyjnym rządzie PiS-SO-LPR, seks-afera z udziałem pewnej pani, nie mogącej doliczyć się swoich dzieci i ich ojców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą wszyscy to wiedzą, po co o tym pisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wczesnych latach 90-tych poszedłem z ciekawości na spotkanie przedwyborcze z Andrzejem Lepperem i wdałem się tam w długą "pyskówkę" z późniejszym liderem chłopskiej partii. Jako zaprzysięgły wówczas "korwinista" z radością wyłapywałem wszelkie "socjalizmy" w poglądach Leppera i niemiłosiernie zeń szydziłem. Zresztą nigdy nie pozbyłem się dystansu do osoby szefa "Samoobrony". Dystansu, w którym przeważało poczucie wyższości zaprawione spora dozą ironii. Głupie, ale to prawda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z czasem, kiedy troszkę odszedłem od schematycznego, odlanego w sztywną formę ideologii, myślenia i mniej interesowało mnie to, "kto mówi", a więcej "co mówi", w pewnych kwestiach przyznawałem Lepperowi rację. Może nie zgadzałem się z receptami na poprawę pewnych sytuacji, jednak z diagnozami - i owszem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzisiaj to już nie jest ważne. Andrzeja Leppera nie ma. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle dla polskiej polityki. Z pewnością był postacią barwną i nietuzinkową, jakkolwiek by nie oceniać jego politycznej działalności i kariery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczere kondolencje dla rodziny i przyjaciół Zmarłego od kogoś, kto zdecydowanie nie był Jego zwolennikiem. Niech spoczywa w pokoju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-2385348848339962649?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/2385348848339962649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/lepper-nie-zyje.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2385348848339962649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2385348848339962649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/lepper-nie-zyje.html' title='A. Lepper nie żyje'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8730440722172946224</id><published>2011-08-05T15:41:00.002+02:00</published><updated>2011-08-05T17:46:24.417+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jarmark Dominikański'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gdańsk'/><title type='text'>Papryka w czekoladzie i zimny cydr</title><content type='html'>&lt;p&gt;Polityka jest do dupy, zatem dzisiaj opowiem Wam trochę o trwającym właśnie w Gdańsku już 751-szym Jarmarku Św. Dominika. Nie tachałem ze sobą kamerki, zatem bez zdjęć będzie ta notka, ale może kt&amp;oacute;regoś dnia przejdę się i jako ten paparazzi zapoluję na jakieś fajne obrazki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;O samym Jarmarku, jego bogatej tradycji etc. nie będę pisał, bo kto ciekaw, ten sobie odwiedzi wujka Google'a i napasie się po same uszy pokarmem erudyt&amp;oacute;w.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Oczywiście nie spos&amp;oacute;b opisać wszystkiego, co oferuje Jarmark, wszystkich koncert&amp;oacute;w w Altanie Artyst&amp;oacute;w na Grobli I, seans&amp;oacute;w (za friko) w kinie pod chmurką (naprawdę zacne filmy tam lecą) itp. oficjalnych imprez, kt&amp;oacute;rych jest naprawdę sporo i nie ma sensu ich wyliczać.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Poza oficjalnymi występami na terenie Jarmarku produkuje się sporo artyst&amp;oacute;w-muzyk&amp;oacute;w, a także zwykłych chałturnik&amp;oacute;w zbierających na piwo. Ucho odsiewa ich zresztą bezbłędnie, nawet ucho zdeptane przez słonia. Niemniej jeśli ktoś chce posłuchać na żywo dobrej i dobrze wykonanej muzy, np. jazzu, to np. na Długiej może zaspokoić to pragnienie. W wolnej chwili może przejść się parę metr&amp;oacute;w, gdzie naprzeciwko Ratusza znajduje się straganik z książkami Wojciecha Cejrowskiego, sprzedawanymi przez samego Autora. Obywatel WC jest obiektem sporego zainteresowania tłum&amp;oacute;w - niemal wszyscy robią mu i z nim zdjęcia, jak z białym miśkiem w Zakopcu :)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Miłośnicy muzyki zapisanej na CD lub starych, poczciwych winylach dostaną zeza przy wielu kramach, zawierających od kilkuset, do kilku tysięcy płyt. Można zapolować na pierwsze tłoczenia legendarnych czarnych krążk&amp;oacute;w (kto posłucha takiej płyty na dobrym sprzęcie, z odrazą będzie patrzył na kompaktowe reedycje), nabyć winyle &amp;quot;DJ Friendly&amp;quot;, kupić, sprzedać, zamienić niemal wszystko. Myślę, że dwa-trzy dni powinny starczyć na pobieżne zapoznanie się z ofertą kolekcjoner&amp;oacute;w muzyki.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Podobnie rzecz ma się z filmami, acz tutaj asortyment nie jest tak wielki. Ale szukajcie, a znajdziecie :) Filmy na DVD można kupić już od 4 zł, co nie wydaje mi się ceną wyg&amp;oacute;rowaną :) No i książki. Na terenie &amp;quot;Dominika&amp;quot; mieści się m&amp;oacute;j ulubiony antykwariat na Długim Pobrzeżu, niedaleczko słynnego Żurawia (info dla nietutejszych :)). W ciasnym, zawalonym książkami wnętrzu i na straganie przed sklepem można trafić na niezłe rzeczy, jak przedwojenne wydania P.G. Wodehouse'a (kocham jego poczucie humoru), czy np. kilkutomowe, przyzwoite wydanie hr. Aleksandra Fredro za jedyne 25 zeta. Książki zresztą są nie tylko w &amp;quot;oficjalnym&amp;quot;, stałym antykwariacie, ale i na rozmaitych straganach &amp;quot;dominikańskich&amp;quot;.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zbieracie stare rupiecie, typu lampy naftowe, zegary, żelazka, porcelanę, figurki itp.? Łącznie z zabytkowymi meblami? A może interesują was znaczki pocztowe, karty telefoniczne, obrazy i bohomazy, militaria, modelarstwo lub pszczelarstwo? Na Jarmarku każdy znajdzie coś dla siebie...&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Znużony wędrowiec jarmarkowy może wypocząć przy jakimś wzmacniającym napoju i posiłku w wielu punktach gastronomicznych i ogr&amp;oacute;dkach licznych restauracji, pub&amp;oacute;w, knajp i knajpek. I dać nogom odetchnąć mocząc je w fontannie przy Św. Ducha, o ile się dopcha wśr&amp;oacute;d stada dzieci, kt&amp;oacute;re biegają i szaleją między gejzerami chłodnej wody, wytryskującymi nieoczekiwanie wprost z chodnika.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Ponieważ nade wszystko przedkładam obiadki domowe, niewiele mogę powiedzieć o potrawach serwowanych na Jarmarku. Niewątpliwie na uwagę zasługuje kram na Grobli II, gdzie można nabyć rozmaite owoce w czekoladzie - do wyboru: gorzkiej, mlecznej, białej, tradycyjnej. Staliśmy się z moją kochaną E. fanami tego przedsięwzięcia. Mandarynki, ananasy, winogrona, jabłka, kiwi oblane pyszną, świeżutką czekoladą i nabite na patyk to prawdziwe niebo w gębie. A jak ktoś chce trochę piekła, to może sobie zaordynować konkretny strąk papryki chili w dowolnej polewie czekoladowej :) Efekt smakowy jest absolutnie unikalny i moim zdaniem - fantastyczny. Polecam. Aha - cena takiego przysmaku to 6-7 złotych, a więc nie tanio, ale warto.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A teraz coś dla Pań, kt&amp;oacute;re - podobnie jak moja kochana E. nie mają przekłutych i uszu i cierpią czasami na brak dobrej &amp;quot;oferty klipsowej&amp;quot; :) Bodaj na Szerokiej, ale teraz głowy nie dam, sw&amp;oacute;j namiocik rozbiło (jak co roku zresztą, w tym samym miejscu) przemiłe małżeństwo z Warszawy, specjalizujące się w produkcji wszelkich ozd&amp;oacute;b dla pań, jako to wisiork&amp;oacute;w, bransoletek, kolczyk&amp;oacute;w i klips&amp;oacute;w. Ich wyroby są oryginalne, bardzo pomysłowe i estetyczne. Ba, maja nawet w ofercie &amp;quot;przejści&amp;oacute;wki&amp;quot; (po 4 zeta szt.) zamieniające kolczyki na klipsy :)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Zresztą oferta dla pań jest, jak zwykle, przebogata. Pomijając r&amp;oacute;żne &amp;quot;klasyczne&amp;quot; ciuchy, można na Dominiku wyszukać ciekawe dodatki w postaci zabawnych i oryginalnych pask&amp;oacute;w i torebek, wszelkiej maści nakrycia głowy, suknie i sukienki o niepowtarzalnych krojach, wzorach i kolorystyce. Panowie - bierzcie swoje ukochane pod rękę i trzymajcie portfele w gotowości! :)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A dla siebie możecie nabyć wymyślne i sprytne gary najnowszej generacji, chytre &amp;quot;obieracze&amp;quot; wszystkiego, albo - pod Zielona Bramą -&amp;nbsp; prawdziwą cygańską patelnię nie do zdarcia :) OK, żartowałem, ale nie do końca, bo ja np. uwielbiam, gotować, pitrasić, eksperymentować w kuchni :)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Toi-toi&amp;oacute;w jest dostateczna ilość, zatem miłośnicy zimnego piwka i to takiego z browar&amp;oacute;w, a nie fabryk piwa produkujących siki w puszkach, nie muszą się obawiać kłopotliwych następstw folgowania swojemu ulubionemu trunkowi. Ja jednak polecam odwiedziny w &amp;quot;Litewskich przysmakach&amp;quot; - namiocie przy Św. Ducha, gdzie mozna napić się prawdziwego, zimniutkiego litewskiego kwasu chlebowego z nalewaka, albo pokosztować np. ciemnego lagera (lub jasne pszeniczne, niefiltrowane, jeśli kto woli). Na zagryzkę są tradycyjne wędliny litewskie, albo pieczony chlebek cebulowy.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;W tym roku zaś &amp;quot;nasi&amp;quot; Litwini postanowili zaszczepić nam nowa pasję, czyli nap&amp;oacute;j ulubiony w Anglii, Irlandi, Bretonii, krajach skandynawskich, a mianowicie cydr, zwany &amp;quot;cichym rozbieraczem kobiet&amp;quot; :) Oczywiście z beczki, nie jakieś butelkowane podr&amp;oacute;bki. Mmmmmm... Nie podejmuję się opisać, jak cudownie smakuje w upał taki zimny cydr, za to zachęcam śmiałk&amp;oacute;w do podjęcia takiej próby...&lt;/p&gt; &lt;p&gt;I na tym kończę kr&amp;oacute;tką relację z Dominika, dedykując wszystkim moim czytelnikom starą bretońską (irlandzką?) pieśń pt. &amp;quot;Ev chistr &amp;acute;Ta, Laou&amp;quot;, czyli &amp;quot;Pijący cydr&amp;quot; :)&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&amp;nbsp; &lt;span title="Goran Bregovic - Ev chistr &amp;acute;Ta, Laou!" dir="ltr" id="eow-title"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/uKOjbNiqLsc?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" /&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;embed width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/v/uKOjbNiqLsc?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;strong&gt;P.S. 17:40 - podobno A. Lepper popełnił samobójstwo? Hmmm... R.I.P&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8730440722172946224?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8730440722172946224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/papryka-w-czekoladzie-i-zimny-cydr.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8730440722172946224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8730440722172946224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/papryka-w-czekoladzie-i-zimny-cydr.html' title='Papryka w czekoladzie i zimny cydr'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8501835820292095863</id><published>2011-08-01T02:31:00.000+02:00</published><updated>2011-08-01T02:32:24.255+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Powstanie Warszawskie'/><title type='text'>Godzina "W"</title><content type='html'>&lt;p&gt;Tramwajem jadę na wojnę, tramwajem z przedziałem: &amp;quot;nur f&amp;uuml;r Deutsche&amp;quot;,&lt;br /&gt; Z pierwszosierpniowym potem na skroni, z zimnem lufy ViS-a w nogawce spodni.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &lt;em&gt;Siekiera, motyka, piłka, szklanka&lt;/em&gt;,&lt;br /&gt; biało-czerwona opaska moja - opaska na ramię powstańca.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; W kieszeni strach, orzełek i tytoń w bibule,&lt;br /&gt; Ja nie pękam, idę w śmierć ot tak - Na Kr&amp;oacute;tką Koszulę.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Batalion &amp;quot;Zośka&amp;quot; Oi!&lt;br /&gt; Batalion &amp;quot;Pięść&amp;quot; Oi!&lt;br /&gt; Batalion &amp;quot;Miotła&amp;quot; Oi!&lt;br /&gt; &amp;quot;Czata 49&amp;quot;, &amp;quot;Parasol&amp;quot;!&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &lt;em&gt;I wyszedłeś jasny synku z czarną bronią w noc,&lt;br /&gt; I poczułeś jak się jeży w dźwięku minut - zło.&lt;br /&gt; Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką,&lt;br /&gt; Czy to była kula synku, czy to serce pękło?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &lt;em&gt;Nam jedna szarża - do nieba wzwyż,&lt;br /&gt; I jeden order - nad grobem krzyż&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;Lao Che - &amp;quot;Godzina &lt;em&gt;W&lt;/em&gt;&amp;quot;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;embed width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/v/GGZINiHeJ0c?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;p&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8501835820292095863?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8501835820292095863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/godzina-w.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8501835820292095863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8501835820292095863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/08/godzina-w.html' title='Godzina &quot;W&quot;'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-693625068369148790</id><published>2011-07-30T08:11:00.005+02:00</published><updated>2011-07-30T20:00:18.948+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='s24'/><title type='text'>Lista zbanowanych w S24</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Maść na trolle i inne pożyteczne rady&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłem napisać tę użytkową i mam nadzieję, że pożyteczną notkę, zainspirowany rozmową pod moim wczorajszym wpisem, a konkretnie dygresją na temat trolli (&lt;a href="http://zezem.salon24.pl/328680,cos-sie-dzis-stalo#comment_4745692" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;bacy&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;  dziękuję za inspirację!).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będzie zatem recepta na maść na trolle, a także parę innych spostrzeżeń, które mogą uczynić Salon24 miejscem o wiele przyjemniejszym, a na pewno dostarczą skromnej satysfakcji tym, którzy owe recepty zastosują. Postaram się, w miarę możliwości, unikać nicków, nazw i nazwisk, bo nie o konkretne osoby mi chodzi, tylko o pewne zjawiska i sytuacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O trollach jako takich nie ma co się rozpisywać. Są trolle bardzo prymitywne, przeszczepy z onetu, ale ich żywot w Salonie jest dość krótki, jako że jedyne, co taki najprymitywniejszy troll potrafi, to naubliżać adwersarzowi, często dość niewybrednie, w związku z czym dość szybko zostaje odstrzelony przez gajowego, czyli moderatora. Nie ma co się takimi zajmować, aliści taki troll czasem dość szybko ewoluuje i zagnieżdża się na dłużej. Najczęściej w nowej skórze, czyli pod innym nickiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istotą egzystencji trolla jest rozbijanie dyskusji, spychanie jej na inne tory, skupianie uwagi komentatorów na sobie, a jeśli się uda - takie wnerwienie kogoś, żeby ów nerwus został "zwinięty" przez Administrację za używanie słów nieparlamentarnych. Na wszelki wypadek troll składa jeszcze donos do moderatorów. Kiedy to się uda, troll triumfuje i często chwali się swoim sukcesem przed innymi trollami w jednym z dość niestety licznych w S24 toi-toi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najsprytniejsze trolle bardzo dbają, aby nie naruszyć regulaminu, nie używać obelg w stosunku do rozmówców, nie wrzucać komentów będących jednozdaniowymi wklejkami z bogatego arsenału wkurzających zagrywek, jakimi dysponują wszystkie trolle, zwłaszcza te najgłupsze. Nie, taki troll wkleja sążniste teksty, czasem pełne cytatów z propagandowej bibuły, często niezbyt związane z tematem komentowanej notki, ale o to mniejsza. Zazwyczaj, o ile jakiś naiwniak nie chwyci haczyka i nie zacznie "prostować" ewidentnych przekłamań z wrzutki trolla, inicjując tym samym zamulającą dyskusję, to przynajmniej troll "rozrobi" dialog "pod kreską" ściągając na siebie niepochlebne komentarze. A potem to już z górki i tak czy siak - śledzenie dyskusji pod taką notką staje się męczące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak sobie z tym radzić? Potrzebne są dwie rzeczy: konsekwencja i zimna krew. To są główne składniki nie tylko maści na trolle, ale i innych mikstur, o których będzie mowa dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dawien dawna wiadomo, że najskuteczniejszym sposobem na trolla jest zagłodzić go. Zagłodzenie powinno odbywać się na dwóch płaszczyznach - odcięcia od żerowiska i nie dokarmiania gdzie indziej, a zwłaszcza w norze trolla, o ile takową posiada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy sposób mogą zastosować jedynie blogerzy, drugi - i blogerzy i komentatorzy.&lt;br /&gt;Blogerzy powinni zwyczajnie banować trolle na swoim terenie. Ja robię to nawet profilaktycznie, nie czekając, aż jakiś osobnik wlezie mi do bloga i napaskudzi. Pomocny jest w tym skrypt &lt;a href="http://code.google.com/p/salon25/" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jasia Słupskiego - followa&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, który umożliwia zablokowanie każdego indywiduum nawet poza własnym blogiem. Zapewniam was, że postawienie takiego "elektrycznego pastucha" jest o wiele przyjemniejsze, niż nawrzucanie trollowi w komentarzu. Jemu akurat to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Troll żywi się waszą złością, jak ambrozją. Dyskusja zostaje sprowadzona do zapasów w błocie, a przy odrobinie fartu spadną na was kary administracyjne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ale gdzie tu przyjemność?" - pytacie? Ano wyobraźcie sobie, że ten blog to sympatyczna komnata z kominkiem, przy którym siedzimy sobie i gadamy, szydząc na przykład z idoli trolla. Albo przekazujemy sobie interesujące informacje. Cokolwiek. A troll stoi na zewnątrz i ogryza pazury w bezsilnej złości, bo tak bardzo chciałby wpaść do środka i namieszać, sprowokować, zmącić rozmowę, puścić bąka... A tu kicha. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Door selection&lt;/span&gt; :) Bardzo sfrustrowany troll idzie do toi-toia wyżalić się innym trollom na wasz "faszyzm", "cenzurę", "brak argumentów" itp. dyrdymałki. Tak bywa, serio serio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu w grę wchodzi konsekwencja i zimna krew. Pod żadnym pozorem, o ile natrafilibyście na te gorzkie żale, nie należy się do trolla odzywać. Nawet gdyby plótł na wasz temat niestworzone brednie, gotujące krew w żyłach. Policzcie powoli do dziesięciu, włączcie relaksującą muzę, zróbcie cokolwiek, ale nie dajcie się wciągnąć w tę pułapkę. Bo to pułapka - troll usiłuje wyciągnąć was z domu i zaatakować na swoim bagnie. Jakakolwiek wasza reakcja to pasza dla tego bydlęcia. Konsekwentnie olewajcie i zachowujcie zimną krew. Unikajcie nawet pokusy, aby u siebie, w swoim blogu, skomentować męki trolla. Jakakolwiek nawet wzmianka dodaje mu życia i nadziei, że jednak coś znaczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasada nie dokarmiania trolli powinna być stosowana bezwzględnie przez komentatorów, którzy - nie posiadając własnego bloga - z reguły zwiedzają znacznie większą ilość zakątków S24, niż blogerzy. To jest dla trolli o wiele bardziej zabójcze, niż bany w ulubionych żerowiskach, choć gdyby wszyscy (ideał nie do osiągnięcia) blokowali trolle, byłaby to sama w sobie zagłada, bo ograniczyłaby działalność trolli jedynie do toi-toiów. A trolle nie żywią się tekstami wydalanymi przez inne trolle. Skazane na własne towarzystwo - wymierają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego też - banujcie bez litości, koledzy blogerzy! Jakkolwiek trolle nie będą za to na was ujadać - banujcie! Nie ma co się przejmować wyciem kundli za oknem. Będą was nazywać cenzorami, komuną, czymkolwiek plugawym - olejcie to. Wolność nie jest dla bydląt. I nie dajcie się sprowokować do kontaktu poza waszym blogiem. Powściągajcie emocje, miejcie na uwadze Kodeks Boziewicza, w myśl którego osoba bez zdolności honorowej nie może was obrazić. Zanim dacie upust złości na trolla i napiszecie jakiś komentarz, pomyślcie, jak wkurzony i zawiedziony będzie troll brakiem waszej reakcji. Jak będzie się ciskał, miotał i wył z głodu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne zagadnienie, które chciałbym tu poruszyć, to rozmaite, beznadziejne blogi, które od czasu do czasu denerwują wielu z was swoją ekspozycja na Stronie Głównej. Absurdalne są zarzuty wobec Administracji, że "promuje" szmirę, że wyróżnia autorów, którzy nawet nie silą się na skromny udział w dyskusji pod własną notką. Nawet tak spokojny i łagodny człowiek, jak &lt;a href="http://telok.salon24.pl/" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;telok&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, daje się wyprowadzić z równowagi. Jakiś tam poseł, na szczęście już wkrótce były poseł, który wrzuci beznadziejny bełkot, powielony wszędzie, gdzie tylko się da, jest dla administracji "pewniakiem", który dostarczy mnóstwa odsłon i komentarzy wkurzonych userów. Albo inny gościu, który z piwosza przepoczwarzył się w pustą beczkę po piwie - jego żałosna, monotematyczna bazgranina zapewnia stały mniej więcej poziom oburzonych, napastliwych i złośliwych komentarzy. Albo "kontrowersyjny" bloger, bawiący się świetnie plugawieniem tego, co dla znacznej części salonowej braci ma jakąś wartość. Też jest ponoć eksponowany przez "złą administrację". Ale administracja jest w porządku - robi to, co powinna. Jeżeli takie śmieci gwarantują klikalność, to po co tracić czas na wyszukiwanie wartościowych tekstów, skoro wiadomo, że takie "kontrowersyjne" gwarantują sukces?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie administracja promuje miernoty. To, mówiąc słowami Żorża Ponimirskiego, "wy windujecie to bydlę na piedestał". Zatem znowu: chcecie lepszego Salonu? Z lepszymi tekstami na wystawie? Ignorujcie badziewie, choćby nie wiem jak świerzbiały ręce nad klawiaturą. Da się to zrobić, a przynajmniej mnie się udało :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedna rzecz, na koniec. Paru z nas od czasu do czasu "dedykuje" notki szczególnie przez się nielubianym autorom. Pracowicie zbiera i wkleja cytaty, prostuje brednie i ewidentne kłamstwa, piętnuje chamstwo. Szkoda czasu. Do obiektu waszej twórczości i tak nic nie dotrze, a tylko sprawicie mu tym satysfakcję i ożywicie hordę trolli. A w pewnych wypadkach będę widział wasze notki w kolorze żółtym lub czerwonym. Chcecie przestrzec innych, nowych użytkowników? Ależ każdy, kto ma odrobinę mózgu w głowie błyskawicznie zorientuje się sam, że ów pan to w gruncie rzeczy rasista, ksenofob i prostak, a od tamtej pani dostanie jedynie kubeł pomyj, okraszony czasem starczym "hehehe" spomiędzy sztucznych szczęk. Nie warto gadać do obrazu, ani kopać się z koniem. Tu też zalecam konsekwencję i zimną krew. Ignorować. Niech się kiszą we własnym sosie i powoli toną we własnych odchodach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tym optymistycznym akcentem kończę. Jeżeli promil userów S24 przeczyta tę notkę, a 1/10 owego promila zastosuje powyższe rady, Salon już stanie się lepszym miejscem. Czego sobie i wszystkim życzę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. To nie jest "notka z kluczem", zatem proszę, abyście nie dywagowali, kogo mogłem mieć na myśli podając ten, czy ów przykład.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;__________________________________________________________&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;font size="2"&gt;W trakcie produkcji tej i innych notek nie ucierpiały żadne zwierzęta :)&lt;br /&gt;No animals were harmed during the making of this and other notes :)&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-693625068369148790?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/693625068369148790/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/lista-zbanowanych-w-s24.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/693625068369148790'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/693625068369148790'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/lista-zbanowanych-w-s24.html' title='Lista zbanowanych w S24'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-854384130509720577</id><published>2011-07-29T21:18:00.004+02:00</published><updated>2011-07-29T21:26:44.094+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='...a stado pędzi pędzone'/><title type='text'>Coś się dziś stało?</title><content type='html'>Zgaduję tylko, że chyba coś istotnego, ale nie jestem w nastroju, żeby się zagłębiać w detale. Podobno jakaś komisja rządowa ogłosiła swoją wersję raportu MAK, a minister Klich został wyrzucony z sań na pożarcie wilkom, których coraz więcej i są coraz bliżej wehikułu przeciążonego głównie skrzyniami pełnymi zadłużenia budżetowego. A wilki lekkie lekkością coraz bardziej pustych portfeli warczą coraz groźniej... Nic to, może pożrą Klicha, i syte stwierdzą, że "słuszną linię ma nasza władza".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanawiam jednak, że w najbliższym czasie rzucę okiem na ów raport, o którym piszą i gadają w emocjach niemal wszyscy. Zaiste, musi on być wstrząsająco odkrywczy i wywracać do góry nogami dotychczasowe opinie, bo przecie inaczej nie wywołałby takiego nieprzytomnego podniecenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję, że zupełnie nie nastawiałem się na to, że wydarzy się dzisiaj coś wielkiego. Cóż, po kilkunastu miesiącach matactw, bredni i ohydnego serwilizmu rządu wobec Ruskich z góry założyłem, że ów raport niczego nowego nie wniesie, bo moim zdaniem nikt przy zdrowych zmysłach nie może się spodziewać, że komisja rządowa obarczy np. jakąkolwiek winą rząd, będący organizatorem tragicznego lotu do Smoleńska. Lub że padnie choćby jedno złe słowo o ruskim bajzlu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i chyba się pomyliłem, bo gdybym miał rację, to prezentacja komisji Millera byłaby mniej interesująca, niż decyzja PZPN-u o dyskwalifikacji Łukasza Piszczka za udział w aferze korupcyjnej przed paroma laty, lub że Anna Mucha kwitnie w ciąży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aliści pomyliłem się zapewne i teraz jest mi nie tylko głupio, ale i wstydzę się zaglądać do dziesiątków notek, artykułów i omówień, nie mówiąc o samym raporcie, który można już ponoć ściągnąć z netu. Bo TV nie posiadam od lat i nawet gdybym chciał, to nie mogłem oglądać transmisji live.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może zatem, moi mili współblogerzy i komentatorzy, oświecicie mnie w dwóch-trzech zdaniach (a jeśli trzeba, to niech będzie więcej), co takiego nadzwyczajnego pojawiło się w raporcie, że pisanie na ten temat wypełniło 95% blogosfery (i pewnie polskich serwisów dezinformacyjnych)? Cóż takiego nieprzewidywalnego zawarła w swoim raporcie komisja rządu, który uważam za zgraję nieudaczników, koryciarzy, kłamców i manipulatorów? Wydarzył się jakiś cud? Obowiązująca od kilkunastu miesięcy narracja uległa nagłemu zwrotowi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli nic takiego nie miało miejsca, to o czym wy, do cholery, piszecie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-854384130509720577?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/854384130509720577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/cos-sie-dzis-stao.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/854384130509720577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/854384130509720577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/cos-sie-dzis-stao.html' title='Coś się dziś stało?'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7173827418519850755</id><published>2011-07-28T00:16:00.005+02:00</published><updated>2011-07-28T14:53:37.262+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zbigniew Herbert - 29.X.1924-28.VII.1998'/><title type='text'>Pan Cogito i cegła</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;em&gt;Dedykuję ten tekst &lt;strong&gt;&lt;a href="http://leszek.sopot.salon24.pl/" target="_blank"&gt;leszkowi.sopot&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;, bez którego zachęty (by nie rzec: &amp;quot;moralnego szantażu&amp;quot; :)) pewnie nigdy bym go nie napisał.&lt;br /&gt; I oczywiście pamięci Zbigniewa Herberta, prawego człowieka.&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;Był koniec kwietnia 1983 r., stan wojenny, Gdańsk, antykwariat przy ulicy Św. Ducha. Piękny, słoneczny dzień, przed południem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Cogito stał przy stole z książkami, przeglądając jakieś stare tomiszcze. Parę dni wcześniej czytał "Raport z oblężonego miasta" u oo. Dominikanów, w kościele Św. Mikołaja, a 20-go, w dniu śmierci Jerzego Andrzejewskiego spotkał się ze studentami Uniwersytetu Gdańskiego. Przede wszystkim zaś odwiedzał w szpitalu swojego przyjaciela Lecha Bądkowskiego.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Kiedy Pan Cogito odłożył tom na stos innych, podszedłem i zapytałem, czy Pan Cogito podtrzymuje swoją opinię sprzed paru dziesięcioleci na temat filozofii faceta, który urodził się w kamienicy parę metrów stąd i napisał m.in. &lt;em&gt;Die Welt als Wille und Vorstellung&lt;/em&gt;? Było to chyba najdziwniejsze zagajenie rozmowy, jakie mogło być, ale musiałem podjąć decyzję w ułamku chwili, bo Pan Cogito najwyraźniej zamierzał już opuścić antykwariat, podczas gdy ja dopiero tam wszedłem...&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; A Pan Cogito, jakby to był ciąg dalszy trwającej już od jakiegoś czasu rozmowy, odpowiedział, że w końcu i poglądy samego Schopenhauera ewoluowały przez lata i... i tak zaczęła się niezwykła przygoda. Poszliśmy pod dom, w którym urodził się wielki filozof, szwendaliśmy się po gdańskiej starówce dyskutując o filozofii, architekturze, historii, naukach przyrodniczych i Bóg wie o czym jeszcze. W końcu zaszliśmy do maleńkiej knajpki przy Szerokiej (dzisiaj jest tam punkt ksero, albo "Cup of tea. Żywe Club", nie pamiętam dokładnie) - trzy stoliczki na krzyż ściśnięte na paru metrach kwadratowych i okienko pełniące funkcję "lady i kasy".&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;W okienku tkwiła na posterunku pani wyjęta żywcem z filmów Barei, pod przeciwległą ścianą przy stoliku siedziało paru stałych klientów, stanowiących tzw. "koloryt lokalny". Wzbudziliśmy przez chwilę pewną ciekawość, bo o ile ja - młody szczyl w dżinsach i z chlebakiem nie rzucałem się raczej w oczy w tej mini-knajpce kategorii bardziej, niż pośledniej, to elegancki Pan Cogito pasował raczej do restauracji Grand Hotelu, niż tutaj. Ale gdy zamówiliśmy pierwsze pół litra i wyjęliśmy papierosy, zaciekawienie znikło i zrobiło się znowu kameralnie. Nikt już nie łypał podejrzliwie, gdy na stoliczku pojawiły się książki, papierzyska, w ruch poszły długopisy, szkicownik - przedmioty nigdy w tym miejscu chyba nie oglądane. "Pani bufetowa" jakby czuła, że ów z cudzoziemska wyglądający pan to tzw. "lepszy gość", bo drugą połówkę przyniosła sama (normalnie brało się w okienku) i w porę opróżniała szybko zapełniającą się popielniczkę.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; I tak mijała godzina za godziną, na rozmowie, która pod każdym względem była magiczna... W pewnym momencie pan Cogito uświadomił sobie, że na Zaspie czeka na niego żona i kilka osób z trójmiejskiego kręgu literacko-dziennikarskiego. Postanowił, że musimy kontynuować naszą rozmowę, a kolacja to dobra rzecz, zatem mam jechać z nim do owych znajomych. Bezdyskusyjnie. Uzgodniliśmy jednak, że wypada, zwłaszcza ze względu na spore spóźnienie, nabyć dla pań jakieś kwiatki na przeprosiny i "wkupne", zatem udaliśmy się na pobliski ryneczek, koło hali targowej, gdzie można było liczyć na jakieś kwiaciarki. "Oficjalne" kwiaciarnie były już zamknięte, ale pod murem hali siedziało jeszcze parę starszych pań handlujących tym, co dał im ogródek.&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;I faktycznie, zaraz za winklem siedziała tzw. "babcia", posiadająca kwiatki, a także rozmaite jadalne różności w koszyku. Gdy kupowaliśmy kwiatki, Pan Cogito dosłyszał lwowski akcent w głosie sprzedającej, w związku z czym - po krótkiej wymianie wspomnień miedzy "ziomalami" - nabyliśmy wszystko, czym dysponował kramik lwowianki, łącznie z koszykiem. A gdy starsza pani podniosła się, wyszło na jaw, że siedziała nie na stołeczku, a na dwóch cegłach... Pan Cogito wyraził chęć nabycia również obu cegieł, starsza pani chciała je ofiarować za darmo, ale w końcu uległa i sprzedała obie cegły za jakąś symboliczną kwotę. Z ciekawości jednak spytała, na co "młodemu człowiekowi" (tak zwracała się w trakcie całej rozmowy do Pana Cogito) owe stare cegiełki? &lt;em&gt;Jak to, na co?&lt;/em&gt; - zdziwił się Pan Cogito - &lt;em&gt;za parę dni 1-szy maja, a potem 3-ci... Trzeba czymś rzucać w komunistów, w zomoli!&lt;/em&gt; Rozległ się aplauz zgromadzonych wokół "babć kramikowych" i ich klienteli, po czym Pan Cogito wręczył mi jedną z cegieł i ruszyliśmy szukać taksówki...&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://img18.imageshack.us/img18/342/ceglajv.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img88.imageshack.us/img88/3600/ceglafr.jpg" alt="Kliknij aby zobaczyć więcej" dir="ltr" style="margin-left: 6px; margin-right: 6px; float: left; border: 1px none;" /&gt;&lt;/a&gt;Taksówkarz był nieco zaniepokojony na nasz widok, a zwłaszcza trzymanymi w rękach cegłami, ale uspokoił się po wyjaśnieniu, że to na komunistów, a nie do napadu na taryfiarzy :) I tak ruszyliśmy na Zaspę, do domu, który Pan Cogito nazywał "barbarią": &lt;em&gt;Dokładnego adresu nie pamiętam, ale wie pan - taka dłuuuuga barbaria z reklamą totka&lt;/em&gt;. Taksówkarz wiedział.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Przybyliśmy szczęśliwie na miejsce, obyło się bez wymówek ze strony pani Kasi i gospodyni, acz - jak pisze Joanna Siedlecka w świetnej książce "Pan od poezji. O Zbigniewie Herbercie", Pan Cogito &lt;em&gt;zjawił się już na rauszu, w nastroju krotochwilnym, z przypadkowo poznanym kompanem, "panem z cegłą", jak go nazywał, i dodawał wszystkim otuchy, twierdząc, że potwór Pana Cogito wcale nie jest straszny, że to właściwie pluskwa. Kłócił się o Andrzejewskiego, którego Tadzio bronił, on natomiast nazywał kurkiem obrotowym, nie wybaczył "Popiołu i diamentu", zakłamującego prawdę o AK.&lt;/em&gt; (s.201) Wspomniany w cytacie Tadzio to ś.p. Tadeusz Skutnik, zmarły przed paroma tygodniami wybitny trójmiejski dziennikarz...&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Po pysznym jedzeniu (zrozumcie - Gdańsk, najgorzej zaopatrzone, "za karę", miasto w Polsce, stan wojenny i ja - wiecznie głodny student) i jeszcze pyszniejszej dyskusji do białego świtu w przezacnym towarzystwie, wracałem nad ranem piechotą do Oliwy, dzierżąc za pazuchą cegłę i na zmianę przeżywając miniony dzień i zastanawiając się, czy użyć cegły, gdyby jedna z krążących po ulicach suk zatrzymała się, a gliniarzom przyszła ochota na wylegitymowanie mnie i standardowy zestaw &amp;quot;szykan&amp;quot;... Na szczęście obyło się bez "akcji", dotarłem do domu klucząc zaułkami...&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Cegła od Pana Cogito wędruje ze mną po świecie, z miasta do miasta, z mieszkania do mieszkania. Jest równie cenna, jak listy od Pana Cogito, bo nasza znajomość, tak dziwnie zapoczątkowana w gdańskim antykwariacie, jakoś nie szczezła. Bywałem w Wa-wie na ul. Promenady 21, głaskałem kota o imieniu Szu-szu, piłem wódkę i dyskutowałem o "starych zaklęciach ludzkości", o Gniewie, Pogardzie, Odwadze... O Grekach, Rzymie, tajemnicach zieleni Veronesa... O starych, prostych, zapomnianych prawdach...&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; A kilka lat temu, na murze hali targowej przy ulicy Pańskiej, parę metrów od miejsca, w którym Pan Cogito kupił dwie cegły, pojawiła się taka oto tablica:&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;a target="_blank" href="http://img59.imageshack.us/img59/7182/panska.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 6px; border: 1px none;" alt="Kliknij aby zobaczyć więcej" src="http://img97.imageshack.us/img97/8987/panskafr.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równo trzynaście lat temu, w burzliwą, lipcową noc, Pan Cogito odszedł. W &lt;em&gt;Zaświaty Pana Cogito&lt;/em&gt;...&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;nie wszystko zdaniem&lt;br /&gt; Pana Cogito&lt;br /&gt; z perspektywy tego świata&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;ten świat&lt;br /&gt; to właściwie tamten świat&lt;br /&gt; ot takie figle teorii względności&lt;br /&gt; to co tu&lt;br /&gt; jest tam&lt;br /&gt; to co tamten świat&lt;br /&gt; tutaj&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;więc nie wszystko&lt;br /&gt; idzie dobrze&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;czy Pan Cogito&lt;br /&gt; nie tłumaczył&lt;br /&gt; cierpliwie&lt;br /&gt; że nie należało&lt;br /&gt; podpisywać traktatu&lt;br /&gt; ze złoczyńcą&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;ani oczekiwać&lt;br /&gt; że dobre intencje&lt;br /&gt; prowokują nieodmiennie&lt;br /&gt; korzystne skutki&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;ani tysiąca innych&lt;br /&gt; zaleceń ogólnych&lt;br /&gt; i ich szczegółowych zastosowań&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;więc nadal&lt;br /&gt; sufluje władcom świata&lt;br /&gt; swoje dobre rady&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;jak zawsze&lt;br /&gt; zawsze&lt;br /&gt; bez skutku&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7173827418519850755?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7173827418519850755/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/pan-cogito-i-cega.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7173827418519850755'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7173827418519850755'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/pan-cogito-i-cega.html' title='Pan Cogito i cegła'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3475289493064335292</id><published>2011-07-10T22:28:00.002+02:00</published><updated>2011-07-10T23:00:52.019+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoblog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='takie tam'/><title type='text'>Sail away</title><content type='html'>Fajny był ten weekend.&lt;br /&gt;Pojechaliśmy sobie w sobotę do Malborka, rzut beretem w końcu, by "pochłonąć" trochę historii i udało się. Pogoda jak dzwon, przewodniczka OK, zamek - cudowny świadek historii nie tylko tej średniowiecznej, ale i najnowszej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnóstwo zdjęć zrobiłem i pewnie kiedyś się nimi podzielę, bo to ciekawe miejsce i warte upamiętnienia. Niechcący utopiłem klapka w Nogacie, drugiego wyrzuciłem w ślad za pierwszym, żeby było do pary i do Gdańska wracałem boso, złaziwszy przy okazji kęs Malborka jak Wojciech Cejrowski przykazał :) Jednak współczesna kostka brukowa jest dość szorstka, nie mówiąc o tym, że dopóki człowiek nie wsiądzie boso do auta, nie ma pojęcia, co się w dywanikach zbiera i jakie to bywa ostre :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście jest Tesco na Chełmie i nawet sklep z firmowym obuwiem jest tam czynny w soboty do 20-tej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w najukochańszym na Matce-Ziemi miejscu odbywa się (jeszcze teraz) impreza Baltic Sail. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' href='http://img651.imageshack.us/img651/9982/balticsail.jpg'&gt;&lt;img src='http://img714.imageshack.us/img714/647/mbalticsail.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto nie zaznał tego poczucia wolności, jakim jest szorstkość trzymanej w ręku liny, łopot żagli i słony smak bryzy, ten nigdy nie będzie wiedział, co to jest WOLNOŚC...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętacie "Bunt na Bounty" z Melem Gibsonem? Replika słynnej fregaty, "grająca" w tym filmie (a także w drugiej części "Piratów z Karaibów") również zawinęła do Gdańska. Ze sceny, umiejscowionej nieopodal na Targu Rybnym dochodziły dźwięki szant...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' href='http://img846.imageshack.us/img846/6299/bounty.jpg'&gt;&lt;img src='http://img534.imageshack.us/img534/9307/mbounty.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Figura Bethii (tak się pierwotnie nazywała fregata) na dziobowej stewie, Żuraw i księżyc - czegóż chcieć więcej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w Bramie Zielonej do późnej nocy grał duet muzyków zza wschodniej granicy, skrzypek i akordeonista - wszystkie klasyki z muzyki nie dla dresiarzy. Cudownie jest wtulić się w ukochaną osobę w tym magicznym miejscu, sercu magicznego miasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' href='http://img705.imageshack.us/img705/7517/bramaziel.jpg'&gt;&lt;img src='http://img21.imageshack.us/img21/8627/mbramaziel.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odległe i śmieszne są z tej perspektywy "salonowe" kłótnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobranoc, Gdańsku, człapię spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a target='_blank' href='http://img641.imageshack.us/img641/6957/dbrna.jpg'&gt;&lt;img src='http://img820.imageshack.us/img820/4679/mdbrn.jpg' border='0'/&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3475289493064335292?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3475289493064335292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/sail-away.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3475289493064335292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3475289493064335292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/sail-away.html' title='Sail away'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7083291491449800118</id><published>2011-07-06T03:25:00.013+02:00</published><updated>2011-07-06T14:54:57.686+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bareja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='toyah'/><title type='text'>Posłuchaj toyah, to do ciebie</title><content type='html'>Dyskusja, a w zasadzie kłótnia na temat ś.p. Stanisława Barei, jaka przetoczyła się niedawno w S24, zatoczyła szerokie kręgi i dotarła do stóp wieży, na której zasiadł niegdysiejszy "salonowy" blogger toyah.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście kolega toyah zabrał głos (&lt;a href="http://toyah1.blogspot.com/2011/07/czy-prezes-ochodzki-jest-polakiem.html" target="_blank"&gt;"Czy prezes Ochódzki jest Polakiem?"&lt;/a&gt;), bo takie jego prawo, na wstępie przyznając z rozbrajającą szczerością, że żadnego filmu Barei nigdy do końca nie obejrzał, a znudził go nawet zestawik 10 wybranych scenek z "Misia", tzw. "Best of Miś", czy jakoś tak. OK, taki gust toyaha, takie poczucie humoru i nie ma co się burzyć. Nawet najzacieklejsi fani Barei nie powinni. Jak wiadomo, gust jest jak dupa - ma go każdy. Słyszałem, że istnieją ludzie, którym nawet nie drgnie kącik ust na skeczach Monty Pythona; tacy, którzy uważają Jasia Fasolę za nudnego, mrukliwego  debila, a Groucho Marxa za gadatliwego nudziarza pytlującego niezrozumiale bez sensu. No i w porządku, nie ma sprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Toyah jednak postanowił się wypowiedzieć. Wziął się więc za &lt;span style="font-style:italic;"&gt;tego "Misia", którego – jak już przyznałem – nigdy nie miałem okazji, nie dość że w całości, to w ogóle w jakiejś solidnej części obejrzeć. Myślę, że jednak sobie poradzę, a to dlatego, że z tego co wiem, nie ma absolutnie takiej możliwości, żeby ktoś kto widział dziesięć różnych fragmentów filmów Barei, nie mógł tym samym poznać całości jego możliwości. Często tak bywa, że do porządnej oceny pracy artysty trzeba znacznie więcej, jednak jak idzie o Bareję – uważam, że on nie potrzebuje naprawdę o wiele więcej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakbym to skądś znał, tylko skąd? Aaaaach, coś podobnego słyszałem bodaj przed ukazaniem się książki Cenckiewicza i Gontarczyka o Wałęsie. Krytycy tej pracy nie czytali jej, co prawda &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nie dość że w całości, to w ogóle w jakiejś solidnej części&lt;/span&gt;, ale przecież coś tam już na temat autorów wiedzieli, jakieś artykuły i wypowiedzi obiły im się o oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dobrze, niech będzie, że geniusz toyaha wystarczy mu, aby po fragmencie wybranych przez kogoś fragmentów jednego filmu, umieszczonych na YouTube, móc się stanowczo wypowiedzieć o całej twórczości nieżyjącego reżysera. Toyah stwierdza, że Bareja to człowiek jednego pomysłu, który da się w prosty sposób opisać. Tu następuje opis jakiegoś nieśmiesznego totalnie "gagu", wymyślonego przez toyaha jako "kwintesencja bareizmu"... OK i w tym wypadku. W końcu toyah żadnego filmu Barei nie obejrzał nawet w "solidnej części", stąd może nie wiedzieć, że tak płytkich i zupełnie wypranych z dowcipu gagów tam nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadowolony z siebie krytyk, opisawszy "własnymi słowami" coś, co wydaje mu się istotą filmów Barei, ironizuje sobie, że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wszystko to jest naturalnie okropnie inteligentne, śmieszne, a przede wszystkim bardzo odważne, bo wszyscy przecież wiemy, jak to za PRL-u było ciężko z cenzurą. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dalej uważam, że nie ma sprawy. Wielokrotnie w życiu spotykałem się z taką sytuacją. Też łatwo mi ją opisać, tym bardziej, że nie jest to twór mojej fantazji:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;- Co sądzisz o "Czarodziejskiej Górze"?&lt;br /&gt;- Głupie to strasznie, daj spokój!&lt;br /&gt;- Czytałeś to w ogóle?&lt;br /&gt;- No coś ty! Przecież to głupie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przywykłem do takich inteligentów i to mnie nie rusza już wcale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwątpiłem jednak, czy dobrze widzę to, co czytam, gdy kolega toyah wziął się za "odbrązawianie" tudzież "odkultowienie" postaci samego reżysera. I nie o to mi chodzi, że ja uważam Stanisława Bareję za obiekt sakralny, pomnik przyrody w parku polskiej kultury, czy coś podobnego. Niemniej jednak trochę znam tę postać; wiem, jak plotły się śmiesznie i strasznie losy tego człowieka, odznaczonego pośmiertnie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale nie będę tu pisał biografii S. Barei - kto ciekaw, może sam bez problemu dotrzeć do poświęconych mu tekstów, wspomnień, dokumentalnych filmów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż ś.p. Stanisław Bareja jest - zdaniem toyaha - nie tylko miernym wyrobnikiem filmu (OK, już pisałem o gustach, z tym nie zamierzam dyskutować), ale &lt;span style="font-style:italic;"&gt;specem od sączenia trucizny&lt;/span&gt;, co gorsza - nawet nie wynajętym przez partię... Sączył mianowicie opinię, że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Polacy są tak do dupy narodem&lt;/span&gt;, że nie zasługują na nic lepszego, niż komuna, ergo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;był w pewnym sensie prekursorem tego całego nurtu polskiej współczesnej myśli intelektualnej, który tak nas niszczy dziś&lt;/span&gt;. Bo &lt;span style="font-style:italic;"&gt;śmieszne jest to, że to co pokazuje Bareja to jest Polska i Polacy. Kraj debili, agentów i wieśniaków. Dziwek i idiotek. Kraju gdzie wszystko śmierdzi syfem i starą szmatą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym toyah wyciąga z kapelusza (by nie rzec dosadniej) tezę, że twórczość Barei jest wzorowym przykładem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;polskiej komedii dla wykształciuchów&lt;/span&gt;. Cóż, mając czasem do czynienia z "wykształciuchami" odnoszę zupełnie odmienne wrażenie, ale najwidoczniej toyah rozmawiał o tym z całkiem innymi wykształciuchami. No tak, to, a także fakt, iż w filmach Barei występowali aktorzy, których obecnymi poglądami toyah gardzi, usprawiedliwia określenie, iż &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bareja jest pieszczochem Systemu&lt;/span&gt; - powtórzone w dyskusji pod notką dwa razy. I tenże toyahowy &lt;span style="font-style:italic;"&gt;stosunek do Barei wynika wyłącznie z refleksji. I to refleksji bardzo poważnych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dyskusji pod notką toyah wykonuje taki unik: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ja w jednym punkcie mojego tekstu nie napisałem, że Bareja był "sługusem reżimu". Nawet tego nie zasugerowałem. Wręcz przeciwnie, wziąłem szczerze pod uwagę, że on mógł komuny nienawidzić dokładnie tak samo jak każdy z nas, a w ostatnim akapicie wręcz wyraziłem przypuszczenie, że on robił to co robił zgodnie z własnym sumieniem. Ja tylko protestowałem, by go nie traktować, jako "naszego człowieka" w całym tamtym żmijowisku, i to jeszcze w dodatku kogoś, kto tam działał niezauważony. Bo Bareja był przez te wszystkie lata reżyserem głównego, najbardziej głównego, nurtu. I wciąż, niestety, nim jest.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm... Na tej zasadzie można rzec to samo o Zbigniewie Herbercie, Stefanie Kisielewskim, nie wspominając już o Leopoldzie Tyrmandzie, gdyż ostatnio wydane wznowienia jego książek ukazują się w serii... "Biblioteka wykształciucha". Zgroza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, że filmy Barei ukazywały się zaledwie w paru kopiach, a tomiki Herberta w śladowych nakładach - nie ma znaczenia. "Kisiel" zaś to w ogóle była nomenklatura pełną gębą - nie tylko należał do ZLP, czy był prominentem w Związku Kompozytorów, ale był nawet posłem do prlowskiego sejmu! A jego syn nagrywał płyty na Zachodzie! Ponadto wszyscy trzej wyżej wymienieni pisywali w "Tygodniku Powszechnym", a wiadomo, że dzisiaj "TP" stoi tam, gdzie połowa aktorów z filmów Barei, a gdzie wcześniej stało ZOMO! I wszystko jasne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowny toyahu - wspaniale "rozprawiłeś się" z "kultem" Barei... Kultem, którego zwyczajnie nie widzę nigdzie. Ot, mnóstwo ludzi dobrze się bawi na jego filmach (wiem wiem, tępe wykształciuchy), sporo osób, w tym ja, uważa, że nikt nie stworzył lepszej syntezy prlu, przemycając przy tym nie tylko zabawne i do bólu celne złośliwości wobec systemu, ale także wielokrotnie przypominając Polakom o wartościach, które trzeba pielęgnować i które stanowią o naszej tożsamości (polecam np. końcową scenę "Misia", czy odcinek "Zmienników" pt. "Podróż sentymentalna")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przeszedłbym nad Twoją "krytyką" do porządku dziennego, wzruszając może lekko ramionami i ziewając, ale jedno mi się cholernie nie podoba - to, że odzierając ś.p. Stanisława Bareję z "kultu", który sam mu przypisałeś, jednocześnie spróbowałeś odebrać mu wszystko, co przypuszczam było dla niego ważne i za co szanują jego pamięć ci, którzy w przeciwieństwie do Ciebie obejrzeli te filmy i wiedzą co nieco na temat życia ich twórcy. To, co zrobiłeś, jest nie tylko zwyczajnie głupie ale i podłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A doskonale podsumował taki mechanizm niezawodny Marcin M. Brixen w opowiadaniu pt. &lt;a href="http://brixen.salon24.pl/321168,jak-kubiak-kolaborantem-zostal" target="_blank"&gt;"Jak Kubiak kolaborantem został"&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7083291491449800118?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7083291491449800118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/posuchaj-toyah-to-do-ciebie.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7083291491449800118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7083291491449800118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/posuchaj-toyah-to-do-ciebie.html' title='Posłuchaj toyah, to do ciebie'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8349928899430363579</id><published>2011-07-04T14:44:00.005+02:00</published><updated>2011-07-04T15:19:11.807+02:00</updated><title type='text'>Uważam rze znowu nie będzie "Teleranka"?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pewnemu Adamowi, ku pokrzepieniu :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak czytam lamenty związane ze sprzedażą "Rzepy" i "URze", to nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Ze śmiechu.&lt;br /&gt;Z jednej strony całe "salonowe" lewactwo z trudem kryje satysfakcję z nadziei, że obie gazety stoczą się na dno "Przekroju", ale nawet nie o ten muł i wodorosty im chodzi, tylko o to, że znienawidzeni "pisowscy" dziennikarze mogą stracić pracę. Te same intencje słyszę, co u modlących się w "Dniu świra":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dla siebie o nic nie wnoszę,&lt;br /&gt;tylko mu dosrajcie, proszę!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Itd. Znacie to pewnie, a kto nie zna, niech mu wystarczy ten fragmencik. Ech, co to byłaby za radość, gdyby tak Wildstein, Janke, Ziemkiewicz, czy Karnowscy wylądowali na bruku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest, oczywiście żałosne, ale i śmieszne zarazem. Bo mimo wszystko to jeszcze nie stan wojenny, w którym taki ś.p. red. Maziarski (senior, nie ten pióropałkarz z "Newsweeka") wypadł z zawodu i musiał jeździć na taryfie. Życie nie znosi próżni i jestem pewien, że jeśli z obu gazet "wylecą" pewni dziennikarze, z pewnością znajdą robotę w swoim fachu gdzie indziej, w miejscu, którego może jeszcze nie ma na mapie mediów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zostawmy na boku ewentualne, acz mimo wszystko przejściowe tarapaty kilku osób. Jak jest z drugiej strony, z punktu widzenia nie lewicowej, a prawicowej gawiedzi? Tu dominuje lament, jak gdyby kończył się świat, wolne słowo dusiło się pod kneblem, a u bram miasta stały już brunatne hordy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I też jest śmiesznie. Spośród znanych mi prawicowców, to - nie licząc prawników, doradców podatkowych itp. - miażdżąca większość kupuje "Rzepę" sporadycznie. Ja też, jeśli jest jakiś głośno zapowiadany tekst albo ciekawy insert. Z "Uważam Rze" jest już inaczej - i ja, i większość moich znajomych kupujemy ten tygodnik regularnie i wiem, że jest on raczej "dogłębnie" czytany. Ale... Ale czy świat przed "URze" był jakiś inny? Gnębiło nas poczucie próżni, jakiejś dziury w uniwersum, która wysysała z nas wiarę w cokolwiek, nadzieję na cokolwiek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owszem, pojawienie się na rynku "URze" nie tylko ja, ale mnóstwo znanych mi osób przyjęło z zadowoleniem. Ale nie było to nawet w 1/1000 to zadowolenie i radość, z jaką za prlu brało się w rękę jakikolwiek podziemny biuletynik, często brudzący farbą i mało czytelny. Nie dlatego, że owe biuletyniki były tak bardzo wybitne dziennikarsko, czy literacko, a "URze" jest takie marne na ich tle, bo jest raczej odwrotnie. Wtedy to była kropla wolności na pustyni zniewolenia i cenzury, choć i tak rzadko kiedy człowiek dowiadywał się z owych pisemek czegoś, o czym nie wiedział skądinąd. Tak jak z "URze" dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie - dzisiaj. Dzisiaj jest net, komórki, satelity i co tylko chcecie. Teoretycznie "ktoś" może to wyłączyć jednym naciśnięciem guzika, ale mała jest szansa, by się na to zdobył. Możemy pisać i czytać S24, blogspota i co tam jeszcze. Nasza wolność obcowania z przekazem spoza mainstreamu nie zostanie ograniczona, nawet jak nowy właściciel po prostu zamknie gazetę. Bo pojawi się nowa gazeta, albo kilka nowych blogów w sieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie przeceniajcie wpływu żadnych gazet na świadomość ludzi i ich wybory. Może się mylę, ale nie wierzę, by ktokolwiek pod wpływem artykułu w gazecie zmienił swoje sympatie / antypatie. Tradycyjne media są dla przekonanych - po obu stronach sporu w Polsce. TVN24 utwierdza lemingi w przeświadczeniu, że "kaczyzm = faszyzm", a pisowców, że rządzi postkomuna. Podobnie z mediami papierowymi. Z pewnością nie wszyscy czytelnicy "URze" (o "Rzepie" nie wspominając) to identyfikujący się z prawicą, a zwłaszcza z PiS-em ludzie. Podobnie jak nie wszyscy czytelnicy "GW" to "żydokomuna" i "lumpenliberałowie z dużych miast", głosujący wyłącznie na PO lub SLD.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli - powtarzam: jeśli "URze" nawet zniknie całkowicie z rynku, to nie wyrwę sobie włosów z głowy. Co prawda już od paru miesięcy utrwaliła mi się "nowa świecka tradycja", że gdy na spacerze kupuję "URze", to idę sobie leniwie na dobrą pizzę i w pizzerii czytam sobie niespiesznie na przystawkę i na deser. Ale nic to - po wakacyjnej przerwie znowu (mam nadzieję) zacznie się ukazywać "Basket", zatem rytuał formalnie się nie zmieni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8349928899430363579?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8349928899430363579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/uwazam-rze-znowu-nie-bedzie-teleranka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8349928899430363579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8349928899430363579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/uwazam-rze-znowu-nie-bedzie-teleranka.html' title='Uważam rze znowu nie będzie &quot;Teleranka&quot;?'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8807246146035208324</id><published>2011-07-02T16:27:00.008+02:00</published><updated>2011-07-02T19:46:56.865+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bareja'/><title type='text'>Stanisław Bareja</title><content type='html'>Miałem nie pisać notek, ograniczając się co najwyżej do sporadycznego komentowania poza swoim blogiem, ale nie wytrzymałem (co przyszło mi o tyle łatwiej, że bieżąca praca jest dość ogłupiająca i muszę zrobić mały antrakt).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trafiłem wczoraj na notkę &lt;a href="http://busoni.salon24.pl/320601,stanislaw-bareja" target="_blank"&gt;"Stanisław Bareja"&lt;/a&gt;, napisaną przez kogoś o nicku "Ksiądz Busoni". Możliwe, że jest to faktycznie ksiądz, aczkolwiek uważam, że przyjęcie nicka, który odnosi się do jednej z fałszywych tożsamości Edmunda Dantès, znanego gawiedzi lepiej jako hrabia Monte Christo, a więc postaci niejednoznacznej moralnie, nie jest zbyt trafne, jak na księdza. Ale mniejsza o to, bo nie o osobę autora notki mi chodzi, tylko o to, co napisał o ś.p. Stanisławie Barei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż w założeniu autora &lt;span style="font-style:italic;"&gt;nie jest prawdą, jakoby Bareja był jakimś antykomunistycznym opozycjonistą, który w swoich dziełach zwalczał ustrój socjalistyczny (na tyle, na ile cenzura na to pozwalała) i wyśmiewał rozmaite absurdy socjalizmu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Mało tego, choć być może nieświadomie, stał się on sojusznikiem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;służb specjalnych, którym władza Gierka przestała odpowiadać i przygotowały już nowe rozdanie&lt;/span&gt;, jak zresztą WZZ i "Solidarność. No bo przecież &lt;span style="font-style:italic;"&gt;to, co Bareja ośmieszał, to nie był ogólnie SOCJALIZM. Ośmieszane było to, co działo się pod rządami Gierka", a "jego twórczość stała się jednym z istotnych narzędzi propagandowych, służących do opluwania okresu rządów Gierka&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No niby nieświadomie Bareja stał się sojusznikiem "służb", ale przecie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wśród odtwórców głównych ról w filmach Barei, na czołowych miejscach można wymienić Stanisława Tyma oraz Krzysztofa Kowalewskiego. Aktorzy ci nie ukrywają swoich poglądów politycznych - wystarczy poczytać kilka wywiadów z Tymem, obejrzeć "Rysia" czy przypomnieć udział w głównej roli w "Rejsie" Piwowskiego - współpracownika SB i autora osławionego "Uprowadzenia Agaty&lt;/span&gt;. Co gorsza, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pineiro był jednym z producentów filmu Tyma "Ryś", mającego w zamierzeniach być dalszym ciągiem "Misia", a w jednej z ról w tym filmie wystąpił Marek Piwowski. Czy te wszystkie związki są przypadkowe, czy nie - osąd zostawiam czytelnikom&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skomentowałem te ostatnio cytowane rewelacje, pisząc, że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;oczywiście Bareja (lub Tym) 30 lat temu znał agenturalną przeszłość Piwowskiego, wiedział, że za kilkanaście lat Kowalewski usynowi Pineiro, a kilka lat po śmierci jego samego, Barei, Piwowski z Urbanem zaszczują marszałka Kerna...&lt;/span&gt;, ale dowiedziałem się jedynie, że mam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;jakiś kłopot emocjonalny chyba&lt;/span&gt;, dałem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;dowód wielkiej pychy&lt;/span&gt; i jestem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;po prostu głupi&lt;/span&gt; (te wszystkie opinie to &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;coryllus&lt;/span&gt;), a także, iż &lt;span style="font-style:italic;"&gt;pewne projekcje&lt;/span&gt; wyrażane przez autora notki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;bazujac na kontynuacyjnej dzialalnosci jego przyjacol i wspolpracownikow sa jak najbardziej uprawnione&lt;/span&gt; (to &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;białkowski&lt;/span&gt;). W dyskusji pod kreską takich "kwiatków" jest jeszcze więcej. Można się dowiedzieć np. że w gruncie rzeczy za Gierka nie było gorzej, niż w czasach nam obecnych. A gdyby Bareja żył dzisiaj, to &lt;span style="font-style:italic;"&gt;byłby takim samym wściekłym staruszkiem, jak Wajda, Bartoszewski czy (dzisiaj już zgodny z nim) Kutz. Zwolennicy PiS-u byliby dla niego wariatami, nawoływałby do stawiania świeczek na rosyjskich grobach, a Smoleńsk, to byłby skutek nacisków pijanego Błasika i narwanego Prezydenta. I byłby wielkim, nieomylnym Autorytetem Moralnym.&lt;/span&gt; Ale &lt;span style="font-style:italic;"&gt;to tylko przypuszczenia&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ksiądz Busoni&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpiękniejsze w tym w jest to, że Kutz jest dzisiaj zgodny z Bareją. Z tym Bareją, który w niezrealizowanym scenariuszu filmu "Złoto z nieba" tak sobie kpił z Kutza:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;– Pan podał inne nazwisko w samolocie, a teraz okazuje się, że w dodatku pisze się pan przez "te", "zet"?&lt;br /&gt;– Dawniej pisaliśmy się Kloc przez "ce", ale potem mój brat został reżyserem i zmienił pisownię na Klotz!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zresztą, nie tylko z niego. Środowisko "prawdziwych Polaków", reprezentowane przez Stowarzyszenie "Grunwald" i reżysera Porębę, który gnoił Bareję nie mniej, niż Kutz, zostało zdrowo obśmiane choćby w serialu "Zmiennicy" (odcinek pt. "Hrabia Monte Christo" zwłaszcza, ale nie tylko). No właśnie - serial "Zmiennicy". Wedle Księdza Busoni ten film &lt;span style="font-style:italic;"&gt;jest czymś tak niesmacznym (kobieta doklejająca sobie wąsa i przebrana za faceta) i kuriozalnym (jeżeli chodzi o akcję), raczej nie jest zaliczany do wielkich osiągnięć Stanisława Barei&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;de gustibus&lt;/span&gt;... Cieszy mnie jednak, że Ksiądz Busoni nie zjechał filmu "Poszukiwany, poszukiwana", gdzie mamy sytuację odwrotną - tam mężczyzna udaje kobietę. Widać tylko jeden z rodzajów transwestycyzmu jest godny potępienia... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, dziewiąty odcinek "Zmienników" pt. "Podróż sentymentalna" jest niegodny wzmianki, aczkolwiek moim zdaniem jest on - obok zakończenia "Misia" - jednoznacznym i jasnym określeniem, jakie wartości uznawał za ważne i poważne autor groteskowych komedii Stanisław Bareja. Ja się nie śmieję w tych momentach, a wręcz przeciwnie - czuję wzruszenie i szacunek dla reżysera, który na chwilę zdejmuje błazeńską czapkę i trąca choćby kiczowate i patetyczne, ale poważnie brzmiące struny. Jak chyba nikt poza nim wśród filmowych artystów z czasów prlu. Myślę, że ze względu m.in. na ten odcinek, a także na muzykę Przemysława Gintrowskiego, ten serial "raczej nie jest zaliczany do wielkich osiągnięć Stanisława Barei" i nie jest zbyt chętnie emitowany przez telewizję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Bareja był mistrzem tego, co Marek Hłasko określał jako "prawdziwe zmyślenie". Jego karykatura rzeczywistości była momentami mocno przerysowana i teoretycznie nieprawdopodobna, ale była "prawdziwym zmyśleniem". Tak jak trudno uwierzyć, że warszawska gwara wymyślona przez Wiecha jest właśnie wymyślona. To też "prawdziwe zmyślenie". Bo jest taka prawdopodobna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Bareja został odznaczony pośmiertnie przez ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. W &lt;a href="http://www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=Stanis%C5%82aw_Sylwester_Bareja" target=_blank"&gt;Encyklopedii Solidarności&lt;/a&gt; napisano o nim:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;W 1980 współtwórca, redaktor i autor tekstów podziemnego pisma satyrycznego "Strachy na Lachy". Podróżując za granicę, nawiązał kontakt z polskimi ośrodkami emigracyjnymi, przywoził nielegalnie literaturę, powielacz offsetowy do druku wydawnictw niezależnych (1980), udostępnił swój dom w Warszawie i Goławicach dla nielegalnej działalności. Po 13 XII 1981 w piwnicy jego domu zorganizowano pracownię fotograficzną, w której Tomasz Michalak przygotowywał dokumenty legalizacyjne dla członków podziemia, oraz przygotowalnię wydawnictwa NOWa&lt;/span&gt;(pod notką księdza Busoni zacytował &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;belfer1&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale co z tego? &lt;span style="font-style:italic;"&gt;I czemu ma służyć zacytowanie takiego życiorysu?&lt;/span&gt; Przecież Bareja, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;gdyby został zakatowany jak Popiełuszko, albo jak Przemyk, czy jak księża Zych, Suchowolec, Niedzielak, to byłby poza podejrzeniami. Ale to, co Pan przytoczył, to jeszcze o niczym nie świadczy. Przecież nawet sam Komorowski był ponoć internowany&lt;/span&gt; - odparł Ksiądz Busoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A mi opadają ręce. Zwłaszcza, gdy czytam: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Oglądając "Misia" czy "Alternatywy" wcale nie jest mi do śmiechu. Mam przed oczami ciąg zdarzeń, który rozpoczyna się występu "Wesołego Romka", a kończy się śmiercią w smoleńskim błocie patriotycznej polskiej elity z Prezydentem na czele.&lt;/span&gt; (&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ksiądz Busoni&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, jednym wszystko kojarzy się z dupą, a innym ze Smoleńskiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8807246146035208324?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8807246146035208324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/w-obronie-stanisawa-barei.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8807246146035208324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8807246146035208324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/07/w-obronie-stanisawa-barei.html' title='Stanisław Bareja'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4835245885111120273</id><published>2011-06-29T02:06:00.003+02:00</published><updated>2011-06-29T02:10:10.753+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='info'/><title type='text'>Schowałem moją poprzednią notkę,</title><content type='html'>bo widzę, że w S24 ludzie ja linkują, a nawet wklejają obszerne fragmenty.&lt;br /&gt;Mnie to nie przeszkadza, ale nie chciałbym, aby ta zbożna w sumie działalność zaszkodziła Salonowi24, który - wierzcie lub nie - jest ważnym bastionem na mapie wolności słowa II prlu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Notkę przywrócę, gdy inne tematy opanują blogosferę.&lt;br /&gt;Seeya!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4835245885111120273?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4835245885111120273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/schowaem-moja-poprzednia-notke.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4835245885111120273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4835245885111120273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/schowaem-moja-poprzednia-notke.html' title='Schowałem moją poprzednią notkę,'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-2044084810383011398</id><published>2011-06-28T18:15:00.018+02:00</published><updated>2011-06-30T18:23:30.380+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niesiołowski'/><title type='text'>Prekursor</title><content type='html'>Rzecz będzie o jednej z najważniejszych osób w państwie, ale nie - nie chodzi o prezydenta Komorowskiego, ani nawet o Jej Szerokość Pierwszą Damę. Będzie wicemarszałku Sejmu, panu pośle Platformy Obywatelskiej Stefanie Niesiołowskim vel Myszkiewiczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dłuższego już czasu komentatorzy polskiej sceny politycznej (przynajmniej niektórzy) oraz blogerzy (większość) analizują woltę paru byłych polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy nagle przestali pałać miłością do Jarosława Kaczyńskiego i jego partii i jednocześnie zaczęli doń żywić głęboką nienawiść, a co najmniej - niechęć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielu obserwatorów tej "nieoczekiwanej zmiany miejsc" nie szczędzi owym politykom ciężkich słów, takich jak "zdrada", "kompromitacja", "całkowita utrata wiarygodności" itp. Zresztą wystarczy poczytać komentarze w blogach niektórych "odszczepieńców", jak np. J.F. Libicki, żeby naocznie przekonać się, co mam na myśli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemal wszyscy bez wyjątku wróżą też byłym politykom PiS koniec kariery, bo któż poprze polityka znanego ze "zdrady", zmiany poglądów o 180 stopni, mówiącego dzisiaj to, a jutro coś zupełnie innego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż mam dobre, krzepiące wieści dla Joanny Kluzik-Rostkowskiej, Pawła Poncyljusza, Michała Kamińskiego, czy Jana Filipa Libickiego. Przy odrobinie samozaparcia - nie zginiecie! Ba, wręcz przeciwnie, w III RP macie "dobre papiery" na zrobienie wyjątkowej kariery politycznej, na drodze której stał dotychczas straszny Kaczor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Popatrzmy wspólnie na polityczną biografię pana marszałka Niesiołowskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dekadę temu, gdy liczył na frukta z ręki braci Kaczyńskich, miał wyjątkowo niskie mniemanie o Platformie Obywatelskiej i dzielił się swoją opinią chętnie, na łamach "Życia", a nawet "Gazety Wyborczej". Oto przykłady:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji. Oni nie mają właściwie żadnego programu. Nie wyrażają w żadnej trudnej sprawie zdania. Nie występują pod własnym szyldem, bo to ich zwalnia z potrzeby zajmowania stanowiska w trudnych sprawach. To jest oczywiście gra na bardzo krótką metę. Udają, że nie są partią, a nią są. Udają, że wprowadzają nową jakość, że są tam nowi ludzie. (...) O PiS nie chcę mówić. Tam są moi przyjaciele. (...) Samego PiS nie chcę oceniać, jest tam dużo wspaniałych ludzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wywiad pt. "Naśladujmy Litwę", Życie 01.08.2001&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Półtora miesiąca później, w "Gazecie Wyborczej" (19.09.2001, "Świecące pudełko"):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Platforma jest przede wszystkim wielką mistyfikacją. (...) W istocie jest takim świecącym pudełkiem. Mamy do czynienia z elegancko opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym wydaniem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, której kilku liderów znakomicie się odnalazło w PO.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj mesje Niesiołowski śpiewa na inną melodię, podobnie jak były premier Marcinkiewicz, który jeszcze kilka lat temu określał polityków PO, obecnie swoich partyjnych kolegów mianem "pokemony". Jak widać zmiana poglądów i zmiana przyjaciół nie powoduje wylądowania na marginesie polityki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ponieważ niedawno pan marszałek, pieniący się jak mydło (jak zwykle zresztą), rzucił w programie Moniki Olejnik zdanie: "Istotą Radia Maryja jest kłamstwo i nienawiść, istotą chrześcijaństwa jest prawda", wypada rzec jeszcze parę słów prawdy na jego temat, jako że kłamstwo i nienawiść i mnie są obce. A prawda wyzwala.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż prawdą jest, że pan wicemarszałek Stefan Niesiołowki to tchórz i kapuś. Niestety, po aresztowaniu przez SB już pierwszego dnia zakapował swoją własną narzeczoną, panią Elżbietę Nagrodzką... Zresztą oddajmy jej głos:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Prawda znajduje potwierdzenie w dokumentach IPN,że zostaliśmy aresztowani 20 czerwca 1970 roku.I pierwszego dnia śledztwa, od pierwszego przesłuchania, Stefan Niesiołowski zaczął zeznawać. A ponieważ należał do ścisłej grupy przywódczej i miał wiele do powiedzenia, a większość członków RUCHU pozostawała jeszcze na wolności, jego zeznania były dla Służby Bezpieczeństwa niezwykle cenne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W efekcie następowały kolejne aresztowania. Ja z kolei – wystarczy spojrzeć na dokumenty z IPN - tak jak się umówiliśmy, opowiadałam, że nie ma żadnej grupy RUCH, że nigdy o tym nie słyszałam, że ze Stefan Niesiołowskim i Andrzejem Czumą spotkaliśmy się towarzysko - budząc zresztą wściekłość SB-ków, którzy o wszystkim bieżąco byli informowani przez Niesiołowskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakież było moje zdumienie, kiedy po 10 dniach takiej zabawy śledczy pokazali mi zeznania Niesiołowskiego, gdzie obszernie opowiada o przyjaciołach, o mnie, że byłam w grupie,która miała wysadzić w powietrze Muzeum Lenina, za co wtedy (czasy Gomułki) groziło mi - jak poinformował moja matkę prokurator Janusz Michałowski - 13 lat więzienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem, manipulując faktami, zaczął budować swój image bohatera RUCHU. Wraz z upływem czasu rosła jego odwaga, powiększały się zasługi dla Ojczyzny, czyny nabierały znamion bohaterstwa. Wzrastał nawet jego status klasowy! Jeszcze w "Wysokim brzegu" czytamy, że urodził się w rodzinie inteligenckiej. Ale już w jednym z numerów miesięcznika "Film', bodaj z 2002 roku, przed wywiadem na temat dokumentu przyrodniczego widnieje notatka - pochodzi z rodziny arystokratycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To cały Niesiołowski. Zawsze – jak mówią Anglicy - "w za dużych butach". To polityk w stylu III Rzeczypospolitej, sojusznik Kwaśniewskiego, Milera i Oleksego oraz symbol brutalizacji polskiego życia politycznego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(Tygodnik "Nasza Polska", nr 37 (620) z 11.09.2007, s. 14, rozmawiał Jacek Sądej) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieprzekonanych odsyłam do protokołów przesłuchań naszego bohatera, które możecie znaleźć &lt;a href="http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/niesiolowski.pdf" target="_blank"&gt;TUTAJ - http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/niesiolowski.pdf&lt;/a&gt;. Pochodzą z archiwum IPN-u, ale - uwaga! - odsyłam do serwisu onet.pl, o którym chyba żaden "antykaczysta" nie powie, że jest "pisowski"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem tchórze, kapusie, zdrajcy, kłamcy, szerzący nienawiść - nie lękajcie się! Nie lękajcie się o swoje polityczne kariery! Macie oto przykład pana marszałka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pozwólcie, że zakończę cytatem z "Alternatywy 4", serialu nieśmiertelnego Stanisława Barei: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Widzisz synku, tak wygląda kapuś&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img39.imageshack.us/img39/333/niesiolowski.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 322px;" src="http://img39.imageshack.us/img39/333/niesiolowski.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;edit, 30.06.2011&lt;/span&gt;] Na S24 objawił się niejaki &lt;a href="http://jacutin.salon24.pl" target=_blank"&gt;Jacutin&lt;/a&gt;, ktory sam siebie określił jako "silny środek na mendy (internetowe"), i który najprawdopodobniej jest autorem donosu (z powołaniem się na art 212 par. 2 kk, art. 216 par. kk, 1, art. 226 par. 3 kk), złożonego na mnie Administracji S24, Kancelarii Sejmu, Klubowi Parlamentarnemu PO, Policji i Prokuraturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z elaboratu, który wysmażył pan "Jacutin" wynika niezbicie, że popełniłem błąd, kierując się nieprawdziwymi wypowiedziami Pani Elżbiety Nagrodzkiej, za co słusznie niezależny i niezawisły sąd Najjaśniejszej skazał Pana Jerzego Roberta Nowaka, a także Pana Benedykta Cisonia, również powielającymi to kłamstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ich kłamstwo, które nieświadomie powieliłem, polegało na fałszywym stwierdzeniu, jakoby  pan Niesiołowski &lt;span style="font-style:italic;"&gt;zaczął na wszystkich sypać zaraz pierwszego dnia po uwięzieniu&lt;/span&gt; (J. R. Nowak) tudzież &lt;span style="font-style:italic;"&gt;wszystko wskazuje na to, że już od 20 czerwca 1970 roku pan Stefan Niesiołowski zaczął donosić, czyli zaczął sprzedawać swoich kolegów z pierwszego dnia aresztowania&lt;/span&gt; (B. Cisoń).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, ja również wpisałem się w ten nurt pomówień, stwierdzając w swojej notce, iż &lt;span style="font-style:italic;"&gt;niestety, po aresztowaniu przez SB już pierwszego dnia zakapował swoją własną narzeczoną, panią Elżbietę Nagrodzką&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;To nieprawda&lt;/span&gt;, za co bardzo &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;przepraszam&lt;/span&gt;. Z &lt;a href="http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/niesiolowski.pdf" target="_blank"&gt;lektury protokołu&lt;/a&gt; przesłuchania pierwszego dnia po aresztowaniu (20.06.1970) wynika, że tego dnia pan Niesiołowski nie zakapował swojej narzeczonej. Tego dnia zakapował jedynie swojego brata Marka, Benedykta Czumę, Huberta Czumę, Andrzeja Czumę, Wojciecha Mantaja, ks. Lubomirskiego, ks. Boguckiego, Witolda Leśniaka i Andrzeja Woźniackiego. Panią Elżbietę Nagrodzką zakapował dopiero 29-go czerwca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za poniżające i szkalujące stwierdzenie, z którego wynika, iż pan Niesiołowski był bohaterem o dziewięć dni krócej, niż faktycznie - raz jeszcze przepraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;font size="2"&gt;W trakcie produkcji tej i innych notek nie ucierpiały żadne zwierzęta :)&lt;br /&gt;No animals were harmed during the making of this and other notes :)&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-2044084810383011398?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/2044084810383011398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/prekursor.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2044084810383011398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2044084810383011398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/prekursor.html' title='Prekursor'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7992734735515441145</id><published>2011-06-28T01:08:00.008+02:00</published><updated>2011-06-30T18:43:30.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='priv'/><title type='text'>Notka dla Ewy</title><content type='html'>Taka notka prywatna, tak mnie naszło. Pewnie miliony ludzi tak mają. Pewnie.&lt;br /&gt;Może to alkohol połączony z tęsknotą.&lt;br /&gt;Bo tęsknię niemiłosiernie za moją ukochaną, choć za kilka dni będziemy znowu razem.&lt;br /&gt;A potem znowu się rozstaniemy. I znowu spotkamy.&lt;br /&gt;Co za pieski świat.&lt;br /&gt;Pokonuję góry, ale tęsknię.&lt;br /&gt;Fajnie mieć wtedy przyjaciół obok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ohne dich kann ich nicht sein&lt;br /&gt;Ohne dich&lt;br /&gt;Mit dir bin ich auch allein&lt;br /&gt;Ohne dich&lt;br /&gt;Ohne dich zähl ich die Stunden ohne dich&lt;br /&gt;Mit dir stehen die Sekunden&lt;br /&gt;Lohnen nicht ohne dich&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object style="height: 390px; width: 640px"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9pkLDEEs20U?version=3"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9pkLDEEs20U?version=3" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="640" height="390"&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Und die Vögel singen nicht mehr&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Nie komentujcie&lt;/span&gt;. Pomyślcie w zamian o Kimś, bez kogo każdy szczyt wyda się płaski i niski. Nawet z krzyżem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7992734735515441145?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7992734735515441145/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/notka-dla-ewy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7992734735515441145'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7992734735515441145'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/notka-dla-ewy.html' title='Notka dla Ewy'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3972554433513659400</id><published>2011-06-27T16:28:00.002+02:00</published><updated>2011-06-27T16:32:51.973+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyborczy cyrk'/><title type='text'>Wybory kota w worku</title><content type='html'>Jacek Jarecki rzucił pomysłem (&lt;a href="http://amazonia.salon24.pl/319264,pis-oczy-szeroko-otwarte"  target="_blank"&gt;"PiS - oczy szeroko otwarte"&lt;/a&gt;) i tym samym "sprowokował mnie do napisania tej notki. Z góry uprzedzam - nie zamierzam spierać się z Jackiem - po prostu przedstawię swój punkt widzenia, niejako obok jego tekstu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede wszystkim nieco bawi mnie głoszona tu i ówdzie wiara, że wybory cos zmienią. Jak ktoś słusznie zauważył: "if voting changed anything, they would make it illegal". Uważam, że nawet w sytuacji, gdy PO przegra i przejdzie do opozycji - zmiany będą jedynie kosmetyczne. Polska scena polityczna tkwi w głębokim pacie i nie widać, żeby mogły nastąpić zmiany prawdziwie systemowe. Co najwyżej - przesunięcie pewnych akcentów, jak przestawienie szafy w pokoju z jednej ściany pod drugą. A że dom się wali? Nie ma "środków"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Demokracja polska choruje na bardzo zaawansowane partyjniactwo, którego nie podleczyłoby nawet wprowadzenie JOW-ów, bo w warunkach republiki bananowej, w której żyjemy, do obecnych partii dołączyłyby jawnie koterie biznesowe i rozmaite lobbies, co w gruncie rzeczy wyszłoby na jedno. Rozmaite Miry, Rychy i Zdzichy nie musiałaby się spotykać na cmentarzach - mogliby to robić w sejmie, na legalu, bo nie przypuszczam, żeby nie posiadający kasy i wpływów ludzie mieli jakiekolwiek szanse w wyborach jednomandatowych. Ogłupić masę wyborców nie jest trudno, gdy ma się kasę i odpowiednie środki na reklamę. A tak wygląda to w praktyce - nie ma cię w mediach, na każdym słupie ogłoszeniowym - nie istniejesz dla ogółu, dla znaczącej statystycznie liczby głosujących.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dzisiejszej Polsce nie ma powszechnych wyborów, rozumianych w ten sposób, że to uprawnieni do głosowania wybierają swoich przedstawicieli. Polacy wybierają tych, których wybrały im partie - bez znaczenia jest, przy jakim konkretnie nazwisku postawisz krzyżyk. To ściema, ot takie urozmaicenie, żeby więcej nadrukować i zapełnić papier karty do głosowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znam osobiście wiele osób, będących członkami rozmaitych partii. Łączy ich jedno - są tzw. "porządnymi ludźmi", tzn. dotrzymują słowa, poważnie traktują pracę na rzecz swojej społeczności, szanują innych ludzi, nie są w polityce, żeby się dorobić i "ustawić" siebie i swoją rodzinę. Że są w różnych partiach? Ba, zasada pierwszych połączeń, środowiska, tradycji, przyzwyczajenia... zresztą nieważne. Łączy ich też jeszcze coś - w swoich partiach są w zasadzie nikim - co najwyżej wołami roboczymi do żmudnej, codziennej pracy. Czasem z nich sobie kpię, podpuszczam nazywając "frajerami", ale widocznie tak to jest z ludźmi o mentalności społecznika, że rozkładając bezbronnie ręce wciąż wierzą, że robią coś pożytecznego dla innych, mimo że są we własnej organizacji spychani na margines.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem któryś z nich dostaje się na jakąś listę wyborczą, na której figuruje jako kwiatek do kożucha, jako lep dla wyborców, którzy go akurat znają i szanują. Ot, zanęta taka, bo większość wyborców i tak nie wie, że ów pan, czy owa pani, będąc na poślednim miejscu na liście i tak nie mają żadnych szans. I głosując na kogoś, o kim wiedzą, że jest OK, de facto wybierają kogoś zupełnie innego. Kogoś, kogo wybrała już partia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak sympatycy PO, głosujący na kogoś z listy, kto ich zdaniem jest godny bycia posłem, dostaną w pakiecie przede wszystkim różnych Drzewieckich, Chlebowskich i Sawickie, a może przede wszystkim ich dostaną, jeśli ich kandydat jest nisko na liście "wybrańców". Zwolennicy PiS-u, głosując na jakiegoś Iksińskiego, "wybiorą" tak naprawdę jakichś Bielanów, Kamińskich, czy Libickich...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osobną zanętą są tak zwani "celebryci", czyli różni byli sportowcy, aktorzy, "gwiazdy" tabloidów i programów rozrywkowych. Ludzie z racji zawodu nastawieni na osobistą karierę, o większości których można powiedzieć wszystko, poza tym, że pragną się "poświęcić dla ogółu". O kompetencjach lepiej zamilczę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część z nich trafia do parlamentu, gdzie nie wyróżnia się zgoła niczym, ale przecież nie o to chodzi. Ich rola jest epizodyczna i polega na zdobyciu dla partii jak największej ilości głosów, dzięki czemu można przemycić na ławy poselskie tych, którzy inaczej by przepadli z kretesem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wyglądają listy wyborcze wszystkich bez wyjątku partii - na "jedynkę" kogoś, kogo zna każdy, choćby największego idiotę - dla przyciągnięcia najgłupszych wyborców, dla których bez "Tańca z gwiazdami" świat nie ma sensu, a niżej, "poza progiem", kogoś, kto w danej lokalnej społeczności cieszy się szacunkiem - dla przyciągnięcia naiwnych, którzy wierzą, że nie zmarnowali głosu i choć polityka ich nie interesuje, to jednak dokonali świadomego, uczciwego wyboru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to wszystko cyrk dla gawiedzi. Nie ma się czym podniecać, naprawdę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3972554433513659400?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3972554433513659400/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/wybory-kota-w-worku.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3972554433513659400'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3972554433513659400'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/wybory-kota-w-worku.html' title='Wybory kota w worku'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3954227366539261804</id><published>2011-06-25T12:29:00.004+02:00</published><updated>2011-06-25T16:32:41.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Matołek'/><title type='text'>Nowe przygody Matołka, księga I</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pamięci Kornela Makuszyńskiego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie niezbyt mądre kozy,&lt;br /&gt;By je zliczyć, nie mam siły!&lt;br /&gt;Nową partię powołały&lt;br /&gt;I rzecz taką uchwaliły:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"W sławnym mieście Pacanowie&lt;br /&gt;Tak wybitne są lemingi&lt;br /&gt;Zrobią z kozy wręcz premiera&lt;br /&gt;Choćby na łbie nosił stringi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeto koza albo kozioł,&lt;br /&gt;Jakaś bardzo mądra głowa,&lt;br /&gt;Żeby móc porządzić sobie&lt;br /&gt;Musi pójść do Pacanowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdy wróci ten wędrowiec,&lt;br /&gt;Jakimś mersiem lub hummerem,&lt;br /&gt;Wszystkie kozy się dowiedzą,&lt;br /&gt;Czy to dobrze być premierem."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kto ten dzielny? Kto się zgłasza?"&lt;br /&gt;"Ja!" - zakrzyknął w głos koziołek.&lt;br /&gt;Urzędowo był Donaldem,&lt;br /&gt;Lecz wołano nań: Matołek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czule żegnał go ród kozi,&lt;br /&gt;I wśród kóz się czułość zdarza,&lt;br /&gt;A Matołek wziął tobołek&lt;br /&gt;I jął wspinać się w sondażach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy znalazł się na szczycie,&lt;br /&gt;Po raz pierwszy, to z radości,&lt;br /&gt;Skoczył w górę nasz Matołek,&lt;br /&gt;Aby rozprostować kości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle ujrzał euroosły,&lt;br /&gt;Więc zapytał: - "Płoszę panów,&lt;br /&gt;Może mi panowie rzekną,&lt;br /&gt;Jak mam zdobyć ów Pacanów?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzekł mu jeden: - "Zmień poglądy,&lt;br /&gt;Trochę w prawo, trochę w lewo,&lt;br /&gt;Pograj w nogę i dojdź do WSI,&lt;br /&gt;Aż napotkasz uschłe drzewo."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle przerwał i zakrzyknął:&lt;br /&gt;"Niech ratuje się, kto wierzy!"&lt;br /&gt;A Matołek smyk na drzewo,&lt;br /&gt;Bo tu straszna kaczka bieży,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Złaź natychmiast z mego brzucha"&lt;br /&gt;Woła drzewo w wielkim gniewie.&lt;br /&gt;"Nie masz prawa, śmieszna kozo,&lt;br /&gt;Po szanownym łazić drzewie."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawołało wiatr na pomoc&lt;br /&gt;I zatrzęsło się z łopotem,&lt;br /&gt;Tak że spadło trochę liści,&lt;br /&gt;A Matołek zaraz potem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Aj! Aj!" - wrzasnął, choć pod drzewem&lt;br /&gt;Strasznej już nie było kaczki,&lt;br /&gt;Lecz ktoś taczki tam zostawił&lt;br /&gt;I Matołek spadł na taczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Beknął głośno siedem razy,&lt;br /&gt;Jak w obliczu dziennikarzy&lt;br /&gt;A siąść nie mógł, bo w tym miejscu&lt;br /&gt;Czuł się tak, jakby się sparzył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Euro osioł rzekł mu na to:&lt;br /&gt;"Czemu krzyczysz? To się zdarza!&lt;br /&gt;Nieraz z taczką się zetknęła&lt;br /&gt;w Polsce dupa luminarza"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj to jest rzecz normalna,&lt;br /&gt;Z pokolenia w pokolenie,&lt;br /&gt;Weź piłeczkę, weź kolegów&lt;br /&gt;Oraz coś na przeczyszczenie."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Nigdy!" - krzyknął doń Matołek,&lt;br /&gt;"W piłkę owszem, zagłać mogę"&lt;br /&gt;Wylazł z szafy, zrobił sondaż&lt;br /&gt;No i pobiegł pograć w nogę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie pasły się cielęta&lt;br /&gt;Na zielonym brzegu Wisły.&lt;br /&gt;Z wielkim się rozbiegły krzykiem:&lt;br /&gt;"Kozioł wariat! Stracił zmysły!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On zaś biegał, skakał, strzelał.&lt;br /&gt;Był drapieżny, jak mangusta,&lt;br /&gt;Nagle, po strzeleniu gola,&lt;br /&gt;Coś olśniło go - "Kapusta!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stali przed nim tak w szeregu,&lt;br /&gt;Jakby za żołnierzem żołnierz.&lt;br /&gt;Nasz Matołek się uśmiechnął,&lt;br /&gt;Wtem ktoś chwyta go za kołnierz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tuś mi, bratku, capie młody!"&lt;br /&gt;Wołał ktoś, kto wyszedł z cienia.&lt;br /&gt;"Nie oglądaj się, idź prosto,&lt;br /&gt;Muszę mieć takiego lenia"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Będziesz beczał, skakał żwawo&lt;br /&gt;I wytrzeszczał głupio gały&lt;br /&gt;Straszył kaczką, robił wszystko,&lt;br /&gt;By lemingi głosowały&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zamian damy ci ordery,&lt;br /&gt;I kapusty do oporu,&lt;br /&gt;Będziesz sobie grał w piłeczkę&lt;br /&gt;Od wyborów do wyborów."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszy się więc nasz Matołek&lt;br /&gt;Na salony z pola wzięty&lt;br /&gt;Został gwiazdą wszelkich mediów&lt;br /&gt;I pytluje, jak najęty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W nocy tylko spać nie może,&lt;br /&gt;Bo jak zaśnie - ma sny straszne,&lt;br /&gt;Kaczka zeń się naigrawa,&lt;br /&gt;A jej żarty są rubaszne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śnią mu się też robotnicy&lt;br /&gt;Co wygrzebią ziemię kołkiem&lt;br /&gt;I na plecach swych uniosą&lt;br /&gt;Sejm i Senat wraz z Matołkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowił zatem czmychnąć&lt;br /&gt;Aż do czarnych lasów skraju,&lt;br /&gt;Lecz nie ruszył w kraj daleki,&lt;br /&gt;Ale został na rozstaju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkał kaczkę; struchlał nieco:&lt;br /&gt;"Mam nadzieję - pani zdłowa?&lt;br /&gt;Może pani mi odpowie,&lt;br /&gt;Jak stąd iść do Pacanowa?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Kwa! kwa!" - kaczka wrzaśnie na to,&lt;br /&gt;Czyniąc w wodzie wiele plusku.&lt;br /&gt;"Nie łozumiem!" - rzekł Matołek,&lt;br /&gt;"To zapewne po fłancusku"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noc zleciała, jak kruk czarna,&lt;br /&gt;A Matołek smutno kroczy,&lt;br /&gt;Ledwie długą widzi drogę,&lt;br /&gt;Biedne wypatruje oczy,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co to?! Co to?! Z wielką wrzawą&lt;br /&gt;Smok potężny drogą leci,&lt;br /&gt;Dwoje oczu ma na przedzie&lt;br /&gt;I straszliwie nimi świeci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz Matołek nasz odważnie&lt;br /&gt;Stanął wśród dziurawej drogi!&lt;br /&gt;Może zginie, ale przedtem&lt;br /&gt;Chce potwora wziąć na rogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten uderzył go plastikiem,&lt;br /&gt;Który miał na paszczy przedzie.&lt;br /&gt;Matoł fiknął, wzleciał w górę,&lt;br /&gt;Potem miękko spadł i - jedzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagle stanął wóz żelazny,&lt;br /&gt;A tłum wielki w głos wykrzyka:&lt;br /&gt;"Premier! Premier! Brać go żywcem!&lt;br /&gt;Zawołajcie robotnika!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielki strach padł na Matołka,&lt;br /&gt;Wszystkie zebrał w sobie moce,&lt;br /&gt;Skoczył i uciekał pędem,&lt;br /&gt;Przez trzy dni i przez trzy noce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głodny bardzo, szukał długo,&lt;br /&gt;Czy się czego zjeść nie uda&lt;br /&gt;Aż zobaczył wiewióreczkę,&lt;br /&gt;Co jak on sam była ruda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Daj zajarać coś, o pani!"&lt;br /&gt;A wiewiórka: - "Bardzo proszę,&lt;br /&gt;Mam na sprzedaż cztery jointy,&lt;br /&gt;Ale zapłać mi trzy grosze."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Skąd je wezmę, nieszczęśliwy,&lt;br /&gt;Widzisz przecie, żem jest w nędzy!"&lt;br /&gt;Wtem zobaczył Podatnika;&lt;br /&gt;"Może pan mi da pieniędzy?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz Podatnik zdjął kapelusz,&lt;br /&gt;Bardzo mu się pięknie kłania&lt;br /&gt;I powiada: - "Smutne czasy.&lt;br /&gt;Ja też jestem bez śniadania."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W straszne popadł tarapaty,&lt;br /&gt;Śmieszne, smutne, nie do wiary,&lt;br /&gt;Tak, jak gdyby na Matołka&lt;br /&gt;Ktoś potężne rzucił czary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy nowe wiadomości&lt;br /&gt;I składamy je w swej teczce,&lt;br /&gt;Wkrótce znów je opiszemy&lt;br /&gt;W ślicznej jako ta, książeczce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na razie, drogie dzieci&lt;br /&gt;Cieszcie się weekendu czasem&lt;br /&gt;I grillujcie na wesoło&lt;br /&gt;Gdzieś nad wodą lub pod lasem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3954227366539261804?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3954227366539261804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/nowe-przygody-matoka-ksiega-i.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3954227366539261804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3954227366539261804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/nowe-przygody-matoka-ksiega-i.html' title='Nowe przygody Matołka, księga I'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8284956756687536477</id><published>2011-06-23T12:23:00.008+02:00</published><updated>2011-06-23T12:44:35.400+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;Miś&quot;'/><title type='text'>Oczko mu się odlepiło! Temu misiu!</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ojciec Rydzyk jedzie do Parlamentu Europejskiego i opluwa państwo polskie. Niejeden intelektualista czy bezrobotny chciałby opływać w takie dostatki i jeździć takimi samochodami jak on&lt;/span&gt;, zagrzmiał w TVN24, ale nie Libicki tym razem, tylko Misio. Misio Kamiński, jeden z wielu byłych ZChN-owców (a nawet swego czasu działacz Narodowego Odrodzenia Polski). Pewnie niewielu pamięta, bo Polacy to nie jest, niestety, pamiętliwy ludek, że "Misio" był ongiś rzecznikiem prasowym w kampanii prezydenckiej "Hani naszej kochanej", swego czasu odnawianej w Duchu Świętym, posoborowo-zielonoświątkowym. Pani Hania obecnie ewangelizuje Warszawę, jako jej prezydent, co głównie przejawia się w zwalczaniu krzyży, zniczy i kwiatów niesłusznych teologicznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale revenons à nos moutons, a w zasadzie do Misia, choć pytanie, czy w ogóle warto? Ot, kolejny zetchaenowiec z frakcji, wówczas nieistniejącej (albo nieznanej szerszemu ogółowi), którą cechuje to, że granica między katolikiem a bolszewikiem jest dość zamazana i która ideologia przeważy - zależy od okoliczności przyrody. Ponieważ dotąd "frakcja" owa nie została przez nikogo chyba opisana, pozwolę sobie nazwać ją roboczo Frakcją Judaszową, żeby było biblijnie, a w zasadzie ewangelicznie. Postać Judasza jest zapewne dość znana szanownym Czytelnikom, ale chciałbym uściślić, że wybrałem te nazwę nie ze względu na taki atrybut Judasza, jak rudy łeb, jeno ze względu na skłonność do zdrady i umiłowanie srebrników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kogo w apostolskim ZChN-ie można zaliczyć do Frakcji Judaszowej? Ano, paru by się znalazło. Spośród tych znanych nieco ogółowi można wymienić Stefana Niesiołowskiego, Kazimierza Marcinkiewicza, Michała Kamińskiego, J.F. Libickiego i jego papę. Dzisiaj znowu grają w zasadzie w jednej drużynie - kilku w pierwszym składzie, paru na rezerwie. Łączy ich głęboka wiara w dogmat o własnej nieomylności, co najmniej niechęć do opozycji i Radia Maryja, umiłowanie szmalu, bogata przeszłość partyjna i wybitna elastyczność poglądów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, czy dzisiaj S. Niesiołowski zapluwałby się przeciwko piosence Kukiza "ZChN zbliża się"? Ba, myślę, że gdyby Kukiz zmienił trochę treść piosenki i tytuł na "Ojciec Rydzyk zbliża się", to wyżej wymienieni ustawiliby ja sobie jako dzwonek w komórkach, Kazio ze swoją Izabel wykonywaliby ją na konkursach karaoke, a Misio z Libickim zrobiliby ją hymnem PJN-u.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobrze, nie gdybajmy. Mnie osobiście w cytowanej na początku wypowiedzi Misia najbardziej spodobały się słowa o dostatkach w jakie opływa i furach, jakimi jeździ ojciec Rydzyk. Do tej pory myślałem, że w miejską legendę o maybachu (bo bez dwóch zdań do tego pije Misio) wierzą już tylko najtępsze lemingi... Cóż, albo to zwykły cynizm, albo Misio do takowych się zalicza. A te "dostatki" powaliły mnie ostatecznie. Owszem, ale - bez względu na moją sympatię czy antypatię do Rydzyka - on coś zbudował, coś stworzył i to nie na koszt podatnika. A ty Misiu? Pierdzisz w stołek w Brukseli w zamian za uposażenie, o którym może pomarzyć "niejeden intelektualista, czy bezrobotny", co nie? A jeśli nie wiesz, jak skasować 304 euro za nic - zapytaj swojego partyjnego kolesia Migalskiego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8284956756687536477?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8284956756687536477/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/oczko-mu-sie-odlepio-temu-misiu.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8284956756687536477'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8284956756687536477'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/oczko-mu-sie-odlepio-temu-misiu.html' title='Oczko mu się odlepiło! Temu misiu!'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8481005660358314966</id><published>2011-06-16T12:31:00.002+02:00</published><updated>2011-06-16T12:34:21.710+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kaczyzm vs. miłość'/><title type='text'>Rękopis znaleziony na pawlaczu</title><content type='html'>W ręce Redakcji wpadł rękopis, znaleziony na pawlaczu, a datowany 18.10.2007 r. Bezimienny autor opisał w nim fragment typowego dnia z czasów kaczystowskiej okupacji. Ponieważ zbliżają się wybory, a różne źródła przebąkują, że Platforma nasza kochana i najjaśniejszy organ konstytucyjny Donald Tusk (oby jego cień zawsze dawał wytchnienie maluczkim!) nie mają jeszcze 99,9% poparcia, publikujemy ten jakże prawdziwy dokument ku przestrodze tym wszystkim, którzy chcieliby świętokradczo oddać głos na faszystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Redakcja&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...) Pana Heńka zgarnęli tuż przed szóstą. Widziałem przez wizjer - kilku osiłków z CBA. Wiedziałem, że tak się stanie, bo mój dobry sąsiad sam kusił los rozpowiadając na lewo i prawo, że zagłosuje na Tuska i wymownie dawał do zrozumienia, gdzie ma zdrajcę Płażyńskiego. Jak nic przybiją mu co najmniej trójkę za podżeganie, obrazę i coś tam jeszcze pewnie znajdą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No tak - korupcja. Słyszałem, jak sąsiad krzyczał, że to nie korupcja, bo to było przed 1989 i że potrzebował tej żyłki, bo jest wędkarzem, a sprzedawcy ofiarował mydło nie w ramach łapówki, tylko z dobroci serca. A potem się pogrążył, bo mówił coś o przedawnieniu. Aha - wpadł jak śliwka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciągle tam byli, słyszałem łomot wywalanych na podłogę szuflad, brzęk szkła, odgłosy darcia obić z mebli. No tak - meble też z czasów komuny - legalnie ich nie zdobył. Kurde, panika, bo muszę wyjść, tymczasem oni tam są, a przed kamienicą ze dwie tajniackie fury...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panika podwójna, bo koszulka z Kaczyńskim jest w praniu! W ostatniej chwili przypomniałem sobie, że mam prawie czystą, tę z napisem "Precz z zaplutymi karłami liberalizmu!" i logo PiS-u. Jestem uratowany!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzę z domu - dwa bysiory oparte o czarne bmw patrzą spode łba i podejrzliwie. Śmiało rzucam im propaństwowe spojrzenie i delikatnie rozchylam kurtkę, niby na luzie. Zauważają napis, kiwają ogolonymi łbami z aprobatą. Udało się!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staram się iść swobodnie i bez pośpiechu - mimo wszystko wiem, że przyglądają mi się uważnie. Oni nie ufają nikomu, nawet sobie nawzajem. Czytałem o tym w "Wyborczej Podziemia", wstrząsający tekst. Sam ojciec redaktor go napisał. Jest jak zawsze w formie, mimo wyniszczającej zdrowie konspiracji i ukrycia. Znikam za rogiem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dyskretnie ocieram pot, niby poprawiając włosy. Ciul wie, gdzie pomontowali te wszystkie kamery. Dobrze, że mam włosy, bo nie wiem, cobym zrobił. Upału nie ma, więc ten pot na czole byłby bardzo podejrzany. Oddycham głęboko i już pewnym krokiem zmierzam do sklepu m.in. zrealizować kartki na śniadaniowe pieczywo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedobrze. Lezie za mną jakiś pies, na oko kundel, ale kto go tam wie na pewno. Na wszelki wypadek zaczynam pogwizdywać niezbyt głośno hymn PiS-u. W razie czego będzie dowód, że nie knuję i jestem szczery. Wchodzę do sklepu, biorę koszyk z reklamą Ludwika Dorna, ale przez szybę widzę, że pies usiadł pod drzwiami. Niedobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo chodzę między półkami i zerkam na psa. Siedzi bydlę, ani drgnie. Może go zdalnie wyłączyli, żeby oszczędzać baterie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest źle, bo za długo nie mogę tak przebierać na półkach. Pani Zosia mówiła, że jej kuzynkę za to aresztowali. Że niby demonstracyjnie wybrzydzała. Czuję na sobie spojrzenie sklepowych kamer, mam świadomość, że pies jest za drzwiami, pocę się. Poprawiam włosy - raz kozie śmierć, idę do kasy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolejce znowu ogarnia mnie panika, czy nie za dużo nabrałem do kosza? Bo mogę wyjść na oligarchę - tak pisali w "Podziemnej". Boże dopomóż! Liczę dyskretnie w pamięci i ciągle się mylę, ale przecież i tak nie odniosę na półkę niczego, bo byłby to dowód na jawny bunt, akt obywatelskiego nieposłuszeństwa tak bezwzględnie ścigany! Pisali o tym w "Podziemnej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ulga, radość - pierwszy raz dzisiaj. Zmieściłem się w limicie podstawowego koszyka! Instynkt nie zawiódł, wiedziałem co brać, choć myślałem cały czas o tym cholernym psie. No właśnie, gdzie on jest? Jasny szlag, siedzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzę na luzie, pogwizdując hymn PiS-u. Bies z cichym buczeniem wstał i idzie za mną. Czuję go. Zastanawiam się, czy to buczenie było wywołane przez mechanizm uruchamiający psa? Bo jak idzie, to słyszę tylko cak-cak cak-cak. Znaczy łapami po chodniku tak robi. Pocę się, poprawiam fryzurę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co za dzień... A to dopiero siódma rano, jeszcze przed śniadaniem. Niby już po szóstej i niby luzik, bo wywlekają o świcie, ale kto ich tam naprawdę wie, faszystów? Pies obwąchuje mi rękę i zrywkę z zakupami. Wiedziałem - zwiadowca. Pocę się coraz bardziej, a tu jak na złość zimno. Jak to wytłumaczę? (...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym miejscu rękopis się urywa. Nie wiemy, co stało się z autorem, jakie były jego dalsze losy i czy szczęśliwie doczekał dnia wyzwolenia spod jarzma kaczyzmu i polityki miłości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ wśród czytelników mogą znaleźć się osobnicy nieczuli na prawdę emocjonalną, pragnący zaś jakichś konkretnych dowodów na to, że rządy miłości są znacznie lepsze dla ludu od kaczyzmu, przytoczymy parę istotnych danych, które każdy uświadomiony wyborca powinien mieć na uwadze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) za rządów miłościwie nam panującej platformy udało się zwiększyć motywacje młodych ludzi do wyjazdu za granicę, co nie tylko wiąże się z jakąkolwiek pracą, ale i rozwojem osobowościowym dzięki poznawaniu innych kultur, obyczajów, języków&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2) przez wzrost ceny benzyny, średnio z 3,5 zł do 5,2 zł za litr znacząco obniżono ilość irytujących tzw. "korków" komunikacyjnych oraz wypadków drogowych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3) dzięki podniesieniu cen wyrobów tytoniowych (dla przykładu: camele zdrożały z 6,40 zł do 11,30 zł za paczkę) osiągnięto sukces w ograniczeniu szkodliwego nałogu palenia tytoniu, a co za tym idzie - zmniejszono zachorowalność na choroby typowe dla palaczy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4) skutecznie zmniejszono rozmiar uciążliwości, związanych z podróżami koleją dzięki zlikwidowaniu wielu połączeń kolejowych. Za jednym zamachem zmniejszono też łączny czas opóźnień oraz podniesiono średnią jakość taboru kolejowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5) Zlikwidowano niepotrzebne tzw. "zakłady pracy", typu stocznie. Mało kto potrzebuje statku, zaś mieszkania - każdy. Dlatego też, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, na miejscu zlikwidowanych przemysłowych potworków staną luksusowe apartamenty i centra handlowo-rozrywkowe. By żyło się lepiej!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8481005660358314966?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8481005660358314966/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/rekopis-znaleziony-na-pawlaczu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8481005660358314966'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8481005660358314966'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/rekopis-znaleziony-na-pawlaczu.html' title='Rękopis znaleziony na pawlaczu'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-2302726767979973034</id><published>2011-06-12T12:55:00.006+02:00</published><updated>2011-06-12T13:04:33.184+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ii prl'/><title type='text'>Niedzielny koncert życzeń</title><content type='html'>Dzień dobry szanowni słuchacze! W dzisiejszym, niedzielnym wydaniu (z konieczności krótkim, jako że są Zielone Świątki i co niektórzy ludzie słabej woli będą klęczeć przed księdzem) mamy dedykację dla nowych członków, ba! - filarów naszej ukochanej Partii! Towarzyszom Kluzik-Rostkowskiej i Bartoszowi Arłukowiczowi życzymy dalszego rozwijania i umacniania na niwie przodującego pola drugiej Irlandii, odporności na manipulowanie określonych kół pod płaszczykiem i zza węgła, a także szczęścia i pomyślności w życiu osobistym i zawodowym! Odważnym i pryncypialnym naszym nowym towarzyszom, a także wszystkim, którzy chcieliby pójść w ich świetliste i pryncypialne ślady, dedykujemy wybitny wiersz naszej wybitnej noblistki, szczerze popierającej naszą ideę od zawsze, czyli madame Wisławy Szymborskiej! Oto on, ta-damm!&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Wstępującemu do Partii&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pytania brzmią ostro,&lt;br /&gt;ale tak właśnie trzeba,&lt;br /&gt;bo wybrałeś życie komunisty&lt;br /&gt;i przyszłość czeka&lt;br /&gt;twoich zwycięstw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli jak kamień w wodzie&lt;br /&gt;będzie twe czuwanie,&lt;br /&gt;gdy oczy zamiast widzieć&lt;br /&gt;będą tylko patrzeć,&lt;br /&gt;gdy wrząca miłość&lt;br /&gt;w chłodne zamieni się sprzyjanie,&lt;br /&gt;jeśli stopa przywyknie do drogi najgładszej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Partia. Należeć do niej,&lt;br /&gt;z nią działać, z nią marzyć&lt;br /&gt;z nią w planach nieulękłych,&lt;br /&gt;z nią w trosce bezsennej -&lt;br /&gt;wierz mi, to najpiękniejsze,&lt;br /&gt;co się może zdarzyć,&lt;br /&gt;w czasie naszej młodości&lt;br /&gt;- gwiazdy dwuramiennej. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bravo, bravissimo!!! Ach, ta nasza poetessa! Wiecznie młoda i ideowa! Zawsze aktualna! Brawo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Informujemy jednocześnie, że do naszej redakcji napisały również elementy reakcyjne i antysocjalistyczne, tkwiące w ciemnocie z czasów króla Ćwieczka, które domagały się, aby... nie, nie wymienimy tego słowa tutaj... aby zadedykować tym właśnie..., no dobrze, powiemy - faszystom! Aby zatem zadedykować faszystom wierszyk reakcyjnego skryby Zbigniewa H. pt. "Przesłanie pana Cogito".&lt;br /&gt;Otóż nie, moi państwo! W nowoczesnej Platformie Cyfrowej, jaką jesteśmy, nie ma miejsca dla ksenofobii, pesymizmu, cynicznego wzbudzania niekontrolowanych wybuchów społecznych i nawoływania do przemocy i terroru! Głoście sobie swoje wsteczne i zapóźnione cywilizacyjnie idee na antenie radia Wolna Maryja, czy jakoś tak, dopóki nie wymrzecie. Bo przyszłość należy do optymistów, ludzi wesołych, radosnych i przy tym ideowych, którzy nad mroki średniowiecza przedkładają Słońce Peru!&lt;br /&gt;I nie mydlcie nam tu oczu demokracją i pluralizmem, bo jako platforma całkowicie prywatna możemy nadawać to, co zechcemy i nie musimy robić tego, co się byle komu podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim nadamy blok reklamowy, zagadka dla naszych słuchaczy! Nagrodą jest - uwaga, uwaga! - zasuszona róża z bukietu ministra Grabarczyka z certyfikatem autentyczności! Wow! A teraz pytanie: Ile dziur jest na autostradzie A2 na odcinku Poznań - Konin (jadąc od strony Poznania). Można się pomylić o dwieście! Na odpowiedzi czekamy pod numerem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-2302726767979973034?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/2302726767979973034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/niedzielny-koncert-zyczen.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2302726767979973034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2302726767979973034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/niedzielny-koncert-zyczen.html' title='Niedzielny koncert życzeń'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-408544977656775308</id><published>2011-06-06T21:59:00.002+02:00</published><updated>2011-06-06T22:00:58.233+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Co się stało z naszą klasą?</title><content type='html'>To nie jest tekst, do jakich przywykli ci, którzy zwykli czytać moje notki. Może już się starzeję i patrzę z innej perspektywy, ze smugi cienia, a może to ta pogoda, ta pora roku? Nie wiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę jednak o tym już od dawna, zatem to chyba nie podeszły wiek :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę o tym, gdy widzę, jak z SKM-ki raniutko wylewa się tłum młodych ludzi spieszących do szkół, w mroczne poranki zimy i słoneczne poranki późnej wiosny. Kiedy słyszę ich rozmowy o szkole, o grach komputerowych, koncertach i o tym, gdzie kto zamierza pracować w wakacje, żeby zarobić parę groszy. Zwykle rozdają ulotki na ulicach, przy wejściach do przejść pod ulicami, harują jak niewolnicy w tzw. "punktach małej gastronomii", czyli w potępieńczym ukropie przy smażeniu ryb, frytek, hot-dogów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często w ich rozmowach przewija się lęk o przyszłość i zniechęcenie do nauki. Ci młodzi i bardzo młodzi ludzie potrafią realistycznie i niestety bardzo sceptycznie oceniać swoje szanse na w miarę spokojne i normalne życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek na przystanku Gdańsk Przymorze do kolejki wsiadło sporo studentów widocznej w głębi mojej Alma Mater, czyli Uniwersytetu Gdańskiego. Dziewczyny i chłopcy, ze skryptami, plecaczkami, zaaferowani trwającą sesją egzaminacyjną. Kiedy ja stawałem na tym peronie z książkami, często z plecakiem pełnym "bibuły" lub kaset Kaczmarskiego - ich jeszcze nie było na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeniosłem się myślami w czasie i zobaczyłem siebie - pozornie luzackiego, ale czujnie wypatrującego milicji i obmyślającego trasę ewentualnej ucieczki. Albo zadowolonego po jakimś punkowym koncercie. Albo rozmarzonego po randce. I przypomniałem sobie swoje ówczesne marzenia, nadzieje, wizje przyszłości za lat dziesięć i... chyba nie myślałem w dłuższej perspektywie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz patrzę na te dzieci i młodzież i serce mi się ściska. Dla jednych głupie lemingi, których bezmyślne, stadne porywy doprowadzają Polskę do nędzy, dla innych durni pryszczaci, którzy chcą zmarnować swój głos na "faszystów". Zależnie od statystyk, sondażu. Nikogo w sumie prawie nie obchodzą ich inne cechy - nikogo z komentatorów życia społecznego, dziennikarzy, blogerów, socjologów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A stare sępy polityczne czyhają na ich głos, mogący być języczkiem u wagi w rozgrywkach o podział koryta, o kasę, przywileje, medialne show.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobotnie popołudnie spędziłem na sopockiej plaży w towarzystwie mojej lepszej i piękniejszej połowy oraz leszka.sopot - starego kumpla z roku, z czasów naszej młodości "chmurnej i górnej". Gadaliśmy i gadaliśmy i w pewnym momencie Leszek powiedział coś mniej więcej w stylu, że "najgorsze jest to, że dla nikogo w polskiej polityce tak naprawdę Polska nie jest priorytetem". W tle, w deklaracjach - i owszem. W praktyce zaś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ tradycja mojego niezgadzania się z Leszkiem jest stara, jak "Solidarność", chciałem lekko zaprotestować. Ale się rozmyśliłem. I dopiero dzisiaj wiem, dlaczego się powstrzymałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie przez te dzieci, tę młodzież dzisiejszą, która kiedyś będzie Polską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co my dla nich zrobiliśmy, jaki zgotowaliśmy im los? My, pokolenie "Solidarności" i NZS-u? I ci troszkę starsi, którzy "trzymają władzę", ale są mniej więcej z tego samego pnia? "Co się stało z naszą klasą?" Czy ci młodzi ludzie, ta przyszła już niedługo Polska, nam kiedyś wybaczą?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-408544977656775308?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/408544977656775308/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/co-sie-stao-z-nasza-klasa.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/408544977656775308'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/408544977656775308'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/co-sie-stao-z-nasza-klasa.html' title='Co się stało z naszą klasą?'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3334156614145544010</id><published>2011-06-01T13:48:00.005+02:00</published><updated>2011-06-01T14:00:02.719+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='III RP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ubu król'/><title type='text'>Ubu roi, ou les Polonais</title><content type='html'>&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bardzo jesteś dziś brzydka, moja żono. Czy dlatego, że mamy gości?&lt;/span&gt; - pyta Ubu król Ubicę w genialnym utworze Alfreda Jarry, a ja myślę sobie, że młodziutki Francuz piszący swoją sztukę zasługuje na miano proroka podobnie, jak Juliusz Słowacki wieszczący w mistycznych strofach nadejście papieża Polaka. I nie stąd bierze się moje skojarzenie, że dopiero co mieliśmy w Polsce gości z USA...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejsza Polska, tzw. III RP, jest krajem groteski, która wyprzedza nawet zwariowaną wyobraźnię Alfreda Jarry, skecze Cyrku Monty Pythona i komedie Stanisława Barei. Mamy Ministerstwo Głupich Kroków, utworzone dla Arłukowicza (nie licząc wielu innych fuch od czapki), mamy też swojego Ubu, którego "koń fynansowy" w zasadzie już zdechł...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Groteskowy rząd brnie w opary absurdu, zachowując się jak cesarsko-królewskie Austro-Węgry w przeddzień swego upadku. Nie skazuje, co prawda za to, że "muchy obsrały portret najjaśniejszego pana", ale za bannery, w których premier jest nazywany matołem... Cóż, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;właśnie taki aparat sądowy, jaki był tutaj, ma każde państwo przed powszechnym politycznym, gospodarczym i moralnym upadkiem. Takie państwo ochrania resztki swego spłowiałego nimbu przy pomocy sądów, policji, żandarmerii i sprzedajnej zgrai donosicieli&lt;/span&gt;, jak pisał Jarosław Haszek w "Przygodach dobrego wojaka Szwejka". Kuriozalnych i surrealistycznych orzeczeń i wyroków jest zresztą w III RP mnóstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zatrutym oparami politycznej poprawności i zwykłego debilizmu państwie zdarzyło się nawet ostatnio, że tzw. delegat ekipy leśnych dziadków, czyli PZPN, nakazał przed meczem II ligi zakleić bramkarzowi Pelikana Łowicz numer na koszulce i zarzucił mu "faszyzm", jako że numer 88 jest wykorzystywany przez neonazistów jako zaszyfrowane "heil Hitler" ("h" jest ósmą literą alfabetu). Tylko patrzeć, jak liczby 88 (i 18, czyli niby AH, "Adolf Hitler") zostaną objęte cenzurą. Nie wiem, co wtedy zrobi pokolenie roku '88 (sami naziści zapewne...), bo pokolenie roku '18 jest już w zasadzie na wymarciu. Bramkarz Sabela z "Pelikana" ma zaś przerąbane, bo urodził się ósmego sierpnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W surrealistycznym państwie, w którym przyszło nam żyć, kabarety podlizują się rządowi, a wyśmiewają opozycję; rządzą liberałowie, którzy na razie wykazali się podwyżkami podatków (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;ogłosiłem w Dzienniku Ustaw, że się będzie płaciło dwa razy wszystkie podatki, a trzy razy te, które rząd naznaczy później&lt;/span&gt;), sprzedażą-niesprzedażą stoczni nie wiadomo komu, opowiadaniem bajek (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;dalej będziemy mówili o małym systemiku, którym wymyślił na to, aby sprowadzać pogodę i odwracać deszcz&lt;/span&gt;). Politycy rządzącej partii robią jakieś mętne biznesy na cmentarzach, a elity wysyła się na ruskie klepisko zabytkowym samolotem made in USSR (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ubolewania godne jest, że stan naszych fynansów nie pozwala mieć wehikułu na naszą miarę&lt;/span&gt;...); dziennikarze, którzy nie liżą tyłka rządzącym piętnowani są jako nieobiektywni, a wazeliniarze uchodzą za wcielenie cnót (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Pięknie nam pan to wyśpiewał Panie Smynter. - Ja wam zawsze wszystko wyśpiewam!&lt;/span&gt;); za medialne gwiazdy robią jacyś celebryci znani z tego, że są znani, albo z czytania prognozy pogody w TV; huczna inauguracja nowego gdańskiego stadionu odbędzie się w Warszawie (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Przepraszamy. Taras widokowy nieczynny. Najbliższy czynny taras widokowy dla odprowadzających we Wrocławiu&lt;/span&gt;); największym zagrożeniem demokracji są - poza opozycją - kibice piłkarscy i internetowe chamstwo (nie dotyczy bluzgania opozycji!) i tak dalej, i tak dalej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że nie widać nowego Alfreda Jarry, albo Stanisława Barei... A ponieważ następców nie widać - zacytuję wam na pocieszenie fragment końcowego dialogu z "Ubu króla". Nie ma w nim, co prawda, mowy o tym, iż rząd opracowuje procedury wyjścia z NATO, że Konstytucja 3-go Maja była druga w Europie, albo że Norwegia należy do UE, ale i tak jest zabawny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Piła&lt;/span&gt;: A teraz nasz szlachetny statek rzuca się całą chyżością na posępne fale Morza Północnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ubu&lt;/span&gt;: Morze złowrogie i niegościnne, które opływa kraj zwany Germanią, tak nazwany, ponieważ wszyscy mieszkańcy tego kraju są Germańce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ubica&lt;/span&gt;: Oto co nazywam erudycją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_______________________________________________________________________________&lt;br /&gt;Komentować może każdy, również niezalogowany. Debili wycinam, jeśli się nie polenię.&lt;br /&gt;_______________________________________________________________________________&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3334156614145544010?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3334156614145544010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/ubu-roi-ou-les-polonais.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3334156614145544010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3334156614145544010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/06/ubu-roi-ou-les-polonais.html' title='Ubu roi, ou les Polonais'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3925764261629984721</id><published>2011-05-22T12:28:00.014+02:00</published><updated>2011-05-22T12:51:13.262+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Matka Kurka'/><title type='text'>O Matce to Kurce ballada... :)</title><content type='html'>Sezon koszykarski się kończy, zarówno TBL, jak i NBA, a zatem będzie chyba trochę wolnego czasu na pisanie rzeczy nikomu nieprzydatnych. Fora o baskecie wypełniają się powoli ogórami i tak do jesieni, ech... Nie lubię sezonu ogórkowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co tam, panie, w polityce? Mimo nieobecności na blogu trzymałem rękę na pulsie, tzn. czytałem w miarę regularnie drugi obieg internetu i snułem, najczęściej siedząc na kiblu (bo to akuratne miejsce), rozważania o nędzy tego upadającego rządu i maskotki-idiotki pilnującej żyrandol. I zupełnie nie chciało mi się pisać o czymś, o czym tak trafnie pisało wielu innych. No i o czym tu zacząć na nowo pisać, gdy są takie zaległości, a waaaadza, jak za Gierka, codziennie dostarcza tylu tematów? Chujnia i grzybnia po prostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napiszę zatem parę słów o kimś. A właściwie o Kimś, bo ten ktoś zasługuje w moich oczach na wielką literę. Większość netowych, politycznych maniaków zna go zapewne nieźle (albo znało kiedyś). Ten ktoś to Matka Kurka, swego czasu "gwiazdor" onetu, bloger roku, spacyfikowany w S24 "Ketman" i założyciel portalu kontrowersje.net. Kojarzycie? No myślę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka lat temu, w okolicach 2005/06 roku natknąłem się na m_k w onecie i nieźle się zagotowałem, co już było sporym wyczynem Matki Kurki, jako że zwyczajnie wiszą mi komenty w tej cyfrowej "Trybunie Ludu". Zagotowałem się, bo za chuja wafla nie mogłem poskładać prostego puzzle'a - jak to jest, że gość bardzo inteligentny, dowcipny, obdarzony świetnym piórem, spod którego celne złośliwości sypią się jak pszenica z worka nadgryzionego przez myszy, jest jednocześnie tak ograniczony, że widząc mizerię i często najzwyczajniejszą, odpustową tandetę PiS-u, nie widzi zarazem totalnej nędzy i smrodu parokrotnie przemalowywanego wychodka, jakim jest PO? Taki inteligentny, a jednocześnie taki cymbał? Ot, zagadka. Założyłem sobie nawet konto ojciec_purchawka, żeby zapytać wprost, ale cenzura onetu ani razu nie puściła mojego tekstu, choć nie było tam nic sprzecznego z regulaminem tego WSIowego portalu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem w sieci krążyły rozmaite spekulacje na temat m_k. Jedna fama głosiła, że to publicysta "Wybiórczej" Ogórek, inna fama upierała się przy jakimś zapijaczonym pisarzu, leżącym w korycie ówczesnej &lt;span style="font-style:italic;"&gt;yntelygętnej&lt;/span&gt; opozycji. Stuknięta stara larwa z Krakowa sugerowała w S24, że osobiście zna tajemniczego autora i jest to jeden z najwybitniejszych satyryków III RP, który woli pisać pod pseudonimem, żeby go rządzący faszyści z PiS-u nie zwinęli o świcie z chaty, a Ziobro nie mógł triumfować przed kamerami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie kupiłem żadnej z tych legend, bo m_k był IMHO znacznie bardziej inteligentny i miał lepszy styl, niż sugerowani autorzy. A z czasem z jego tekstów coraz bardziej wyłaniał się niepokorny indywidualista, który zupełnie nie pasował do "portretu psychologicznego" przydupasa jakiejkolwiek partii, czy stronnictwa. I chociaż momentami m_k nadal irytował waląc cepem tam, gdzie wystarczył prztyczek, albo budując wielopiętrowe prowokacje-eksperymenty (choć przyznaję - robienie w bambuko cymbałów uchodzących u Igora Janke za moderatorów było na ogół zabawne), to zacząłem wyczuwać w nim kogoś, kogo nie sposób nie lubić - za styl, za dowcip, za celność spostrzeżeń, przezabawne metafory i duchową niezależność. Człowiek wolny czasami zachłystuje się wolnością i tym, że bez problemu potrafi iść pod prąd i bywało, że znowu ręce mi opadały, gdy czytałem o nadziejach Kurki, związanych z PJN... Ale kto nie błądzi? Ja kamieniem nie rzucę, bo sam, bywało, brałem plewy za ziarno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego w ogóle piszę o m_k? Ano, po ostatnim spacyfikowaniu przez pionków ryżego matoła strony antykomor.pl Kurka odpalił stronkę antykomor.eu, na razie dostępną pod adresem &lt;a href="http://kontrowersje.net/antykomor.html" target="_blank"&gt;http://kontrowersje.net/antykomor.html&lt;/a&gt; (DNS-y jeszcze nie uporały się z nową domeną). Uśmiałem się po pachy, choć stronka jest uboga. Ale - jeśli komuś mało, to polecam portal &lt;a href="http://kontrowersje.net" target="_blank"&gt;kontrowersje.net&lt;/a&gt;, gdzie oprócz m_k pisze parę ciekawych osób. I jeżeli już tam zajrzycie - klikajcie na reklamy (byle nie seryjnie, a w odstępie kilku minut chociaż. Da się zrobić - czytania jest na całe godziny).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby było jasne - nie mam żadnego biznesu z m_k, nie jestem na procencie itp. Po prostu warto wspierać te stronę. I kupić książkę m_k, którą ostatecznie zesrało się wydać Wydawnictwo Literackie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. A bywalcom Salonu24 polecam teksty &lt;a href="http://marekwitek.salon24.pl/" target="_blank"&gt;Marka Witka&lt;/a&gt; ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_______________________________________________________________________________&lt;br /&gt;Komentować może każdy, również niezalogowany. Debili wycinam, jeśli się nie polenię.&lt;br /&gt;_______________________________________________________________________________&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3925764261629984721?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3925764261629984721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/05/o-matce-to-kurce-ballada.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3925764261629984721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3925764261629984721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2011/05/o-matce-to-kurce-ballada.html' title='O Matce to Kurce ballada... :)'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-666358985722222685</id><published>2010-10-19T17:32:00.008+02:00</published><updated>2010-10-19T19:00:39.661+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='III RP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mendia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='naziPO'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='III Rzesza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='morderstwo w Łodzi'/><title type='text'>PiS jak Żydzi, III RP jak III Rzesza</title><content type='html'>Wtedy też tak było. "Völkischer Beobachter", "Der Stürmer", kroniki filmowe, radio - powoli, ale nieustannie odzierali Żydów z godności, z człowieczeństwa. Przy pomocy pseudonaukowych "analiz", "satyrycznych" rysunków, krążących "dowcipów". Sam Führer i jego ministrowie, urzędnicy wskazywali w każdym wystąpieniu na to, iż to przez Żydów źle się dzieje w III Rzeszy, że bez nich to byłby raj na Ziemi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I coraz bardziej rosła nienawiść wobec sąsiada, kolegi z pracy, czy ze szkoły. Aż w końcu pojawiły się na murach i witrynach sklepów napisy "Juden raus!" i Gwiazdy Dawida zawieszone na szubienicy. Potem pierwsze demolki i podpalenia - sklepów, synagog, domów, pierwsze zabójstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U nas (?!), tu i teraz - zaczyna się tak samo, a w zasadzie eskaluje, bo zaczęło się pięć lat temu. Od "szkoda Polski", "życzę temu krajowi jak najgorzej" i "moherowych beretów". Pamiętacie? To było po wyborach 2005, a te trzy cytaty to Komorowski, Kuczyński i Tusk. Cytatami tych i kilku innych szuj można by zapełnić sporą książeczkę... "Kaczyńscy są źródłem wszelkiego zła. Zwłaszcza Jarosław Kaczyński". "Jeszcze jedna bitwa, jeszcze dorżniemy watahy, wygramy tę batalię!". "Będę strzelał jak do kaczek tylko powstrzymuje mnie teraz okres ochronny dla ptactwa". "Wyginiecie jak dinozaury". "Trzeba przestać uważać bydło za niebydło". "Zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy, a skórę wystawimy na sprzedaż"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To były słowa, tylko (?) słowa, heh. Ale na Krakowskim Przedmieściu zaczął się nowy etap. Poniżanie, plucie i szarpanie niewinnych ludzi przez pijany motłoch Tuskjugend, przy biernej postawie psiarni (te mendy nie zasługują na nazwę policja) - jak siedemdziesiąt parę lat temu w III Rzeszy. Tam były "śmierdzące, zawszone parchy", tu - "śmierdzące, zawszone mohery i pisiory".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A listy proskrypcyjne? Na razie niewinnie - ot, ankieta na prywatnej uczelni dziennikarskiej... A ostracyzm, jaki odczuwają w pracy, czy w szkole ci, którzy mają poglądy inne od rządzącej szajki i lansowanych w mendiach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dzisiaj Tuskjugend ma nowego bohatera - starego debila, który z nienawiści zamordował jedną osobę, a kilka zranił. Zaczęło się "dożynanie watah" na serio. Peowski nazizm przeszedł od słów do czynów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy przesadzam? Ani trochę. Ta spirala nienawiści jest dalej podkręcana. Wystarczy posłuchać mediów, poczytać / posłuchać kurwy dziennikarskie, zajrzeć na fora onetu, tvn24 itp. A wybitnie żałośnie i na kilometr śmierdząc hipokryzją wypadają takie teksty, jak "apel" Igora Janke w S24, żeby "zachować spokój". Jednocześnie w tymże S24 na stronie głównej wiszą rzygowiny starej esbeckiej francy Rudeckiej w najlepszym stylu "Der Stürmer", które streścić można krótko - to, że ktoś strzela do Żydów, to wina Żydów, bo po chuj istnieją? Ups, miało być "pisiorów", a nie Żydów, ale co to za różnica w końcu? Prawie żadna, jak między III RP, a III Rzeszą.&lt;br /&gt;Boże przebacz, że przez trzy lata pisałem w tym Szambie24.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec - ku przestrodze - słowa, zapisane zbyt późno i na próżno. Zapisane w 1942 roku w Dachau, przez pastora Martina Niemöllera:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem komunistą.&lt;br /&gt;Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem związkowcem.&lt;br /&gt;Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem Żydem.&lt;br /&gt;Kiedy przyszli po katolików, nie protestowałem. Nie byłem katolikiem.&lt;br /&gt;Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kondolencje dla rodziny Pana Marka Rosiaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_____________________________________________________________________________________&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-666358985722222685?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/666358985722222685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/10/pis-jak-zydzi-iii-rp-jak-iii-rzesza.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/666358985722222685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/666358985722222685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/10/pis-jak-zydzi-iii-rp-jak-iii-rzesza.html' title='PiS jak Żydzi, III RP jak III Rzesza'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5978059344150915437</id><published>2010-08-30T21:22:00.008+02:00</published><updated>2010-08-31T13:09:03.393+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='XXX rocznica Sierpnia &apos;80'/><title type='text'>Sierpień '80. Trzydzieści lat minęło.</title><content type='html'>Czytam i słucham. I ręce opadają. Bo najwięcej do powiedzenia o tym, czym była "Solidarność" i sierpień sprzed trzydziestu laty mają ci, których nie było wówczas nawet w planach, albo jeszcze lali w pieluchy. No i ci, którzy w "Trybunie Ludu" grzmieli na "warchołów z Wybrzeża", a dzisiaj komentują w TV w stylu "walczyliśmy", "zrobiliśmy"... Farsa, jak prawie wszystko w tej potiomkinowskiej wsi ochrzczonej III RP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część komentatorów widzi w strajkach 80 roku robotę esbecji i jakiejś tajemniczej frakcji w pezetperze, która chciała obalić Gierka. Część pisze pogardliwie o "robolach", którzy chcieli tylko michy i "socjalizmu z ludzka twarzą", a jeszcze inni spierają się, kto jest "prawdziwą legendą" i dlaczego Wałęsa. A od paru godzin - Henryka Krzywonos. W 50-tą rocznicę dowiemy się zapewne, że to wszystko dzieło Tuska i Komorowskiego, przy udziale paru dziennikarzy, jak Igor Janke, który ma ostatnio obsesję na temat "posiadania jaj", więc panią Henrykę uznał za "kobietę z jajami" i zachwycił się tak, jak nigdy ś.p. Anną Walentynowicz. Pojedź sobie Igor do Nowego Portu i rozpytaj dawnych sąsiadów nowej "ikony". Ale to tak na marginesie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Solidarność (będę pisał dalej bez cudzysłowu) to nie facet, który skoczył motorówką przez płot. To nie doradca WZZ ś.p. Lech Kaczyński. Nie Borowczak, nie ś.p. Aram Rybicki, nie ś.p. Maciej Płażyński. I nawet nie ś.p. Anna Walentynowicz. To są myślowe skróty, niezbędne czasami symbole. Solidarność to te tysiące ludzi pod stocznią, dodające otuchy tysiącom po drugiej stronie płotu. To ci, którzy objeżdżali Trójmiasto usiłując kupić coś do jedzenia i ci, którzy z tego robili strawę dla strajkujących. Ci wszyscy, którzy pierwszy raz naprawdę poczuli, że nie są skazanym na wegetację motłochem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I gówno prawda, że szło o michę. Gdyby szło o michę, to motorowodniak z ul. Polanki przy wsparciu tzw. "intelektualnej opozycji" zakończyłby strajk po paru dniach. Bo wśród tych, którzy roznosili zarzewie solidarności po Polsce byli i tacy, którzy na pustą michę nie mogli narzekać. Ludzie zwyczajnie mieli już dość &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kłamstwa&lt;/span&gt;, iście goebbelsowskiej propagandy tow. Szczepańskiego. Wolność słowa, stowarzyszeń, związków - mówi wam to coś, specjaliści od sprowadzania solidarności do wódki i kiełbasy? Gówno prawda, że to były postulaty "intelektualistów" z Warszawy. To były postulaty zwykłych, anonimowych ludzi. O tym się mówiło w tłumie pod stocznią, gdzie ludzie rzucali się na każdą ulotkę, na każdy wolny tekst. Nie na kiełbasę. Można znieść biedę, a nawet znosić ją w nieskończoność, ale nieustannego upodlenia - nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Solidarność to byli ludzie na ulicach Trójmiasta, jak nigdy przedtem życzliwi wobec siebie nawzajem i pełni niewypowiedzianych nadziei, że ta piramida kłamstwa i upodlenia wkrótce runie. To pijaczek z sąsiedztwa, który zawziął się i przestrzegał narzuconej prohibicji. W poczuciu solidarności właśnie i w poczuciu, że dzieje się coś, co nie pozwala mu już myśleć o sobie wyłącznie w kategorii "ja".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed oczami przesuwają mi się niewyraźne obrazy, spatynowane przez czas. Zwykle zmęczona i opryskliwa ekspedientka, która nagle wyszlachetniała i wypiękniała zwyczajną ludzka godnością. Kolejarz z przypiętą do bluzy munduru karteczką z ręcznie wykaligrafowanym napisem "Solidarność". Ludzie, składający kwiaty pod bramą stoczni. Esbeckie mordy w tłumie, rozpoznawalne na kilometr po standardowym cywilnym wdzianku z gównianego jeansu, co dzień inne. Kamerzyści z milicji, filmujący tłum z balkonów wieżowca przy stoczni, w którym mieszkali "radzieccy inżynierowie". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z powodu strajku komunikacji miejskiej został zwinięty cyrkowy namiot, w którym Teatr STU wystawiał "Szaloną lokomotywę" na motywach z Witkacego. Ale na Placu Zebrań Ludowych sowiecki cyrk przedłużył występy o tydzień. Na słupach z plakatami "Cyrk Radziecki" pojawiły się sztrajfy z napisem "Ostatnie dni!" Śmiech przechodniów, choć przedwczesny - to też była solidarność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czymże ona w końcu była, ta solidarność? Myślę, że nie opisem, a nadzieją. I co gorsza - nadal jest. Tylko, a może aż nadzieją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;_____________________________________________________&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Dzisiaj "gwiazdą" jest p. Krzywonos, której bohaterstwo opiewają pryszczate lemingi i niedouczeni dziennikarze. Polecam poświęcony jej tekst autorstwa &lt;b&gt;&lt;a href="http://leszek.sopot.salon24.pl/223769,strajk-komunikacji-miejskiej-w-sierpniu-1980-r" target="_blank"&gt;leszka.sopot&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, który to tekst został przez bezjajeczny Sralon24 wciśnięty gdzieś w rejony piwniczne, bo inaczej ktoś mógłby to przeczytać i cały pogrzeb na nic :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5978059344150915437?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5978059344150915437/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/08/sierpien-80-trzydziesci-lat-mineo.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5978059344150915437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5978059344150915437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/08/sierpien-80-trzydziesci-lat-mineo.html' title='Sierpień &apos;80. Trzydzieści lat minęło.'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3292863890269327052</id><published>2010-08-25T15:26:00.003+02:00</published><updated>2010-08-25T15:41:00.610+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bareja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='&quot;Miś&quot;'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poczta Polska'/><title type='text'>Bareja wiecznie żywy</title><content type='html'>Pamiętacie scenę z "Misia", w której syn odprowadza matkę na krajowe Okęcie? Bileter nie chce wpuścić go na salę odlotów i sugeruje, że może "pożegnać matkę machaniem z tarasu widokowego". Okazuje się jednak, że przy wejściu na taras wisi wywieszka: "Przepraszamy. Taras widokowy nieczynny. Najbliższy czynny taras widokowy dla odprowadzających we Wrocławiu"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje się, że podobne poczucie humoru kwitnie 30 lat później, w tzw. III RP. Oto, co figuruje przy wejściu do Urzędu Pocztowego nr 12 w Słupsku:&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://a.imageshack.us/img716/9727/postpart.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Dla informcji - odległość pomiędzy UP 12 w Słupsku a UP 50 w Gdańsku to mniej więcej 140 km... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla niedowiarków - &lt;a href="http://a.imageshack.us/img832/5985/postfull.jpg" target="_blank"&gt;tutaj tabliczka informacyjna w pełnej okazałości&lt;/a&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrowienia dla wszystkich miłośników S. Bareji!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;______________________________________________________________________&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3292863890269327052?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3292863890269327052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/08/bareja-wiecznie-zywy.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3292863890269327052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3292863890269327052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/08/bareja-wiecznie-zywy.html' title='Bareja wiecznie żywy'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7467190417371568260</id><published>2010-08-07T22:54:00.002+02:00</published><updated>2010-08-07T23:51:41.406+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Marek Migalski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PR'/><title type='text'>"Klaskaniem mając obrzękłe prawice..."</title><content type='html'>Pan europoseł Marek Migalski okrutnie się zeźlił na większość komentatorów pod swoją notką pt. "&lt;a href="http://migal.salon24.pl/216037,o-tym-dlaczego-wczoraj-klaskalbym-w-sejmie" target="_blanc"&gt;O tym dlaczego wczoraj klaskałbym w Sejmie&lt;/a&gt;". No wiadomo - gawiedź czyta i nie rozumie, że pan europoseł, gdyby był pl-posłem, to wczoraj w sejmie stawałby na baczność i klaskał B. Komorowskiemu z szacunku dla URZĘDU (jak sam napisał w dyskusji pod notką, wielkimi literami, ma się rozumieć). Choć przecie przyznaje, iż jego zdaniem ta prezydentura będzie raczej straconymi dla Polski latami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowcip zaś leży gdzie indziej, a mianowicie w tym, iż wedle pana europosła nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na zaprzysiężeniu to błąd taktyczny, pijarowy i dawanie pretekstu do ataku przeciwnikowi. To prawdopodobnie, w dość nieporadny sposób chciał przekazać gawiedzi pan europoseł. Ino gawiedź nie pojęła. Cóż, nie tylko gawiedź nie pojmuje mądrości pana posła, ale i sam pan poseł nie błysnął intelektem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po kolei. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/ Czy pan kojarzy, panie pośle, takie pojęcie jak hipokryzja? Podam dobry przykład - Donald Tusk na zaprzysiężeniu ś.p. Lecha Kaczyńskiego. Bardzo go szanował, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie cieszy, że Jarosław Kaczyński hipokrytą nie jest. Poza tym musi pamiętać, jak obecny prezydent "ciepło i z szacunkiem" wyrażał się o jego bracie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2/ Jest pan na maksa naiwny, albo udaje głupiego, a wraz z Panem tacy komentatorzy, jak Janina Jankowska, czy Wojciech Wybranowski. Gdybym był 10 razy głupszy i 10 razy bardziej naiwny, niż jestem i tak nie miałbym wątpliwości, że gdyby Jarosław Kaczyński był na zaprzysiężeniu, to nazajutrz media pełne byłyby jego zdjęć, z których wynikałoby, iż pan prezes tłumi niechęć, krzywi się z obrzydzeniem, patrzy tak, jakby chciał kogoś zabić. To żadna sztuka z 1000 klatek wybrać taką, jaka się "nadaje". Artykuły i komentarze zaś pełne byłyby stwierdzeń, iż prezes znowu udaje lepszego, niż jest - jak w kampanii. Bo gdyby nie udawał, toby nie przyszedł...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście nie przyszedł. Nikt na jego miejscu by nie przyszedł gratulować ludziom, dzięki zaniedbaniu których doszło do śmierci prawie setki osób i którzy maję to gdzieś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3/ PR. Że niby to, co robi Kaczyński psuje PR partii. He, he, he. Jakbyś się pan, panie Marku nie odwrócił - dupa zawsze będzie z tyłu. W nienormalnym kraju, jak Polska, w którym istnieje właściwie już monopol medialny jak za nieboszczki PZPR i tak nie ma szans na dobry pijar i tak. Wytresowane przez media bydło i tak kupi tylko to, co doń dotrze z przekaziorów, a te ze wszystkiego zrobią taka papkę, jaka najbardziej bydłu smakuje. Pieprzyć PR, robić swoje. Lemingi i tak was nie posłuchają i zdania nie zmienią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest takie powiedzenie: "Nie dyskutuj z idiotą, bo cię sprowadzi na swój poziom i pokona doświadczeniem". Ta sama zasada dotyczy PR-owskiej walki z PO. Nawet nie to, że są lepsi, bo seria idiotycznych wpadek podczas kampanii prezydenckiej pokazała, że to wyjątkowi amatorzy i cieniasy. Ale za nimi stoją prawie wszystkie liczące się media. Zatem po co się napinać? Odmóżdżonego elektoratu PO i tak nie przechwycicie, a swój możecie stracić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4/ "Szacunek dla urzędu", panie pośle, to obśmiał już Gogol jako wyjątkowo obmierzłą cechę ludzi żyjących w Cesarstwie Rosji. Szacunek można mieć wyłącznie dla człowieka i jego zasług, a nie dla krzesła, czy żyrandola. Czy pan się kłania w pas przechodząc obok skarbówki albo Belwederu? Nie? A dlaczego? Przecież to budynki, w których mieszczą się setki i dziesiątki "miejsc urzędowych", istotnych w organizacji "demokratycznego państwa"! I być może da się tam znaleźć jakiegoś godnego szacunku urzędnika, choć to w zasadzie nieistotne, jako że kieruje panem ponoć "szacunek dla urzędu", a nie dla konkretnej osoby ten urząd pełniącej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwyczajnie jest mi głupio, że pan tak głupio argumentuje, tak w rusko-bizantyjskim stylu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeżeli PiS przerypie kolejne wybory, to większa w tym będzie zasługa takich jak pan "taktyków", niż moherowych babć broniących krzyża przed pałacem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7467190417371568260?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7467190417371568260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/08/klaskaniem-majac-obrzeke-prawice.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7467190417371568260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7467190417371568260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/08/klaskaniem-majac-obrzeke-prawice.html' title='&quot;Klaskaniem mając obrzękłe prawice...&quot;'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-1352623335737018806</id><published>2010-07-11T21:55:00.002+02:00</published><updated>2010-07-11T22:59:09.992+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='takie tam różności'/><title type='text'>Wasz prezydent, nasz premier</title><content type='html'>Taką depeszę wysłała podobno Angela Merkel do Władimira Putina po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w POlszy i niech to starczy za mój komentarz na temat tego wydarzenia. Nie ma się czym podniecać, już tak bywało w naszej historii. Skoro żadna afera, ani nawet syf i mgła wokół katastrofy smoleńskiej, a zwłaszcza spolegliwość rządu POlszy wobec Ruskich nie dała do myślenia ponad połowie głosujących, to chuj z nimi i z POlszą. Płakał nie będę, zwłaszcza po II PRL, ani po zaludniających ją lemingach. Dawałem radę za pierwszego prlu, dam rade i teraz, zwłaszcza, że granice nie tak szczelne, jak ongiś :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polityka miłości a la PO kwitnie. Członek Palikot parę minut po ciszy wyborczej już plunął jadem, co spotkało się z aplauzem internetowego chamstwa i taktycznym niesmakiem ze strony partii matuszki, obliczonym na frajerów. Ale od czego artyści, o których Kazik wyraził swego czasu jednoznaczna opinię? Artyści, a w zasadzie "artyści" stanęli na wysokości zadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nudny do zrzygania i mieniący się "awangardowym" (to mogłaby być awangarda w końcówce XIX w.) Teatr Ósmego Dnia z Poznania wysłał do członka na P. laudację, z której wynika, iż to Sztuczny Penis jest ucieleśnieniem idei wolności słowa i Ojczyzny będącej zaprzeczeniem "patriotyczno-narodowej" Polski, wykluczającej takiego wolnościowca, jak Penis z Biłgoraja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O wiele bardziej "yntelektualny" adres do członka Penisa wystosowała niejaka Kora i jej gach Sipowicz. Oczywiście jest to yntelektualizm na miarę sypiącej się raszpli podcierającej dupę pudelkowi, ale padają w tekście takie yntelektualne pytania, jak np. "jak można czarownice pochować na Wawelu?". Oczywiście madame Kora pije tu do osławionej wypowiedzi niejakiego Rydzyka i ś.p. Marii Kaczyńskiej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ba! Człowiek, który jest dla mnie nieskończenie ważniejszym autorytetem (a ponadto doskonale zna tzw. "środowisko"), niż zakonnik z Torunia twierdzi, że Kora to kurwa i lachociąg i zaczynam się zastanawiać, czy jest normalne, aby słuchać piosenek w wykonaniu kurwy i debilki, pozbawionej elementarnych odczuć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż, kurwa Jackowska i ciota Sipowicz, dzięki sztucznemu członkowi na P. ustanowili nowe standardy, na które natychmiast załapała się w/w parka i pustaki ze spalonego teatru. Warto obserwować, kto następny nadstawi dupy w oczekiwaniu na profity, czyli kto następny uzasadni twierdzenie Kazika, że "artyści to kurwy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabawnie jest, a będzie jeszcze zabawniej. To dopiero początek "polityki miłości", polegającej na gnojeniu zmarłych i obrzygiwaniu żyjących. Komedia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Horacy Walpole napisał kiedyś, że "świat jest tragedią dla tych, którzy czują i komedia dla tych, którzy myślą". Okazuje się, że jednak bardziej myślę, niż czuję, bo mnie to kurewstwo po prostu śmieszy. I tego Wam życzę - śmiejcie się! Te kurwy znikną w otchłani czasu, jakby się nie napinały. Prawda zaś zwycięży prędzej lub później, ale nieuchronnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-1352623335737018806?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/1352623335737018806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/07/wasz-prezydent-nasz-premier.html#comment-form' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1352623335737018806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1352623335737018806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/07/wasz-prezydent-nasz-premier.html' title='Wasz prezydent, nasz premier'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3348724920566219278</id><published>2010-07-02T20:00:00.014+02:00</published><updated>2010-07-02T22:35:04.748+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moskaliki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bronkoliki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poliki'/><title type='text'>Moskaliki</title><content type='html'>Zajrzawszy na Salon24 trafiłem na blog &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://laenia.salon24.pl" target="_blank"&gt;laenii&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, który rozbawił mnie do łez, a jednocześnie wywołał odruch szacunku, należny komuś, kto wskrzesza tradycję. Ponieważ ze zrozumiałych i znanych moim szanownym Czytelnikom względów nie mogę (i nie chcę!) komentować w S24, zmuszony jestem do napisania tego nudnego wstępu, zanim wrzucę kilka moskalików własnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się po raz kolejny, że jestem tutaj, na &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;blogspocie&lt;/span&gt;, a nie w S24, w którym debilni cenzorzy spacyfikowaliby mnie w 3 sekundy, jak to zwykle miało miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dość wstępów - są zawsze nudne. Przejdźmy do moskalików:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto na Bronka jest gotowy&lt;br /&gt;Oddać głos, bo kocha Ruska&lt;br /&gt;Temu przeor z Częstochowy&lt;br /&gt;Wsadzi w dupę trampki Tuska&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto uważa, że Bronisław&lt;br /&gt;Zrobi z Tuskiem cudów serię&lt;br /&gt;Tego zerżnie proboszcz z Klewek&lt;br /&gt;I Bin Laden na baterie&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Kto głosuje dziś na Bronka&lt;br /&gt;Ten jest kutas bladolicy&lt;br /&gt;Będzie spijał szczyny Bolka&lt;br /&gt;Z parafialnej kropielnicy&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ten, kto ceni Palikota&lt;br /&gt;I uważa, że jest trendy&lt;br /&gt;Wpierdol spuści mu Gołota&lt;br /&gt;Jaja zaś oblezą mendy&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;br /&gt;Biedny jest zaiste wielce&lt;br /&gt;Elektorat platformiany&lt;br /&gt;Wie już, po co są widelce&lt;br /&gt;nie wie, że jest wciąż ruchany&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Komu nie przeszkadza Rycho&lt;br /&gt;Grzechu, Miro oraz Zbycho&lt;br /&gt;Temu Kokosz oraz Kajko&lt;br /&gt;Utną fiuta bałałajką&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto Kaczora ma za zmorę&lt;br /&gt;I nic a nic nie poważa&lt;br /&gt;Niech głosuje na Kamorrę&lt;br /&gt;Będzie srał do kałamarza&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto uwielbia "pana hrabię"&lt;br /&gt;I głosować nań zamierza&lt;br /&gt;Pop mu wsadzi w dupę grabie&lt;br /&gt;A kapucyn wetknie jeża&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto uważa, że Bronisław&lt;br /&gt;Jest dla Polski rozwiązaniem&lt;br /&gt;Temu katecheta Zdzisław&lt;br /&gt;Spuści kuśką tęgie lanie&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto nie zrzygał się na widok&lt;br /&gt;ubek-hołdu dla prymasa&lt;br /&gt;Ten doprawdy to jest bidok&lt;br /&gt;Zamiast mózgu ma kutasa&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;4. lipca - święto usa&lt;br /&gt;Ale u nas też wybory&lt;br /&gt;Kto wybierze sługę Rusa&lt;br /&gt;Będzie wenerycznie chory&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto uważa, że pan Bronek&lt;br /&gt;Wolnej Polski stworzy zręby&lt;br /&gt;Temu Niesioł oraz Donek&lt;br /&gt;Będą srać do głupiej gęby&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Kto uważa, że to koniec&lt;br /&gt;Mej złośliwej wytwórczości&lt;br /&gt;Temu trzej klerycy z Wronek&lt;br /&gt;Miękkim chujem złamią kości&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Peowskim wykształciuchom nie zamierzam tłumaczyć, co to są moskaliki, bo i tak hołota nie pojmie. Zwłaszcza, że niektóre z powyższych nie są &lt;span style="font-style:italic;"&gt;ortodoksyjnymi&lt;/span&gt; utworkami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3348724920566219278?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3348724920566219278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/07/moskaliki.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3348724920566219278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3348724920566219278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/07/moskaliki.html' title='Moskaliki'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8840375909988847357</id><published>2010-06-28T13:24:00.008+02:00</published><updated>2010-06-28T14:26:28.127+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MŚ 2010'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='futbol'/><title type='text'>Będzie o futbolu... bez obrazków :)</title><content type='html'>O futbolu, bo polityka jest nudna do zrzygania. Wybory prezydenckie i tak rozstrzygną się za tydzień i kto do dzisiaj nie zajarzył, jakim kmiotem i porażką jest kandydat WSI, ten i tak nie zatrybi. Ciekawsze rzeczy dzieją się na południowoafrykańskich mistrzostwach, choć i tu kibolstwo bierze górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na mistrzostwach w RPA ubywa faworytów. Nad finalistami poprzedniej imprezy nie będę się pastwił zanadto, bo jednak coś we mnie zostało z chrześcijańskiego wychowania i nauki. Gwoli sprawiedliwości napiszę jednak, że odsądzany od czci i wiary trener Afrofrancji Domenech w jednym się nie pomylił, a mianowicie w opinii, iż "moi piłkarze to imbecyle". Afrofrancji mi nie żal, ale Francji - tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Anglicy&lt;/span&gt; odpadli w 1/8 i też mi jakoś ich nie żal. I nie sądzę, że ślepota urugwajskiego arbitra wpłynęła na to, że Angole właśnie się pakują. Afroanglicy po prostu nie mieli drużyny, nie mieli zespołu, w przeciwieństwie do zespołu Reszty Świata, grającego pod szyldem Deutscher Fußball-Bund. Joachim Löw potrafił zrobić z tej zbieraniny zespół grający atrakcyjny, zupełnie nie-niemiecki (trudno się dziwić...) futbol, a przede wszystkim - grający skutecznie. Taka prawda - czy się to komuś podoba, czy nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Brazylia&lt;/span&gt;, murowany faworyt od zawsze - nie zachwyca. Owszem, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;canarinhos&lt;/span&gt; potrafią zrobić z piłką cuda i to nie w reklamówce &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nike&lt;/span&gt;, ale na boisku; potrafią strzelić nieprawdopodobne bramki (pomijam "ręczne wspomaganie"), z łatwością wyprowadzać akcje i z równą łatwością odebrać piłkę przeciwnikowi, ale "ustawka" na remis z Portugalią mocno zniesmacza. Lubię patrzeć na Brazylijczyków, bo tam jest mało schematu, mimo wysiłków trenera Dungi i jeśli nie dadzą dupy w meczu z Chile, to pozostaną moim faworytem do majstra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Holandia&lt;/span&gt; to z kolei futbol nudny, acz chimeryczny, znany do mdłości z LM. "Europejski styl" w pełnej krasie, ale bądźmy szczerzy - dotąd Holendrom jeszcze nie zdarzyło się zagrać z naprawdę dobrym przeciwnikiem. Słowacja też na takiego nie wygląda, zatem sprawdzian pewnie nastąpi dopiero w ćwierćfinale i wtedy okaże się, co są warci "pomarańczowi". Na razie to niewiadoma i lepiej się nie napalać, bo wystarczy przypomnieć sobie, jak Holandia została ograna przez Ruskich w ME.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Portugalia&lt;/span&gt;. Cóż, jedna Krystyna wiosny nie czyni, zwłaszcza gdy reszta zespołu gra w niższej klasie rozgrywek. W sumie też nie wiadomo, co z nich będzie, aczkolwiek uważam, że maks to ćwierćfinał, a potem do domciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Hiszpania&lt;/span&gt; to wielkie ambicje, jak zwykle, ale mistrzowie Europy rozczarowują maksymalnie. Chaos, opanowywany tysiącem bezproduktywnych podań między najbliżej stojącymi zawodnikami - z tej mąki chleba nie będzie raczej, to smętna piłka, jaką pamiętamy z występów pewnego katalońskiego klubu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Argentyna&lt;/span&gt; pokazała do dzisiaj, że nie ma drużyny, a co najmniej dobrej pomocy. Masa gwiazd grających na pałę, obrona rozkojarzona, pomocy brak, przebłyski geniuszu u napastników. Tak można dojść do ćwierćfinału, ale co dalej? Nawiasem mówiąc zabawne są te globalne zachwyty nad gwiazdorem prowincjonalnego klubu, czyli Messim - chłopak jak do tej pory nie uzasadnia zachwytów i aktów strzelistych na jego cześć... W cieniu zaś pozostaje świetny rezerwowy wielkiego Realu Madryt, czyli Higuain, który strzelił już cztery bramki... Może nie najpiękniejsze, ale Gerd Müller też nie popisywał się efektami, za to był efektywny wyjątkowo. Tylko że Gerda doceniano, a Gonzalo w cieniu... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co będzie dalej? A któż to może zgadnąć! Futbol jest nieprzewidywalny, sędziowie bywają ślepi, nikt nie zna konszachtów FIFA z bukmacherami, zatem może zdarzyć się wszystko. Póki co najlepsze wrażenie wywołuje drużyna Deutscher Fußball-Bund, Brazylia jest niewiadomą, a reszta dość cienka. Może najbliższe mecze trochę rozjaśnią obraz...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8840375909988847357?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8840375909988847357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/bedzie-o-futbolu-bez-obrazkow.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8840375909988847357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8840375909988847357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/bedzie-o-futbolu-bez-obrazkow.html' title='Będzie o futbolu... bez obrazków :)'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-1464319472726880874</id><published>2010-06-21T20:20:00.002+02:00</published><updated>2010-06-21T21:20:12.706+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><title type='text'>Powyborcza mapa Polski</title><content type='html'>Jak po każdych wyborach, komentatorzy "analizują" rozkład głosów na poszczególne opcje w zależności od miejsca zamieszkania wyborców. A mnie już zabrakło zdziwienia na te głupoty, które cyklicznie od lat czytam, że "kongresówka", że zabór pruski, austriacki... Że "porosyjski" zabór tak, a "poniemiecki" - siak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A rzecz naprawdę jest znacznie prostsza i nie wymaga cofania się w czasie do czasów króla Popiela. Kluczem jest to, co wydarzyło się po 1945 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska jest podzielona, to fakt, ale nie na zamożny, wykształcony zachód i północ, oraz na biedne i ciemne południe i wschód. Polska jest podzielona na "tutejszych" i "nietutejszych".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od urodzenia mieszkam na tzw. ziemiach odzyskanych, choć były różne przerwy :) I od razu napiszę wprost - wielka liczba mieszkańców tych terenów, to ludzie "nietutejsi". Ich przodkowie, pierwsi osiedleńcy po 1945 r. zostali przez wojnę wyzuci z ojczyzny - tej małej, i tej dużej. Przewieziono ich w bydlęcych wagonach na tereny, o których do powstania DDR nie było wiadomo, czyje ostatecznie będą. Trwali tak w zawieszeniu nie tylko te kilka powojennych lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można się zaśmiewać z Pawlaka i Kargula, którzy szybko przenieśli swoją "małą ojczyznę" na nowy grunt, jak bardzo byli zapobiegliwi i gospodarni. Tacy też byli, owszem. Ale mentalność większości tych pierwszych "osadników" widać do dziś i sprowadza się ona do cytatu z piosenki Kuby Sienkiewicza - "przewróciło się, niech leży". Tak właśnie najczęściej wyglądają gospodarstwa - od Dolnego Śląska po Pomorze, z niewielkim obszarami schludnymi i "porządnymi", jak w Wielkopolsce, czy na Kaszubach. No tak, ale ci gospodarze byli tam od zawsze, nie wzięli się z transportu zza Buga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto nie wierzy, niech się sam przekona - zaczęło się lato, można sobie zrobić w ramach urlopu pouczający rajd po Polsce i porównać "obie ściany".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inni nietutejsi, zwłaszcza w północnej Polsce, to Ukraińcy przesiedleni w ramach akcji "Wisła". Za komuny np. w dawnym woj. koszalińskim były całe miasteczka i wsie zamieszkałe przez Ukraińców. W kościołach odbywały się msze w obrządku grekokatolickim. Ci ludzie też zostali kiedyś pozbawieni dawnej ojczyzny i podobnie jak bardzo wielu zabużan - niespecjalnie odczuwali przywiązanie i sympatie do Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużą część ludności z tych terenów stanowili też tzw. pegeerowcy (co nie jest osobną grupą, bo pegeerowcami byli i zabużanie, i Ukraińcy). Zwróćcie uwagę, gdzie były największe i najliczniejsze pegeery - właśnie na tzw. Ziemiach Odzyskanych. Prywatnych gospodarstw było bardzo mało, bo warunki "sprzyjały" PGR-om - ogromne, raczej płaskie pola. Kaszubi w większości się uchronili przed "kolektywizacją", bo nawet durni komuniści zdawali sobie sprawę, że najczęściej małe, strome i kamieniste poletka nie nadają się pod kombajny. No i w końcu ktoś musiał coś produkować, a nie tylko marnować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego o tym piszę? O tych dawnych historiach? Ano dlatego, że to nie są tak odległe czasy, jak rozbiory i dlatego, że te wydarzenia sprzed pół wieku ukształtowały mentalność wielu pokoleń, łącznie z najmłodszym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze - wyzucie z ojczyzny i słabe więzi z "nową, ludową Polską", w konsekwencji - z Polską w ogóle. W niektórych wypadkach - nawet nienawiść lub pogarda wobec Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie twierdzę, że to norma, ale z próbki losowej, znanej mi osobiście zakładam, że myślenie w kategoriach patriotycznych dla większość tych ludzi było i jest obce. A ponieważ poglądy i mentalność najsilniej kształtuje najbliższe środowisko, rodzina - jest jak jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to tylko jedna strona medalu. Druga to coś, co można określić jako "mentalność popegeerowską", choć nie dotyczy to wyłącznie tego środowiska. Wedle tejże mentalności ukraść - jest dobrze. Wyrolować "karbowego" - czy to kierownik PGR-u, czy prywatny pracodawca - jest dobrze. Być cwaniakiem - jest dobrze. Robić cokolwiek najmniejszym nakładem sił przy możliwie największych korzyściach - jest dobrze. Taki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;etos&lt;/span&gt; był i jest najzupełniej normalny i akceptowany u ogromnej liczby "nietutejszych" - kilka pokoleń na to się złożyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dziwi mnie zatem nic a nic, że tutejsi "nietutejsi" wolą UE, niż RP, że podobają im się cwaniaki, że nieróbstwo i "przekręty" nie wywołują u nich dezaprobaty, a wręcz przeciwnie - "swoi chłopcy i dziewczęta, tak trzymać!". Na szczęście Polska "tutejsza", Polska ludzi niewykorzenionych, nie przemielonych i zatomizowanych nadal jest jeszcze liczna. Polska tych, którzy i przed zaborami żyli na tej samej, swojej ziemi, którzy ciężko pracowali na każdy swój sukces, wśród których "Bóg, Honor i Ojczyzna" to część rodzinnej tradycji, a nie propagandowe hasełko "ciemniaków".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-1464319472726880874?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/1464319472726880874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/powyborcza-mapa-polski.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1464319472726880874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1464319472726880874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/powyborcza-mapa-polski.html' title='Powyborcza mapa Polski'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-6172090098042373426</id><published>2010-06-19T20:37:00.005+02:00</published><updated>2010-06-20T03:49:03.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Coluche'/><title type='text'>Coluche. 28.X.1944 - 19.VI.1986</title><content type='html'>24 lata temu zginął w wypadku motocyklowym, potrącony przez ciężarówkę, która stała się bohaterką piosenki &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Putain de camion&lt;/span&gt; ("Kurewska ciężarówka").&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coluche - wolny człowiek, jeden z moich najbardziej ulubionych ludków lat pierwszej młodości... Tzw. komik, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kabareciarz&lt;/span&gt;. Wolny człowiek, który nie znosił stada - jak ja. Zodiakalny skorpion - jak ja. Skazany w armii za niesubordynację :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Facet, który kochał życie, kobiety, alkohol, śmiech i szybkę jazdę. Który, w moje urodziny, cóż to był za prezent! - jako pierwszy w historii &lt;span style="font-style:italic;"&gt;kabareciarz&lt;/span&gt; postanowił wystartować w wyborach prezydenckich, &lt;span style="font-style:italic;"&gt;żeby był większy burdel&lt;/span&gt; :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Który mówił 30 lat temu: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Najlepszy kandydat to ten, który najlepiej wypada w telewizji. Ludzie nie głosują na prezydenta, tylko na to, co widzą w telewizji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Który wkurwiał medialny establishment: &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Les journalistes ne croient pas les mensonges des hommes politiques, mais ils les répètent, c'est pire!&lt;/span&gt; ("Dziennikarze nie wierzą w kłamstwa polityków, ale je powtarzają! To jest jeszcze gorsze!")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda, że prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiałem faceta, za te jego teksty, że nie jest rasistą, bo jego pies jest czarny. Że największy pechowiec wszechczasów to Gagarin, bo zapierdalał naokoło globu, a i tak wylądował w Sowietach :) Że kapitalizm to wyzysk człowieka przez człowieka, a w socjalizmie jest odwrotnie... :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurde, brakuje dzisiaj takiego "głupka i komedianta". W Europie, nie tylko w Polsce...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiacie się, czy słyszeliście o Coluche'u? Znacie go. Kinomaniacy znają go jako zdobywcę Cezara dla najlepszego aktora, inni na pewno widzieli go choćby u boku Louisa de Funesa w "Skrzydełko, czy nóżka".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drogi Coluche, Wolny Człowieku - brakuje Ciebie tutaj, na ziemi. Tam, gdzie jesteś, na pewno wszystkim jest weselej... Ale dobrze, że nie oglądasz teraz mistrzostw świata w piłce nożnej. Z pewnością zmartwiłbyś się, że spośród afrykańskich drużyn największy zawód sprawia Francja... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img203.imageshack.us/img203/6092/coluche.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-6172090098042373426?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/6172090098042373426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/coluche-28x1944-19vi1986.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6172090098042373426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6172090098042373426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/coluche-28x1944-19vi1986.html' title='Coluche. 28.X.1944 - 19.VI.1986'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8733710609772879588</id><published>2010-06-18T22:07:00.003+02:00</published><updated>2010-06-18T22:11:15.694+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory prezydenckie 2010'/><title type='text'>Historia się powtarza...</title><content type='html'>Obrazek takiej sobie sobie jakości, bo z MMS-a... Spuśćmy pojutrze wąsatego idiotę tam, gdzie jego miejsce. Na śmietnik. Bo&lt;span style="font-weight:bold;"&gt; Polska jest najważniejsza&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img687.imageshack.us/img687/1641/plakacikmms.gif"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8733710609772879588?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8733710609772879588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/historia-sie-powtarza.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8733710609772879588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8733710609772879588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/historia-sie-powtarza.html' title='Historia się powtarza...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-520970311306647454</id><published>2010-06-09T17:02:00.000+02:00</published><updated>2010-06-09T17:03:56.340+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rząd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='takie tam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ustka'/><title type='text'>Bez komentarza</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img248.imageshack.us/img248/7410/kandydat.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Ustka, 09.06.2010&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-520970311306647454?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/520970311306647454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/bez-komentarza.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/520970311306647454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/520970311306647454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/06/bez-komentarza.html' title='Bez komentarza'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8131043227896949043</id><published>2010-05-29T14:14:00.001+02:00</published><updated>2010-05-29T14:39:39.768+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoblog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='takie tam'/><title type='text'>I po ptokach. Fotoblog</title><content type='html'>Nadal jakby chce mi się rzygać na myśl o polityce, wyborach i pokemonach w stylu hrabiego von Server Not Found, czy durnia z Biłgoraja. Trudno, choć to oczywiście może się zmienić, gdy naprawdę się wpienię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki co wolę ptaki. Zresztą zawsze wolałem. Przyjemnie jest je obserwować, dokarmiać. A te, które wydają rozmaite odgłosy, mają o wiele więcej ciekawych rzeczy do zakomunikowania, niż "istoty dwunogie, bezpióre" - zwłaszcza te, które robią w polityce i mediach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to niech będzie trochę ptaków z ogromnego archiwum :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Oto ona:&lt;/span&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img227.imageshack.us/img227/5923/kaczka1.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Oto on:&lt;/span&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img9.imageshack.us/img9/8066/kaczor1.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;...w duszy bije jakiś dzwon. W duszy dzwonią mi dzwoneczki chodźcie siostry i syneczki...&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;*&lt;/span&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img215.imageshack.us/img215/6606/eskadra.jpg"&gt;&lt;/p&gt;No i są... Cała zgłodniała eskadra :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam kaczki, to wyjątkowo rodzinne ptaki i absolutnie sympatyczne. Niezwykle dbają o swoje dzieci, chronią je i strzegą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale przecież nie tylko kaczki są troskliwe. Co powiecie o szpaku, który przez cały dzień zapieprza w tę i z powrotem, co kilka minut przynosząc swoim młodym świeżo upolowane owady?&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img12.imageshack.us/img12/3415/szpak.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Czasem szpak idzie po konkretne "zakupy" i wraca nawet z czteropakiem :))&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img24.imageshack.us/img24/3103/szpak2.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy ptak zresztą orze, jak może. Wiadomo np., że świeża rybka to jest to...&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img202.imageshack.us/img202/7805/mewa1.jpg"&gt;&lt;/p&gt;...a konkurencji mówi się "spierdalaj!"&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img205.imageshack.us/img205/7271/mewa2.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Jednak z braku rybki można się zadowolić &lt;span style="font-style:italic;"&gt;trofiejnym&lt;/span&gt; gofrem... :)&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img526.imageshack.us/img526/2189/mewaf.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;A kawka siedzi sobie na znaku, przygląda się i coś tam sobie myśli...&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img171.imageshack.us/img171/33/ftak.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Być może to, że prędzej dzika gęś dogada się z łabędziem, nawet młodym, niż Kaczor z Donaldem ;-)&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img404.imageshack.us/img404/1517/gesa.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to by było na tyle, jak mawiał Jan T. Stanisławski. A przynajmniej na dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha - przypis dla wykształciuchów:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;*&lt;/span&gt; to cytat z Witkacego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;______________________________________________________________________&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8131043227896949043?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8131043227896949043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/05/i-po-ptokach-fotoblog.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8131043227896949043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8131043227896949043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/05/i-po-ptokach-fotoblog.html' title='I po ptokach. Fotoblog'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5958508490591283026</id><published>2010-05-28T17:03:00.011+02:00</published><updated>2010-05-28T18:47:20.666+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoblog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='takie tam'/><title type='text'>Takie tam poweekendowe. Blogerom, których lubię.</title><content type='html'>Jutrzejszy weekend chyba jednak będzie nadal jesienny, deszczowy i ch...wy. No cóż. It happens. Ale poprzedni był OK, przynajmniej w Gdańsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dość mam &lt;span style="font-style:italic;"&gt;polytyki&lt;/span&gt;, dość buca Komorowskiego, zastrachanych mediów, które udają, że nic się nie dzieje, choć w ciągu ostatnich stu lat nigdzie na świecie nie zdarzyło się tyle idiotyzmów, co w PL w ostatnim tygodniu. Olać to. Politykom i mediom powiedzmy NIE. Napijmy się, jak śpiewa Wielka Maryla:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bufet jak bufet jest zaopatrzony&lt;br /&gt;Zależy, czy tu, czy gdzieś tam&lt;br /&gt;Tańcz póki żyjesz i śmiej się do żony&lt;br /&gt;I pij... zdrowie dam!&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;No to się piło, bo podczas III Światowego Zjazdu Gdańszczan działał tzw. "Festiwal Browarów Regionalnych" umiejscowiony na Targu Węglowym :) Był taki zjazd, serio serio - tu macie dowód:&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img535.imageshack.us/img535/976/we02.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Pominęliśmy z Ewą &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Brovarnię&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ambera&lt;/span&gt;, bo to mamy na codzień i wypróbowaliśmy wszystkie pozostałe :) ...and the winner is... Browar Fortuna z kuj-pom. i jego pyszne, naturalnie warzone ciemne piwko :) Zdrowie dam! Z tego wirtualnego świata szczerze wypiłem zdrowie szanownej &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;elig&lt;/span&gt; i wspaniałej &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Teresy Bochwic&lt;/span&gt; - Wasze zdrowie, wyjątkowe Panie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając ze spacerku pomyślałem też o innym wirtualnym znajomym - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;partyzancie&lt;/span&gt;, który kocha ptaki tak, jak my i po natężeniu wzroku, obniżeniu obiektywu i zwiększeniu zoomu złapałem kawkę, która bezczelnie wygrzewała się na trójzębie Neptuna :)&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img193.imageshack.us/img193/9199/we01j.jpg"&gt;&lt;/p&gt;(To naprawdę jest kawka, serio :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szwendając się z Ewunią tu i tam przypomniałem sobie, że Panna Wodzianna zaimponowała kiedyś swoim czytelnikom fotkami lwów pod "Spiritusem Sanctusem", czyli dawnym moim ulubionym antykwariatem, o którym zresztą wkrótce wspomnę w notce. Teraz moim ulubionym jest antykwariat na Długim Pobrzeżu, a to dzięki temu, że Ewunia znalazła w nim śmiesznie tanie przedwojenne wydanie P.G. Wodehouse'a :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wracając do lwów - "mniasto" dołożyło im fontannę, nawet całkiem udaną:&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img337.imageshack.us/img337/5269/we08.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Powyżej fontanna akurat się "rozpędza". "Sika" w zaprogramowanych sekwencjach i dostarcza sporo radochy - zwłaszcza dzieciom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ci, co mnie znają, wiedzą, że uwielbiam koty. Nawet takie kamienne. Ale gdy do takiego kamiennego kota dodać czarną kocicę, tę konkretną, to jestem już absolutnie szczęśliwy :)&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img580.imageshack.us/img580/1637/we09.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Kotów zresztą jest w Gdańsku masa i dobrze. Na Szerokiej np. spotkaliśmy tego oto drapichrusta (z dedykacją dla &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Krzyśka Leskiego&lt;/span&gt; :))&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img8.imageshack.us/img8/750/we05.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Nieco się nastroszył, ale ostatecznie rozstaliśmy się w pokoju :)&lt;br /&gt;Trochę dalej znajduje się biuro ś.p. Maćka Płażyńskiego. Wciąż płoną lampki. Nie dam zdjęcia. Za smutne. I długo, długo jeszcze tak będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkaliśmy też żółwia. Tak to jest, gdy zamiast pędzić i gnać w kieracie codzienności człowiek się nie spieszy i patrzy na niebo :) No to przy okazji zagadka a la &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://lestat.salon24.pl/" target="_blank"&gt;lestat&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, czyli "&lt;a href="http://lestat.salon24.pl/tag/1872,gdansk" target="_blank"&gt;gdańskie zagadki&lt;/a&gt;":&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img571.imageshack.us/img571/9457/we07.jpg"&gt;&lt;/p&gt;No...? Gdzie jest ten żółw ninja?&lt;br /&gt;Dla ułatwienia podpowiem, że to niedaleko od tej kamienicy:&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img710.imageshack.us/img710/7297/we06.jpg"&gt;&lt;/p&gt;A zatem...? Nagród za trafne odpowiedzi nie przewiduję, ale niech to Was nie zniechęca... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas kończyć spacer i iść do domu, robić kolację. Po drodze miejsce, któremu chcę zrobić jeszcze tysiąc zdjęć, zanim wjadą buldożery i zmienią to osobliwe, unikalne miejsce w kolejny syf apartamentowy. Bo decyzja już zapadła. Niezwykła Wyspa Spichrzów zostanie wkrótce zaorana i pan Ryszard Krauze pobuduje na niej "apartamenty". Jedyne, co budzi moje rozbawienie w tym kontekście, to frajerstwo, które wybuliło megakasę na apartamenty &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Waterline&lt;/span&gt; na marinie licząc na niezwykły widok - na Wyspę Spichrzów i panoramę Gdańska :) Cóż - będą mogli podziwiać apartamentowce made by R. Krauze, choć wieżę kościoła Mariackiego da się chyba dostrzec z wyższych kondygnacji :)&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img571.imageshack.us/img571/5439/we03.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img198.imageshack.us/img198/6927/we04.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Ale te widoczki pozostaną nie tylko w mojej pamięci, ale na tysiącu moich zdjęć.&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;No dobrze, mamy okres wyborczy, emocje buzują... No to na koniec o wyborach.&lt;br /&gt;Mimo złości, mimo żalu, mimo rozczarowania - wybieram "gdański ceglany gotyk", jak pisał Grass, zamiast egzotycznych wysp, normalnych krajów, lepszego klimatu. Nie potrafię. Chciałbym uciec, zapomnieć, zacząć na nowo bez tego ołowianego bagażu pamięci. Chciałbym, ale nie potrafię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I oprócz tej cegły, tego dziwnego klimatu wybrałem też Ją - na całe życie, do końca.&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img295.imageshack.us/img295/6158/we10.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Inne wybory wydają mi się jakoś... nieważne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;___________________________________________________________&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5958508490591283026?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5958508490591283026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/05/takie-tam-poweekendowe-blogerom-ktorych.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5958508490591283026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5958508490591283026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/05/takie-tam-poweekendowe-blogerom-ktorych.html' title='Takie tam poweekendowe. Blogerom, których lubię.'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-275088093978076493</id><published>2010-05-18T10:04:00.009+02:00</published><updated>2010-05-18T16:51:04.941+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='różności kampanijne i okołokampanijne'/><title type='text'>Noc żywych trupów</title><content type='html'>Kampania powoli się rozkręca, co mnie deczko irytuje, bo za dużo cennego czasu poświęcam na te karykatury polityków, no ale taki już los ciekawskiego ludka, że lubi być na bieżąco :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę odbyła się w Polsce tzw. Noc Muzeów. Najwyraźniej, ze względu na transmisję TV, w łazienkowskim Pałacu na Wodzie pozostawiono część eksponatów do niedzieli włącznie, choć lepszy byłby dla nich magazyn u madame Tussaud, niż łazienkowski pałac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kustosz tej rupieciarni, czyli kandydat do urzędu prezydenta RP Bronisław hrabia von Server Not Found Komorowski, przeszedł sam siebie. Nie chcąc pozostać w tyle za czołowym okazem ze swojej menażerii, czyli Władkiem Fiki-Miki Bartoszewskim - obraził w krótkich trepowskich słowach Poznaniaków, Krakusów i Szkotów. Ale to był, wicie rozumicie żołnierze, taki kurwa dowcip.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo to gajowy Bronek nie dorównał Skaczącemu Władkowi, który pojechał swoim zwapniałym yntelektem po Grekach, Rumunach, Bułgarach, mieszkańcach Rwandy i Burundi, a na dokładkę po miłośnikach futrzaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inny sklerotyczny dziadzio, czyli reżyser Andrzej Za Całokształt Wajda, ogłosił wojnę domową, a w swym szaleństwie zdobył się na szczerość i przyznał głośno to, co wielu podejrzewało od lat - że "obiektywna" TVN i "ta druga prywatna stacja" to de facto tuby miłościwie panującej nam Placformy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Działo się, oj działo podczas transmisji z tego zoologu... Komediant Chyra nie obkuł za dobrze tekstu i zapomniał, kogo kazali mu popierać. Inny komediant, niejaki Materna, rozbawił gawiedź dowcipem, że on teraz wyłącza rozum. To tak jakbym ja oznajmił, że wyłączam elektrownię atomową (podpowiedź dla lemingów z PO - nie mam elektrowni atomowej). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szansonistka Jackowska Kora wyznała, że drogiemu kandydatowi oddałaby wszystko, całą siebie. Z wyjątkiem pieska. Menopauza bywa rozpaczliwa, niestety. Inny zawodowy przygłup, czyli satyryk Majewski Marek zasmuciłby "drogiego Bronisława" (jak hrabiego gajowego nazwał Donald Tusk), śpiewając kuplety o tym, że charyzmę mają psychopaci - wszak człowiekiem charyzmatycznym nazwał gajowego sam tow. Jaruzelski. Napisałem, że "zasmuciłby", a nie, że zasmucił, bo nasz gajowy o IQ trepa z lwp zwyczajnie nie zajarzył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę żal było mi pana premiera, który słuchając wystąpień kolejnych mówców z trudem ukrywał zażenowanie i smutek. Zapewne czuł się, jako znany podwórkowy futbolista, jak w meczu z chłopakami z sąsiedniej ulicy, podczas którego jego drużyna co chwila strzela samobója, a zawodnicy po każdym golu z dzikim okrzykiem radości huśtają się na trzepaku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po zakończeniu meczu pan Donald z ciężkim sercem sprezentował gajowemu swoją, jak to określił - najcenniejszą pamiątkę i trofeum, czyli kibicowski szaliczek. Tym samym lekko obraził choćby Peruwiańczyków, którzy przyznali mu order Słońca Peru, a nawet Niemców, fetujących go niedawno w Akwizgranie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ hrabia KomoroWSI ma bardzo ciężko kapującą mózgownicę i zapewne wszystkie wpadki i gafy konferencji Związku Bojowników o Wazelinę i Dotacje dotrzeć mogły doń najprędzej nazajutrz, po lekturze artykułów z prasy, przetłumaczonych na zrozumiałe żołnierskie zwroty ("ale dałeś dupy, Bronek, no żesz kurwa jego w dupę zapierdolona mać!"), OBOP pospieszył z natychmiastowym pocieszeniem w postaci sondażu, z którego wynika, iż Kongres Geriatryczny w Łazienkach przyniósł wzrost poparcia o kilkanaście procent.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obawiam się jednak, że nawet w peło nie do końca wierzą w sondaże, bo inaczej młodzi i wykształceni z dużych miast, jak pp. Bartoszewski i Wajda aż tak bardzo nie waliliby w pampersy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niejako w cieniu kampanii wyborczej na wokandę sądową trafiła ponownie lodziara Beata Sawicka. Zastanowiła mnie jej odpowiedź na pytanie dziennikarza, jak to jest znowu stawać twarzą w twarz z agentem "Tomkiem". Odpowiedź brzmiała: "Jakie wrażenie może mieć ktoś, kto spotyka swojego &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;oprawcę&lt;/span&gt;?" [podkr. moje]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm... Jeden z bohaterów "Przygód dobrego wojaka Szwejka", Szymek z Budziejowic, powiedziałby: "Nachalne są te kurwy i zuchwałe. Żeby jeszcze taka małpa była podobna do ludzi!", ale ja myślę, że była pościel, tj. posłanka miała na myśli wrażenia agenta Tomka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę współczuję chłopu. Powinien dostać dodatek za pracę w szkodliwych warunkach, bo nie dość, że zapewne musiał rujnować sobie zdrowie wchłaniając mocne alkohole i garść viagry przed każdym spotkaniem (znieczulenie i wzmocnienie); nie dość, że rujnował sobie psychikę i poczucie smaku słuchając wiązanek i bełkotu pani "uczycielki" i dyplomowanego pedagoga, to jeszcze musiał czuć się paskudnie moralnie, bzykając lafiryndę o mentalności złodziejki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Agent "Tomek" to wielki bohater i należy mu się Virtuti Militari. A jeśli kto wątpi i uważa, że to luzik i w ogóle fajny lans śmigać służbowym SUV-em porsche, mieć kaskę, drogie ciuchy i generalnie "robić za Bonda" - niech sobie wyobrazi siebie z Sawicką w łóżku w trakcie tzw. "minety".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za obrzygane przed chwilą monitory i klawiatury nie odpowiadam. Ostrzegałem, że to blog dla odpornych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobrze, a co, jeśli madame Sawicka mówiąc o oprawcy, miała na myśli agenta CBA? Cóż, wtedy najbardziej pasuje do niej wypowiedź Szymka z Budziejowic. Ostatecznie nikt nie wspomniał o tym, by Tomek brutalnie zgwałcił panią poseł. Sama dawała mu się przecież oprawiać, czyż nie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-275088093978076493?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/275088093978076493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/05/noc-zywych-trupow.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/275088093978076493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/275088093978076493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/05/noc-zywych-trupow.html' title='Noc żywych trupów'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-6719652440851881721</id><published>2010-05-14T15:33:00.010+02:00</published><updated>2010-05-14T15:56:03.390+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fedorowicz'/><title type='text'>Nie radość</title><content type='html'>Starość bywa groteskowa i żałosna. I często bywa zaprzeczeniem młodości, wieku dojrzałego. Zastanawiam się czasem nad tym, jaki ja będę za parędziesiąt lat, o ile dobry Bóg pozwoli cieszyć się życiem tak długo i jakoś nie potrafię sobie wyobrazić siebie kłamiącego swoje dotychczasowe życie, priorytety, zasady. I nie znam nikogo ze swojej rodziny, lub znajomych, kto przeszedłby taką zaskakującą metamorfozę. A jednak takie rzeczy się zdarzają, lecz czy to tylko wynik zwapnienia mózgu? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostałem dzisiaj link do &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,7869831,Depisyzacja_Polonii.html" target="blank"&gt;tekstu Jacka Fedorowicza&lt;/a&gt;, zamieszczonego w gazecie, tej gazecie :) Tak, wiem - bojkot itepe, ale cóż zrobić, kiedy popęd eksploracyjny jeszcze we mnie dość mocno buzuje? :) W dodatku lubiłem gościa za jego niegdysiejsze poczucie humoru, za kilka gestów i czynów z przeszłości, za zaangażowanie w oporze przeciwko komunie, za wyraźne NIE! rzucone prlowi, rządom monopartii, cenzurze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzisiaj? A dzisiaj czytam zwierzenia leminga przed licencjatem, ortografią jedynie różniące się od bełkotu dominującego na forum onetu. Pamiętacie te idiotyczne deklaracje anonimowych głupków i nieco upośledzonych celebrytów, że gdy wygra PiS, to oni wyemigrują z Polski? To poczytajcie to (podkr. moje):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Rzuciło mnie za ocean. Na chwilę co prawda, ale nie wiem, czy chwila się nie przedłuży, bo przeczytałem w dzisiejszej "Gazecie", że PiS-owi urosło. Kto wie, czy nie należałoby się &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;zastanowić nad emigracją&lt;/span&gt;. Nagła &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;choroba&lt;/span&gt;, która ogarnęła kraj w 2005 roku, a która wydawała się chwilowym zaćmieniem, grozi nawrotem&lt;/span&gt;.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta "choroba, która ogarnęła kraj w 2005 roku" to w końcu nic innego, niż wynik demokratycznych wyborów, w których to wyborcy, a nie moskiewskie politbiuro zadecydowali tak, a nie inaczej. Powinno to być jasne nawet dla leminga, jak równie jasne jest to, że w dwa lata później wyborcy zdecydowali inaczej i przekazali władzę PO. Tak to już bywa w demokracji i powinien o tym wiedzieć człowiek, odznaczony przez ś.p. prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, m.in. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za zaangażowanie w walkę o wolność słowa i wolne media&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strwożony "nawrotem choroby" Jacek Fedorowicz zastanawia się nad emigracją w stylu godnym pryszczatego leminga... Emigracja, ale nie do USA, broń mnie panie Donaldzie! Bo mimo "paniki" nie można wszak z jednego ogniska zarazy popaść w drugi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Rozpatrując w nagłej panice wariant dołączenia do tych właśnie rodaków, stanąłem przed problemem, gdzie się ewentualnie osiedlić, i pierwszą moją myślą było: wszędzie, tylko nie tu. Trudno by było żyć w świadomości, że żyje się wśród Polaków, których zdecydowana większość popiera PiS, co potwierdzają rozmowy na miejscu, a także wyniki wszystkich ostatnich wyborów parlamentarnych i prezydenckich. Dobrze, że Polonia nie wpływa decydująco na wyniki ostateczne tychże, i dobrze, że nie uczestniczy w wyborach samorządowych, bo wtedy nawet wójtów mielibyśmy tylko z PiS-u.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okropne to by było, prawda? Toż to prawie, jak za pzpru! Co innego, gdybyśmy mieli samych Rychów, Zdzichów i Mirów, w pałacu prezydenckim Bronek "Error 404" Jamajka, cenzura internetu postulowana przez PO, IPN zaorany, Donald kanclerzem, a właściwie podkanclerzem, bo kanclerzowa jest tylko jedna. Wtedy pan Fedorowicz mógłby zaczerpnąć powietrza wolności i demokracji - tej słusznej, rzecz jasna, gdy "chorzy" wyborcy zostaliby wykluczeni z dyskursu, a II prl rósłby w siłę i żyłoby się dostatnio...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mimo "tragicznych wiadomości" z II prlu są i "budujące":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;(...) &lt;span style="font-style:italic;"&gt;dziś zdołałem przeczytać tylko dwie wiadomości, tę tragiczną, że PiS dogania, i budującą, że kandydaci, w tym Bronisław Komorowski, będą odbywać podróże zagraniczne w celu zadbania o głosy Polaków mieszkających za granicą.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaiste, to tragiczne, że "PiS dogania"... Co prawda nie znalazłem jakiegoś uzasadnienia, dlaczego ta normalna w demokracji sytuacja jest tragiczna, ale przecież to tekst dla gazety, a lemingi nie wnikają w niuanse w myśl porzekadła, że "durnej głowie dość po słowie". Lemingom nie przyjdzie też do pojedynczej komórki mózgowej pytanie, po jakiego B. Komorowski będzie odbywać "podróże zagraniczne w celu zadbania o głosy Polaków mieszkających za granicą", skoro "Polonia nie wpływa decydująco na wyniki"? Swoją drogą to miłe, że pan Fedorowicz pisze o Polonii jako o "Polakach mieszkających za granicą", a nie jako o chorych z nienawiści debilach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwapniały autorytet ma też sugestię, jak należy "pozyskiwać" - sugestię w duchu demokracji i wolności, a jakże:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;(...) &lt;span style="font-style:italic;"&gt;na wszelki wypadek radziłbym rozprowadzać też po cichutku apele, żeby zbojkotowali wybory.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piękne, prawda? I nie takie głupie, bo akurat w wyborach prezydenckich głosy Polonii są tak samo istotne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż sprawia, że człowiek sprzeciwiający się przez większość życia monopolowi "jedynie słusznej, przewodniej siły Narodu" i walczący o demokrację, staje się wrogiem tejże demokracji i zwolennikiem monopartyjnego zamordyzmu? Czy to towarzyskie koneksje i chęć "zrobienia dobrze" przyjaciołom nawet w imię zakłamania dawnych ideałów, czy też kabaret w stylu "pan każe - sługa musi"? Starcza demencja, czy owoc "kwerendy", jaką Michnik, Holzer i Ajnenkiel odbyli w archiwach MSW w początkach transformacji ustroju komunistycznego na neoniewolnictwo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie podejmuję się odpowiedzi na powyższe pytania. Tak, czy siak - &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;gardzę szczerze&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;__________________________________________________________________________&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-6719652440851881721?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/6719652440851881721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/05/nie-radosc.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6719652440851881721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6719652440851881721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/05/nie-radosc.html' title='Nie radość'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5411039937594198864</id><published>2010-04-18T12:49:00.004+02:00</published><updated>2010-04-18T13:36:48.164+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pogrzeb pary prezydenckiej'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chmura pyłu'/><title type='text'>Ręka w górę, kto wierzy w chmurę!</title><content type='html'>Mógł przylecieć premier Maroka zwykła awionetką? Mógł. Mógł przylecieć Miedwiediew? Mógł. Premierzy krajów bałkańskich. I owszem. A z tzw. wielkich krajów Europy i USA - kicha. Nawet Austriacy mają za daleko, heh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chmura pyłu wulkanicznego zablokowała cały ruch lotniczy? Akurat. Nie takie wulkany wybuchały i nigdy wcześniej nie blokowano ruchu na tak wielkim obszarze. Jeśli ktoś ma inne dane - proszę o przykłady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to dlaczego pogrzeb pary prezydenckiej odpuściło sobie tylu przywódców najbardziej liczących się państw? Bo nie lubili zmarłego prezydenta? Wolne żarty...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzę, że autentycznie chcieli przybyć. Od wtorku Kraków był "lustrowany" przez służby specjalne Baracka Obamy. Przez inne - zapewne też. Ludzie wykonujący taką pracę są sceptyczni i nie wierzą w przypadki, ani wypadki, zatem pierwszą ich myślą, którą usiłują zweryfikować, jest prawdopodobieństwo zamachu na chronione przez nich osobistości i chęć zapewnienia maksimum bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i co? No i pstro. Wszyscy już wiedzą, jak polskie służby specjalne "potrafią" zapewnić bezpieczeństwo własnemu prezydentowi i dziesiątkom innych najważniejszych osób w państwie. Jak zabezpieczają podróże głowy państwa. Dlaczego ktokolwiek miałby przypuszczać, że akurat dzisiaj logistyka będzie wzorowa, ochrona idealna, koordynacja pracy różnych służb zgodna z restrykcyjnymi procedurami? Tylko wyjątkowo ciężki frajer mógłby to zakładać, a sądzę, że w amerykańskich tajnych służbach takich nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie sugeruję, że wywiad Jankesów, Niemców, Francuzów, czy Brytyjczyków ma jakiekolwiek wiarygodne przesłanki na to, że ktoś chciałby tym razem "zdekapitować USA i Europę". To nie musi być taki powód. Wystarczy polski burdel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Miedwiediew przyleciał. Czy jego służby są gorsze? Z pewnością nie. Ale on się w burdelu czuje swojsko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5411039937594198864?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5411039937594198864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/reka-w-gore-kto-wierzy-w-chmure.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5411039937594198864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5411039937594198864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/reka-w-gore-kto-wierzy-w-chmure.html' title='Ręka w górę, kto wierzy w chmurę!'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5721739582963301871</id><published>2010-04-15T20:14:00.007+02:00</published><updated>2010-04-15T21:40:57.406+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lemingi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='s24'/><title type='text'>Śmieszne i żałosne</title><content type='html'>Najpierw, zgodnie z tytułem - śmieszne. Sześciorzędny bloger z S24, zlewozmywak ze Szkocji, postanowił kontrowersyjnie zabłysnąć i przez chwilę ogrzać się w blasku zniczy, płonących nieustannie od soboty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym celu popełnił tekst zatytułowany "Koniec żałoby", z którego ma wynikać, że żałobę narodową zerwało dwóch wichrzycieli - Jarosław Kaczyński i kard. Dziwisz, zaś pogrzeb pary prezydenckiej w Krakowie będzie &lt;span style="font-style:italic;"&gt;partyjną imprezą dla sympatyków&lt;/span&gt;. Czego/kogo sympatyków - zlewozmywak nie podaje, przypuszczalnie dlatego, że "PiS' nie może mu przejść przez klawiaturę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jasne - Obama, Miedwiediew, Sarkozy, Merkel itp. itd. to "sympatycy". Śmieszne, ale to jeszcze nie jest szczyt groteski. Najbardziej ubawiły mnie - zwłaszcza w kontekście zdjęć dresiarzy i emerytowanych ORMO-wców, protestujących pod krakowską Kurią, te słowa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Do niedzieli zachowamy cisze i spokój. W poniedziałek ruszamy ostro do boju&lt;/span&gt; z kłamstwem, z pogardą elit wobec społeczeństwa. Ruszamy do walki o przywrócenie świętości relikwi narodowej jaką jest bez wątpienia Wawel.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym miejscu pierwszy raz się uśmiałem od piątkowego wieczoru. Nawet nie chodzi mi o "bój", zwłaszcza dosłownie, bo nie sądzę, żeby w dosłownym "boju" istniały jakiekolwiek szanse dla tysiąca b. ORMO-wców i obszczymurków zbierających puszki ze śmietników (w kilku największych miastach Polski) przeciwko setkom tysięcy (w samej tylko Warszawie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej uśmiałem się z tej "pogardy elit wobec społeczeństwa". Zaiste to miło poczytać u zlewozmywaka, że za elity nie uważa on A. Wajdy, A, Michnika i środowiska "GW", wierchuszki PO, zaszczanych komediantów w stylu Wojewódzkiego, Majewskiego i innych kabareciarzy. Bo to oni wszak kreowali się na "elity III RP"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jeszcze nic - to dopiero mnie powaliło:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tak długo jak Lecha Kaczyński będzie - wbrew  woli zdecydowanej większości Narodu - spoczywał w katakumbach Wawelskiej Katedry - tak długo o jakiejkolwiek jedności, porozumieniu mowy być nie może i nie będzie.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta "większość Narodu" (przez wielkie n) to dopiero odjazd. Podejrzewam, że na zmywak trafiła niedopita butelka whisky, ale żeby aż tak się uwalić? Widziałem relacje z protestów. ŻADEN z reprezentantów "większości Narodu" nie miał flagi ŻADNEGO narodu - jeno głupawe hasła na bannerach, nakreślone niewprawną ręką. Ja rozumiem konspirację i rozumiem, że głupio byłoby się ujawnić pod flagą (...). Ale mniejsza o to. 20-300 żuli (zależnie od miasta) to ma być niby "większość"? Chyba, że jakiejś mniejszości. Jakichś "fejsbukowych" bytów wirtualnych, jakiegoś pomiotu bez ojczyzny, poczucia tradycji i zwykłej przyzwoitości. W tym tkwi optymizm. Dla nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz, zgodnie z zapowiedzią - żałosne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żałosne jest, że ten tekst był promowany na samym szczycie Strony Głównej Salonu24. Nie dlatego, że nie godzien. Co to, to nie. Owszem, tak zabawne notki rzadko pojawiają się w Salonie. Poza adminami, którzy nie pisują (podobno) - nie ma tam tak rzadkich okazów idioty, których można rzucić gawiedzi na pożarcie i podnieść "klikalność".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żałosne jest to jedynie w kontekście żałoby narodowej, w kontekście nawoływań Szefa S24 Igora Janke do pojednania, wyciszenia; do konstatacji, że "bardzo daleko zabrnęliśmy w wojnie plemiennej". Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja w S24 nie piszę i pisał nie będę, choćbym miał żyć dłużej, niż Matuzalem. Bo nie chcę i nie będę chciał, przede wszystkim. Dlatego mnie apele I. Janke nie dotyczą. Ale że nie dotyczą jego samego?! Bo przecież czytałem i słyszałem od Igora, że to ON bierze odpowiedzialność za wszystko, co robią admini w S24, zatem to ON jest winien temu, że ten rozrywkowy tekst szkockiego zlewozmywaka tak bardzo rozhuśtał nastroje wielu ludzi - wbrew łzawym i infantylnym apelom o "spokój i rozwagę"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem - pomijając adminów - Igorze! Dlaczego jesteś hipokrytą? Dlaczego z jednej strony apelujesz o "ciszę i spokój", a z drugiej strony podsycasz niepotrzebny pożar, chociaż jeden z Twoich pryncypałów (ten od "GW" i tokFM) sam się z tego próbuje wycofać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego zgrywasz "wolnościowca" i "Media Obywatelskie", skoro tępisz blogera Igłę za sam nick (bo jego usunięty tekst jest MILIARD razy lepszy od gówna, które dziś promowałeś), za jakieś prywatne zaszłości (bo sam tak napisałeś, a R. Krawczyk to potwierdził)? A później wstydzisz się chwili szczerości i kasujesz całe notki (Jacka Jareckiego), pod którymi pozwoliłeś sobie na szczerość?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I żeby pozostać przy wątku "Igły" - nieraz wkurzył mnie on sto razy bardziej, niż Ty kiedykolwiek. Tylko dlaczego to jego sto razy bardziej szanuję?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Think of that.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5721739582963301871?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5721739582963301871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/smieszne-i-zaosne.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5721739582963301871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5721739582963301871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/smieszne-i-zaosne.html' title='Śmieszne i żałosne'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4034696719017137064</id><published>2010-04-14T23:02:00.010+02:00</published><updated>2010-04-14T23:22:57.977+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żałoba narodowa'/><title type='text'>Polacy w żałobie</title><content type='html'>W Warszawie...&lt;center&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/S8YuQwISGpI/AAAAAAAAAD0/ZfRM4j4tu4A/s1600/wawa.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 450px; height: 298px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/S8YuQwISGpI/AAAAAAAAAD0/ZfRM4j4tu4A/s400/wawa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460102463565732498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;...i w Krakowie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/S8Yu7NrrpbI/AAAAAAAAAD8/999zAPPuKw4/s1600/krk.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 450px; height: 313px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/S8Yu7NrrpbI/AAAAAAAAAD8/999zAPPuKw4/s400/krk.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5460103193053341106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Zaprawdę, nie przenoście nam stolicy do Krakowa.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4034696719017137064?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4034696719017137064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/polacy-w-zaobie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4034696719017137064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4034696719017137064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/polacy-w-zaobie.html' title='Polacy w żałobie'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/S8YuQwISGpI/AAAAAAAAAD0/ZfRM4j4tu4A/s72-c/wawa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-6300801890830426806</id><published>2010-04-14T18:27:00.004+02:00</published><updated>2010-04-14T19:11:19.145+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='LPR'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wierzejski'/><title type='text'>Liga Polskojęzycznych Rusków</title><content type='html'>Niejaki Wojciech W., były szef Ligi Polskojęzycznych Rusków i działacz Młodzieży Wszechruskiej, zaszczekał dzisiaj ze swojej budy w Salonie24. Oczywiście w temacie nr 1 dzisiejszego dnia, czyli w sprawie pochówku ś.p. Marii i Lecha Kaczyńskich w krypcie wawelskiej katedry. Zacytuję to hau-hau w całości, bo warto, żeby przetrwało dla potomności - już raz admini założyli mu kaganiec, ale to uparty kundel - zaszczekał znowu:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;br /&gt;Jarosław też będzie na Wawelu? Czyli po trupach do celu.&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Oto faktycznie (nie oficjalnie) nastąpiło zakończenie żałoby narodowej i tak głośno deklarowanej zgody społecznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarosław K. nie wytrzymał ciśnienia. Megalomania, jakiej nie brakuje przecież wielu współczesnym politykom, wybrzmiała u niego  w całej okazałości i na skalę, która niejednemu zmroziła krew w żyłach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brata i bratową na Wawel! Obok królów i wieszczów narodowych! Żeby pokazać, że nazwisko Kaczyński znaczy o wiele więcej niż nazwiska wszystkich razem wziętych prezydentów II i III RP. Żeby zbić parę dodatkowych punktów w zbliżającej się kampanii wyborczej. Żeby mocniej i śmielej pograć na emocjach narodu. Żeby pokazać, że teraz k... my!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakim trzeba być człowiekiem, żeby zabiegać, żądać, domagać się czegoś takiego? Bez skrupułów, bez żenady, bez wstydu, bez oglądania się na głosy sprzeciwu, bez uszanowania pamięci tragicznie zmarłych. Z pełną premedytacją wykorzystując narodowy dramat. W imię własnej, brutalnej wizji władzy i dominacji. Po trupach do celu… Dosłownie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanuję pamięć zmarłego prezydenta. Ale czy na pewno szanuje ją jego brat?&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentować tych bredni jakoś nie mam ochoty. Mój zasób inwektyw, jakimi powinienem obrzucić tego psa, jest zbyt ubogi. Ale Wy się nie krępujcie. Tu żadnego cenzora nie ma.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-6300801890830426806?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/6300801890830426806/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/liga-polskojezycznych-ruskow.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6300801890830426806'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6300801890830426806'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/liga-polskojezycznych-ruskow.html' title='Liga Polskojęzycznych Rusków'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-6759118277453347422</id><published>2010-04-11T19:28:00.002+02:00</published><updated>2010-04-11T19:30:57.490+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='modlitwa'/><title type='text'>Modlitwa ad hoc. Improwizacja</title><content type='html'>Boże, Ty wiesz, wiesz najlepiej&lt;br /&gt;nie jestem Twoim dobrym synem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;łamałem Twoje prawa&lt;br /&gt;kląłem Twoich urzędników&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nic nie jesteś mi winien&lt;br /&gt;ale błagam Cię, bo jak nie Ciebie, to kogo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mój starotestamentowy, mściwy Boże&lt;br /&gt;zrozum mnie, wspomóż mnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozwól zachować nienawiść&lt;br /&gt;do kanalii i skurwysynów&lt;br /&gt;do obłudników i zimnych cyników&lt;br /&gt;do fałszywych płaczek&lt;br /&gt;dzielących między chlipnięciami&lt;br /&gt;kury i talerze Zmarłego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zdrajców mojego plemienia&lt;br /&gt;Twojego plemienia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niechaj nigdy nie zwiodą mnie ich plastikowe łzy&lt;br /&gt;niech nie zadrży mi ręka, gdy będę miał szansę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twój Syn jest TAM z Tobą&lt;br /&gt;a moje dzieci TUTAJ ze mną&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;one nie mają misji zbawienia ludzkości&lt;br /&gt;a ja chcę tylko, żeby były wolne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;daj mi tylko siłę by o to walczyć&lt;br /&gt;i nie wciskaj mi kitu o miłosierdziu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;choćbym miał zginąć na śmietniku&lt;br /&gt;choćbym miał pójść żywcem do Piekła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amen&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-6759118277453347422?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/6759118277453347422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/modlitwa-ad-hoc-improwizacja.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6759118277453347422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6759118277453347422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/modlitwa-ad-hoc-improwizacja.html' title='Modlitwa ad hoc. Improwizacja'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-1955176579627850386</id><published>2010-04-10T15:27:00.009+02:00</published><updated>2010-04-11T15:16:02.121+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='10 kwietnia 2010'/><title type='text'>Ból</title><content type='html'>Zamierzałem od jakiegoś czasu napisać notkę wspomnieniową, osobistą. Przygotowałem zdjęcia itp. Ale dzisiaj to wszystko bez znaczenia. Będzie inna notka, też częściowo osobista, zaś kompletnie chaotyczna. Z góry przepraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Miałem zaszczyt osobiście poznać kilka osób z listy pasażerów prezydenckiej maszyny, w tym ś.p. Prezydenta RP i jego wspaniałą żonę. Nadal nie wierzę. To nie może być prawda, choć wszystko wskazuje na to, że jest...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img341.imageshack.us/img341/6365/81729316.jpg"&gt;&lt;img style="cursor:pointer; cursor:hand;width: 564px; height: 424px;" src="http://img341.imageshack.us/img341/6365/81729316.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Lech Kaczyński był dobrym człowiekiem. Pełnym ciepła i poczucia humoru, błyskotliwym i dowcipnym rozmówcą. Wielkim Patriotą. Wściekało mnie, gdy widząc Go czasem w mediach nie widziałem tego, za co tak bardzo Go ceniłem jako "osobę prywatną"; bywał sztywny, nad wyraz poważny, spięty. Zapewne nie chciał wypaść zbyt "luzacko", albowiem był ze "starej szkoły" i sądził, że pewne rzeczy nie przystoją osobie publicznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Wściekałem się, gdy Go szkalowano i ośmieszano w mediach za wszystko, co robił, mówił, czego nie robił, nie mówił, co mógł był zrobić i powiedzieć, albo co powinien, a czego nie zrobił. Za życiowe wybory Jego córki, podkreślanie takich "obciachowych" kwestii, jak patriotyzm, uczciwość, brak chęci do kompromisu w sprawach już dziś "niemodnych". Wyśmiewano się z jego wzrostu, wymowy, publikowano możliwie najmniej korzystne zdjęcia. Nikogo z funkcjonariuszy "wiodących mediów" nie interesowało, CO mówi i jaki jest tego SENS dla Polski i dla Polaków, zwłaszcza tych najbardziej skrzywdzonych "transformacją".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Mdli mnie od hipokryzji, lejącej się dzisiaj zewsząd. Od krokodylich łez skurwieli i kurew, którzy wczoraj jeszcze życzyli Prezydentowi nagłej śmierci i opluwali Go trupim jadem. Chcę wierzyć, że zdobędą się na refleksję, że poczują wyrzuty sumienia, o ile jeszcze je mają. A ja, w co niektórzy pewnie nie uwierzą - współczuję gorąco rodzinom &lt;u&gt;wszystkich&lt;/u&gt; ofiar tej tragedii i - co u mnie jest rzeczą raczej rzadką - modlę się. Za dusze wszystkich zabitych w katastrofie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Nie znamy dnia, ani godziny, banał. Ale jeśli już (co nieuniknione kiedyś...), chciałbym tak odejść z tego świata, jak Prezydent RP - trzymając w dłoni dłoń mojej ukochanej kobiety, najlepszego przyjaciela, powiernika, najbliższej osoby. Nie zostawić po sobie płaczącej wdowy i nie zostać zrozpaczonym wdowcem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;Może ta tragedia zmieni świadomość Polaków pocieszam się. Może zajrzą w głąb swojej duszy i otrząsną z siebie skorupę nienawiści. Może... A jeśli już, to oby na trwale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz,&lt;br /&gt;Przy pochodniach, co skrami grają około twych kolan? -&lt;br /&gt;Miecz wawrzynem zielony i gromnic płakaniem dziś polan;&lt;br /&gt;Rwie się sokół i koń twój podrywa stopę jak tancerz.&lt;br /&gt;- Wieją, wieją proporce i zawiewają na siebie,&lt;br /&gt;Jak namioty ruchome wojsk koczujących po niebie.&lt;br /&gt;Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą i znaki&lt;br /&gt;Pokłaniają się z góry opuszczonymi skrzydłami&lt;br /&gt;Jak włóczniami przebite smoki, jaszczury i ptaki...&lt;br /&gt;Jako wiele pomysłów, któreś dościgał włóczniami...  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;II&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idą panny żałobne: jedne, podnosząc ramiona&lt;br /&gt;Ze snopami wonnymi, które wiatr w górze rozrywa,&lt;br /&gt;Drugie, w konchy zbierając łzę, co się z twarzy odrywa,&lt;br /&gt;Inne, drogi szukając, choć przed wiekami zrobiona...&lt;br /&gt;Inne, tłukąc o ziemię wielkie gliniane naczynia,&lt;br /&gt;Czego klekot w pękaniu jeszcze smętności przyczynia.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;III&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłopcy biją w topory pobłękitniałe od nieba,&lt;br /&gt;W tarcze rude od świateł biją pachołki służebne;&lt;br /&gt;Przeogromna chorągiew, co się wśród dymów koleba,&lt;br /&gt;Włóczni ostrzem o łuki, rzekłbyś, oparta pod-niebne...  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;IV&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodzą w wąwóz i toną... wychodzą w światło księżyca&lt;br /&gt;I czernieją na niebie, a blask ich zimny omusnął,&lt;br /&gt;I po ostrzach, jak gwiazda spaść nie mogąca, przeświéca,&lt;br /&gt;Chorał ucichł był nagle i znów jak fala wyplusnął...  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;V&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej - dalej - aż kiedyś stoczyć się przyjdzie do grobu&lt;br /&gt;I czeluście zobaczym czarne, co czyha za drogą,&lt;br /&gt;Które aby przesadzić, Ludzkość nie znajdzie sposobu,&lt;br /&gt;Włócznią twego rumaka zeprzem jak starą ostrogą...  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;VI&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I powleczem korowód, smęcąc ujęte snem grody,&lt;br /&gt;W bramy bijąc urnami, gwizdając w szczerby toporów,&lt;br /&gt;Aż się mury Jerycha porozwalają jak kłody,&lt;br /&gt;Serca zmdlałe ocucą - pleśń z oczu zgarną narody...&lt;br /&gt;. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .&lt;br /&gt;Dalej - dalej - -&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;C.K.N.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-1955176579627850386?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/1955176579627850386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/bol.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1955176579627850386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1955176579627850386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/04/bol.html' title='Ból'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7815503493048294428</id><published>2010-03-26T01:46:00.010+01:00</published><updated>2010-03-26T04:28:13.060+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podwawelska larwa'/><title type='text'>Stara larwa nie rdzewieje</title><content type='html'>W komentarzu do &lt;a href="http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/03/kto-przygarnie-suke.html?showComment=1269556083026#c5379422821688628078" target="_blank"&gt;zaprzeszłej notki&lt;/a&gt; szanowna &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Delilah&lt;/span&gt; napisała: "Łał... Freeman się ocknął ze snu zimowego i od razu walnął z rury tak grubej i donośnej, że aż w Salonie go usłyszeli". Ha! Z początku, co zresztą widać w mojej odpowiedzi, nie skumałem, w czym rzecz, choć intuicja mnie nie myliła, gdy stwierdziłem, że "usłyszeć" mogli mnie co najwyżej dyżurni kapusie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ciekawości zajrzałem zatem na Salon, gdzie gumowe uszy tak dobrze się mają i za pierwszym strzałem potwierdziłem swoje przypuszczenia, zaglądając na blog bolszewickiej larwy, członkini SD z czasów prlu (obecnie PO) - Renaty "ksero" Rudeckiej-Kalinowskiej, która nasiąkłszy najpóźniej w średnim wieku (stan wojenny) pasją donoszenia, do dzisiaj, do niechlubnej i śmiesznej starości, ową pasją trąci...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chce mi się dawać linki do tego pokemona, żeby nie zepsuć apetytu komuś, kto szybciej kilka, niż myśli, tym bardziej, że poza typowo esbeckim wykręcaniem faktów i wybiórczym cytowaniem tych fragmentów, które mogą uzasadnić donos - niczego istotnego tam nie ma. Ot, zwykła, typowa esbecka notka bolszewickiej prukwy, litującej się obłudnie nad blogerką Voit, którą sama wcześniej tępiła i nad Igorem Janke, którego nieraz sponiewierała w swoich paszkwilach. Dobrze, że poinformowałem Igora - którego lubię i szanuję mimo pewnego konfliktu między nami - o tekście, którego był poniekąd częścią, bo byłoby mi łyso, gdyby tylko zapoznał się z wybiórczym donosem dawnej bolszewickiej mendy, dzisiejszej awangardy PO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rudeckiej-Kalinowskiej wtóruje pod notką tłusta cipa o ksywce "miki" i mentalności szeregowego milicjanta oraz grafomańska ciota o ksywce M.Jastrząb. &lt;a href="http://wodzianna.salon24.pl/" target="_blank"&gt;Pannie Wodziannie&lt;/a&gt; dziękuję za próbę wstrzyknięcia grama rozumu w tę pustą beczkę z odpadającymi klepkami, ale nie warto, serio. Do tej ropuchy i tak nic nie dociera poza laudacją na cześć Tuska i przekręciarzy z jego kamandy, a poza tym w tych post-klimakteryjnych wypocinach najmniej chodzi o mnie, bowiem rzecz idzie o zakneblowanie Piwnicy24 - w imię "wolności słowa" typowej dla Rebiaty Radziecko-Stalinowskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz pół-priv: Rudecka! Odpierdol się ode mnie, OK? Możesz sobie czytać moje teksty, bo jak mniemam jest to dla ciebie jakiś ersatz seksu, ale przestań wycierać sobie mną swój esbecki ryj. Pożycz od swego guru Palikota jakiegoś sztucznego fiuta i niech się wam wiedzie na nowej drodze życia. Das Ende.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7815503493048294428?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7815503493048294428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/03/stara-larwa-nie-rdzewieje.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7815503493048294428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7815503493048294428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/03/stara-larwa-nie-rdzewieje.html' title='Stara larwa nie rdzewieje'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4497671202286567612</id><published>2010-03-25T19:01:00.009+01:00</published><updated>2010-03-26T03:23:38.381+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ordery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NZS'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='leszek.sopot'/><title type='text'>www.kombatanci.prl</title><content type='html'>Może są nowsze njusy, ale ja mam zaległości i dopiero co poczytałem sobie o "zadymie" wokół przyznania przez Prezydenta odznaczeń działaczom NZS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze się stało, że w ogóle. Ale w szczegółach tkwi diabeł, o czym za chwilę. Tym szczegółem nie jest - z góry to wyjaśniam - że Krzyż Zasługi otrzymał np. mój b. kolega Igor Janke za rzucanie antypaństwowych spojrzeń w 1988 roku, zwłaszcza, że sam jakby nie dowierza, iż akurat jemu przypadło to wyróżnienie... Słusznie, że nie dowierza, bo gdyby nie był publicystą "Rzepy", a np. bezrobotnym założycielem "pierwszego" NZS-u leszkiem.sopot, toby mógł jedynie pooglądać fotki z impry w Pałacu Namiestnikowskim. Takich jak on, w 1988 roku były setki, ale większość z nich nie "wyrobiła sobie nazwiska". Żeby to było jasne - nie jest winą Igora, że nie urodził się 10 lat wcześniej - kiedy mógł, zachował się przyzwoicie i nie ma się czego wstydzić. Wstydzić się będzie mógł dopiero wtedy, gdy "w zaprzęgu komercji" i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;politpoprawności mainstreamowej&lt;/span&gt; zaprzeczy swoim ówczesnym ideałom, o co wielu ludzi już dziś go podejrzewa. Ale dajmy chłopu szansę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie o Igorze jednak chcę napisać, ale o chucpie, która się wiąże z owymi odznaczeniami. A chucpa wynika "z klucza", wedle którego "uczczono". leszek.sopot słusznie się oburza na wybiórczość komisji (?), choć daje dupy nazywając to "pisowsko-prezydencką historią NZS". Bo przecież to typowo "polska historia", w której np. pomija się Macierewicza w dziejach KOR-u, czy ks. Jastaka (przypomnianego przez Leszka) w dziejach "Solidarności". O traktowaniu KPN-owców nawet nie chce mi się pisać - jest to doskonale pokazane i powiedziane słowami Jana Lityńskiego w filmie "Pod prąd" Maćka Gawlikowskiego, który można obejrzeć w necie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To właśnie jest straszne i śmieszne zarazem. Ta wybiórczość. Choć przecie nie nowa, bo tak się dzieje w .pl, odkąd pamiętam, a pamięć mam niezłą. No i ta pewna "nadreprezentacja" wśród odznaczonych ludzi ze środowiska NZS, o której wspomniał Krzysiek Leski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja wiem, że prezydent - ktokolwiek piastowałby ten urząd - nie ma obowiązku i chyba nawet możliwości zapoznać się z CV przedstawionych od uhonorowania. Musi zaufać "rekomendującym". A w tym wypadku akurat wiem, kim są ci decydenci i podzielam złość leszka.sopot, choć nie kierowałbym jej przeciwko L. Kaczyńskiemu. Chwała mu, że stara się, na ile może, aby ocalić od zapomnienia środowiska tak bardzo zasłużone dla wolnej Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale... bo zawsze jest jakieś "ale" - śmiać mi się chce, gdy za czołowych NZS-owców uchodzą Gosiewski z Kamińskim... Mam mnóstwo szacunku dla M. Kamińskiego za to, co robił i zrobił w ostatnich latach (dla Gosiewskiego - blisko zera), ale nazywanie ich wybitnymi działaczami NZS-u to gruba przesada, by nie powiedzieć - chucpa. leszek.sopot przypomniał w swoich &lt;a href="http://leszek.sopot.salon24.pl/164984,przeciw-klamstwu-pisowsko-prezydenckiej-historii-nzs" target="_blank"&gt;dwóch&lt;/a&gt; &lt;a href="http://leszek.sopot.salon24.pl/165497,krzyze-i-ordery" target="_blank"&gt;notkach&lt;/a&gt; fakty, o których trudno dyskutować i które zna każdy "chłopak z dzielnicy" (czyt.: 3-miasta), za co został zbesztany i zmieszany z błotem przez wielu komentatorów i to już nie jest chucpa - to jest żenada...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w zasadzie o tym chciałem napisać tę notkę. O kibolstwie. O wyzywaniu człowieka od esbeków, kanalii i "zaczadzonych GW" tylko dlatego, że ów człowiek przytacza fakty. To jest masakryczne. Nie jestem fanem pp. Tuska, Mazowieckiego, Huelle itp., ale w TAMTYM czasie to, co robili - było OK. Podobnie jak Wałęsa. Wierzyłem mu do mniej więcej połowy lat 80-tych. Zanim mu odpierdoliło i poczuł się Cezarem. Oddzielam jednak, staram się... W jakimś, konkretnym wycinku historii Wałęsa był kimś, bez kogo trudno sobie wyobrazić "Solidarność" i to, co w duszach zwłaszcza Gdańszczan zaciskało się w twardą pięść i odżywiało nadzieję. Nie byłoby też takiego NZS-u, jaki powstał, bez m.in. Tuska, Huelle, czy Schetyny. I bez leszka.sopot, który nie przyjął "przewodniej roli partii", za co dziś obrywa z każdej strony, zależnie od treści jego tekstów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj jesteśmy bogatsi o wiedzę z ostatnich dwudziestu paru lat, której nie mogliśmy mieć wtedy, w latach 80-tych. "Po owocach ich poznajemy je". Ale czy to poznanie musi fałszować historię i pomijać fakty w imię kibolstwa? Dlaczego? Czy aż tak nasiąkliśmy komuną, żeby kastrować fakty, dopasowywać je do "jedynie słusznej" interpretacji? Słusznej z punktu widzenia "drużyny", której kibicujemy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie rozumiem i nie chcę nawet zrozumieć. Krewkich komentatorów wpisów Leszka, w tym - o zgrozo! - giza3miasto, który zamierzał się dołączyć do linczu nad leszkiem.sopot, a dokładniej - do "obicia jego kryształowej buźki" informuję, że po moim trupie :) Będę Leszka bronił! :) Bo go znam i szanuję i choć nie zawsze się zgadzam z jego opiniami - doceniam obiektywizm faktów przez niego przytaczanych. Rzecz dla kiboli niepojęta. Ano. I to jest pesymistyczne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytułem P.S. - nie jestem "osobiście zainteresowany" kluczem wyróżnień. Wspierałem "Solidarność", NZS, FMW, RMP, RSA, ale NIGDY formalnie nie należałem do żadnej z w/w organizacji. Ani do jakiejkolwiek innej. Nie i już, bez względu na "doktrynę". Zawsze chodziłem swoimi ścieżkami i cenię to sobie. Dlatego proszę mi nie pisać, że jestem sfrustrowany itp. popierdółki. Ja naprawdę przeczuwałem (choćby nie wiem jak było to irracjonalne), że komuna prędzej czy później padnie, być może za mojego życia i nie chciałem być kojarzony z żadnym "ugrupowaniem", którego barw trzeba bronić do utraty tchu i zdrowego rozsądku. Nigdy nie lubiłem być w stadzie. Być &lt;span style="font-style:italic;"&gt;fair&lt;/span&gt; w stosunku do pojedynczych osób, do przyjaciół - to coś zupełnie innego, niepojętego dla kiboli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Post Scriptum - odpowiedź &lt;a href="http://jerzy.salon24.pl/165729,freemanie" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;balzakowi&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, któremu inaczej odpowiedzieć nie mogę, niż tutaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowny balzaku - poniekąd to, co mógłbym napisać w odpowiedzi, napisał już w swoim komentarzu &lt;a href="http://jerzy.salon24.pl/165729,freemanie#comment_2347837" target="_blank"&gt;Krzysiek Leski&lt;/a&gt;. Ale coś dodam:&lt;br /&gt;Po pierwsze - nie chodzi o to, że order dostał Igor Janke. Nadal go lubię i pozwoliłem sobie pogratulować mu na priv.&lt;br /&gt;Po drugie - nie chodzi o rywalizację "na zasługi". Ale, skoro Prezydent odznacza za zasługi ludzi z NZS, to niech to będzie za NZS, a nie za to, co dzisiaj osiągnęli dawni enzetesowcy. Bo to jest dla mnie śmieszne i żałosne, że "wybitnie zasłużonym" i awangardą NZS jest np. Gosiewski, a Leszek jest nikim. Mimo, iż wiem, że nie zależy mu na takich splendorach, podobnie jak Krzyśkowi Leskiemu, równie krytycznemu wobec tej gali. O mnie nawet nie ma co pisać, bo ja - choć współdziałałem - nigdy nie należałem ani do tej, ani do żadnej innej organizacji. Taki ze mnie skrajny anarchista i indywidualista :)&lt;br /&gt;Po trzecie - nagrodzenie właśnie takiego "maćka" czy "balzaka" z Pcimia Małego byłoby godne i słuszne. Takie jest moje zdanie.&lt;br /&gt;Serdecznie Cię pozdrawiam! I Krzyśka L. również!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4497671202286567612?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4497671202286567612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/03/wwwkombatanciprl.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4497671202286567612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4497671202286567612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/03/wwwkombatanciprl.html' title='www.kombatanci.prl'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8996816692146929592</id><published>2010-02-18T21:50:00.002+01:00</published><updated>2010-02-18T22:25:19.642+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Giertych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gowin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zbawienie'/><title type='text'>Zdrowaś Platformo, łaskiś pełna...</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Monika Olejnik:&lt;/span&gt; Ja pytam, ja pytam, czy wyobrażałby pan sobie siebie obok Romana Giertycha w Platformie Obywatelskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jarosław Gowin:&lt;/span&gt; No na razie nie, ale...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Monika Olejnik:&lt;/span&gt; Ale?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jarosław Gowin:&lt;/span&gt; ...nie zamykajmy przed nikim drogi do zbawienia.&lt;br /&gt;(&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Gowin-Giertych-realizuje-plan-zniszczenia-PiS,wid,11995095,wiadomosc_prasa.html?ticaid=19aae" target="_blank"&gt;źródełko&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Amen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to teraz wiadomo, dlaczego "konserwatysta i katolik" Jarosław Gowin dwa lata temu przestał być "niezależny" i ochrzcił się w Platformie. Chciał być zbawiony, po prostu. Nie ma się z czego śmiać, to poważna sprawa. Osobiście uważam, że powinien zmienić imię (np. na Wojciech, Czesław lub Grzegorz), bo wszak nosi imię Szatana, ale być może i z tak paskudnym znamieniem przeciśnie się przez ucho igielne. Tym bardziej dotyczy to Giertycha, ale z drugiej strony nikt sobie sam imienia nie wybierał, więc może na Ostatecznym Parteitagu zostanie im to wybaczone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na miejscu PO przyjąłbym Giertycha (nawet sam Anioł Grzegorz Schetyna, zapytany o Giertycha w PO mówi, że &lt;a href="http://www.tvn24.pl/0,1643835,0,1,gowina-kuszenie-giertycha,wiadomosc.html" target="_blank"&gt;"nigdy nie mówi się nigdy"&lt;/a&gt; Swoją drogą nie rozumiem, dlaczego portal TVN24 zatytułował artykuł "Gowina kuszenie Giertycha"? Źle się kojarzy jakby...). Młodzież Wszechpolska z pewnością wniosłaby nowy koloryt w szeregi Młodzieżówki PO, nie mówiąc o radości z tylu nawróconych... A sprawdzony już Farfał? Może i Lepper zapragnąłby zbawienia i poszedł za przykładem Giertycha? Z pewnością obecny wyrok piekła, nieprawomocny póki co, zostałby mu odpuszczony w kolejnej instancji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie zaś żal jest wyborców PO. W końcu niedawno skandowali "Giertych do wora, wór do jeziora!" A teraz okazuje się, że obrażali autorytet moralny i wyrocznię antykaczystowską... Jak przeżyją kolejne przełożenie zardzewiałej zwrotnicy w swoich... hm... mózgach? O to, że klepki we łbie się rozpadną - nie martwię się wcale. Tam już od dawna nie ma się co rozpadać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8996816692146929592?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8996816692146929592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/zdrowas-platformo-askis-pena.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8996816692146929592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8996816692146929592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/zdrowas-platformo-askis-pena.html' title='Zdrowaś Platformo, łaskiś pełna...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7416330572009384380</id><published>2010-02-13T01:34:00.006+01:00</published><updated>2010-02-13T13:49:14.366+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='KPN'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leszek Moczulski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konfederacja Polski Niepodległej'/><title type='text'>Fajny film wczoraj widziałem...</title><content type='html'>- &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Momenty były?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- &lt;span style="font-style:italic;"&gt;No masz! Najlepiej jak Aleksander Hall zwierzał się, że to on wysłał ZOMO-wców z pałami, żeby pacyfikowali KPN-owców okupujących komitety PZPR! Albo jak Leszek Moczulski z trybuny sejmowej tłumaczył komuchom, co naprawdę znaczy skrót nazwy ich partii!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- &lt;span style="font-style:italic;"&gt;?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, teraz już poważniej i mniej w stylu duetu Kociniak / Zaorski, bo i film, który wczoraj widziałem nie jest komedią...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki uprzejmości Autora, Macieja Gawlikowskiego, miałem przyjemność obejrzeć jego dokumentalny film poświęcony Konfederacji Polski Niepodległej, która powstała 30 lat temu, w 1979 r. Partia to dziś zapomniana i wielu ludziom mojego pokolenia kojarzy się niestety tylko z fragmentami "Nocnej zmiany" i jakimiś tam zadymami z czasów przepoczwarzania się prlu w III RP. Młodszym zapewne nie kojarzy się wcale...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film Maćka nie jest jednak po prostu opowieścią o historii partii Leszka Moczulskiego. Jest czymś znacznie większym i ważniejszym. Jest opowieścią o ważnym fragmencie, czy wręcz nurcie naszej historii dość skutecznie zamiecionym pod dywan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ istnieje wujek Gugiel, odsyłam doń wszystkich, którzy chcieliby zapoznać się z podstawowymi faktami: &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Konfederacja_Polski_Niepodleg%C5%82ej" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;link&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Bardziej dociekliwych zapraszam na oficjalną stronę &lt;a href="http://kpn.org.pl" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;KPN&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co mnie w tym filmie poruszyło? Ano parę rzeczy, które zwłaszcza z perspektywy lat "poruszają" bardzo mocno. Pierwsza i najważniejsza z nich, to odrzucony przez Sejm kapeenowski projekt &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;ustawy o restytucji niepodległości&lt;/span&gt;. Czy ktoś to jeszcze dzisiaj pamięta? Założę się, że nikt. Hucpa wokół uchwały lustracyjnej zgłoszonej przez Korwin-Mikkego i późniejsza "nocna zmiana" skutecznie przykryły ten "incydent"... Aaale ossssochozii? Ano o to, że KPN zgłosił projekt ustawy, może nie do końca dopracowanej pod względem prawnym, ale jednak ustawy dekomunizacyjnej i lustracyjnej zarazem, czyszczącej żelazna miotłą nader liczne pozostałości po prlu, w tym praktycznie znoszącej potworki prawne prlu, straszące do dzisiaj. O weryfikacji środowisk nie tylko służb specjalnych, ale i palestry - nie ma co wspominać, bo to oczywiste... Projekt został odrzucony przed pierwszym czytaniem i zgodnie przeciwko głosowali nie tylko potencjalnie najbardziej zainteresowani, czyli komuniści, ale i cała tzw. postsolidarnościowa część sejmu, czyli m.in. pp. Kaczyńscy, Macierewicz, Olszewski... Ciekawe, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wkrótce potem A. Macierewicz pokazał "pod stołem" niektórym działaczom KPN-u teczkę Leszka Moczulskiego. Żeby się zbytnio nie rozwodzić nad tą ewidentną próbą rozbicia partii napiszę tylko tyle - osobiście &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;nie wierzę&lt;/span&gt; w agenturalną przeszłość Leszka Moczulskiego, ale też i nie podejrzewam Macierewicza o "fałszywkę". Teczka była, owszem. Tzw. "sąd lustracyjny", który wsławił się uniewinnieniem TW "Bolka" oczywiście orzekł, iż L. Moczulski konfidentem był, a jakże. To zresztą zrozumiałe - gdyby był niewinny, łowiłby rybki w Arłamowie i chlał z Kiszczakiem, ale ponieważ był kapusiem, to siedział w Barczewie - najcięższym więzieniu w Polsce i w dodatku parę razy dłużej, niż Wałęsa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, żarty na bok. Ta zadziwiająca jednomyślność komuchów i opozycji z Magdalenki, by nie dopuścić do JEDYNEJ w historii próby skończenia z prlem daje mi wiele do myślenia. Mam nadzieję, że Wam też.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobrze, ktoś powie zatem, co Moczulski robił na "nocnej zmianie"? Przyznaję, że też mam tu zagwozdkę, choć z czysto ludzkiego punktu widzenia trochę go rozumiem. Sam wkurwiłbym się nieziemsko na ludzi, którzy usiłowaliby rozbić mi moją partię, napuścić przeciwko mnie najbliższych kolegów i oszkalowali mnie jako esbeckiego kapusia. Tym bardziej, że KPN chciał wesprzeć rząd Olszewskiego, ale ponieważ chciał mieć też wpływ na ten rząd - został olany i potraktowany z buta. A Moczulski - najbardziej. A tak na marginesie, to prawdziwym kuriozum w tamtych dniach był Stefan Niesiołowski, który w TV ścierał się z Rokitą jako zwolennik lustracji, potem uczestniczył w "nocnej zmianie", by parę godzin później płomiennie bronić rządu Olszewskiego... :) To dopiero zawodnik :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KPN miał zawsze "pod górkę". Gdy "ekstremiści" z KOR-u chodzili na swobodzie i udzielali wywiadów zachodnim dziennikarzom - "ekstremiści" z KPN-u siedzieli w kiciu... Gdy rząd Mazowieckiego, a zwłaszcza sam premier trzęśli portkami przed "kolegami z rządu" z ramienia PZPR i ani myśleli dobrać się do komuchom do dupy, nie mówiąc o negocjacjach z Moskwą nt. opuszczenia Polski przez ich wojska - KPN zajmował i okupował komitety PZPR i urządzał blokady sowieckich baz. Metodą faktów dokonanych budynki pezetpeeru trafiały do uczelni, szpitali, bibliotek, aczkolwiek poseł OKP Jan Maria Rokita okazywał niezadowolenie z takiego postępowania, a minister Hall posyłał w bój kohorty ZOMO...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I kto o tym dzisiaj pamięta? Kto pamięta, że to "ekstrema" z KPN wymuszały na kontraktowym rządzie i "wolnym" sejmie nieśmiałe kroki ku autentycznej niepodległej państwowości? A tak było i kiep, kto uwierzył, że to Wałęsa "z Danuśko i dzieciakamy obalył komune", zwłaszcza, że prezio Wałęsa ani słyszeć nie chciał o NATO, czy EWG, ponieważ kapciowy suflował mu wizję Układu Warszawskiego-bis i RWPG-bis...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy Polska musiała pójść drogą na skróty, wiodącą do dzisiejszej republiki bananowej zwanej III RP? Czy to jakiś straszliwy spisek pogrążył nas w tym gównie, w którym z jednej strony PiS, a z drugiej PO i jakbyś się człowieku nie wiercił, dupa zawsze z tyłu? Czy mogło być inaczej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie mogło. Chyba najrozsądniej ujął to znakomicie komentujący w filmie prof. Antoni Dudek. Mogło być inaczej - zabrakło doświadczenia politycznego, zabrakło zaufania, popełniono wiele błędów. Nie tylko ze strony KPN, ale całej opozycji antykomunistycznej. Czy to się da naprawić? Nie wiem, ale chciałbym wierzyć, że tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze o samym filmie. Mnóstwo ciekawych archiwalnych zdjęć, wywiadów, rozmów. Kawał zapomnianej niesłusznie historii. Dobre tempo narracji, montaż, ścieżka dźwiękowa. Film wciągający, nie nudny gniot w "zbowidowskim" stylu. Gratuluję Maćku - to kawał rzetelnej roboty i talentu. Bardzo chciałbym polecić ten dokument wszystkim, którym nieobojętna jest nasza najnowsza historia, ale cóż... TVP zamówiła, film przeszedł kolaudację, zaś termin emisji pozostaje nadal nieznany... Chciałbym się mylić, ale obawiam się, że nieprędko obejrzy go szersza widownia...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7416330572009384380?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7416330572009384380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/fajny-film-wczoraj-widziaem.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7416330572009384380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7416330572009384380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/fajny-film-wczoraj-widziaem.html' title='Fajny film wczoraj widziałem...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-6627512862693042351</id><published>2010-02-07T17:34:00.006+01:00</published><updated>2010-02-07T20:32:32.936+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sophie Scholl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niemcy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Die Weiße Rose'/><title type='text'>Co wciąga poseł Girzyński?</title><content type='html'>Wczoraj, w wieczornej notce bez litości przejechałem się po hitlerowcach, a to przy okazji wałkowanej w mediach Wybrzeża historii "Wilhelma Gustloffa". Jak się okazuje (&lt;span style="font-style:italic;"&gt;mea culpa&lt;/span&gt;, bo zaniedbałem lekturę blogów itp.), nie ja jeden w ostatnich dniach pisałem na ten temat. Dzisiaj zajrzałem na blog kolegi &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;lestata&lt;/span&gt;, który &lt;a href="http://lestat.salon24.pl/155363,nie-wierze-ze-to-przeczytalem-w-salonie-24-panie-posle-girzynski" target="_blank"&gt;skomentował&lt;/a&gt; tekst posła PiS Z. Girzyńskiego, z zawodu historyka i wykładowcy akademickiego. Właściwie fragment tekstu, o Niemcach i Niemczech. Oto ten fragment:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Tymczasem Niemcy, których historia to tak naprawdę, jedne wielkie dzieje narodu zbrodniarzy i bandytów, robią co mogą, aby wykrzesać z kart swojej historii jakieś pozytywne przesłanie i wykazać, że w zasadzie są ofiarami ogólnoświatowego dramatu, a nie siewcami wojen i tragedii innych.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem historykiem, na pewno nie zawodowym. Historię miałem w szkole za komuny, nie licząc "tajnych kompletów" w domu. Moi starsi krewni, zwłaszcza ci, którzy uczestniczyli w wojnie, nie pałali miłością do Niemiec (ani do Rosji, rzecz jasna). Ale czegoś takiego, jak to, co napisał historyk Girzyński - nigdy nie usłyszałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie uczono - w domu, rzecz jasna, nie w szkole - że ludzie są dobrzy lub źli i narodowość, wyznanie itp. nie mają tu nic do rzeczy. Że owszem - narody i masy dają się czasem opętać szaleństwu ideologii i potrafią wyrządzić innym wiele zła, ale nawet w najgorszym żużlu znajdują się diamenty, zaś potępianie w czambuł całych narodów, ras i religii do dziesiątego pokolenia nie jest cechą europejskiej cywilizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy pan historyk i poseł Girzyński wie, że np. w okresie zaborów Uniwersytet w Berlinie był wybitnym ośrodkiem polonistyki? Że Polacy cieszyli się wielką sympatią Niemców? Nie Prus, ale Niemców? Czy pan historyk i poseł Girzyński słyszał o &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Sophie Scholl&lt;/span&gt; i organizacji &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Die Weiße Rose&lt;/span&gt;? A jeśli Wy, szanowni Czytelnicy tego bloga też nie bardzo kojarzycie, to polecam wujka Gugiela... Dla mnie ci może naiwni studenci uniwersytetu monachijskiego są absolutnymi bohaterami, bo w porównaniu z nimi łatwo było być powstańcem w Warszawie. Spróbujcie - choć to naprawdę wymaga kosmicznej wyobraźni i empatii - postawić się w sytuacji tej wspaniałej dziewczyny, jej brata i i innych młodych ludzi, którzy zostali ścięci przez hitlerowców...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Historia jest pełna przykładów - może nie na szczeblu "wielkiej polityki" - że Polacy i Niemcy nie są pitbullami walczącymi na arenie, choć i tak bywało. A co do "jednych wielkich dziejów narodu zbrodniarzy i bandytów" to po prostu ręce opadają i choćbym wymienił wszystkich niemieckich filozofów, kompozytorów, poetów, pisarzy, inżynierów, konstruktorów i naukowców, którzy złożyli się na potęgę europejskiej i światowej kultury i nauki, to i tak nie dotarłoby to chyba do pana historyka i posła Girzyńskiego, który postanowił zostać rycerzem Niepokalanej... z racji zakutego łba...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkałem w życiu wielu Niemców. Mieszkałem wśród nich, pracowałem z nimi, jedliśmy ten sam chleb i piliśmy to samo wino i piwo :) Nigdy nie kryłem swoich poglądów na hitleryzm, pruską tępotę i idiotyczne czasami niemieckie poczucie "Ordnungu". Nigdy jednak nie spotkałem się z jawną niechęcią i szowinizmem. Wręcz przeciwnie. Szczęściarz jestem? Być może. Być może po prostu spotkałem dobrych ludzi. Ale historyk i poseł Girzyński i tak mi nie uwierzy. Dla niego zapewne każdy Niemiec to jakaś wersja Eryki Steinbach, jeśli nie samego Hitlera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstyd. Żenada. Przykrość. Szkoda, że to nie mój okręg wyborczy. Z rozkoszą skreśliłbym tego jełopa z listy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-6627512862693042351?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/6627512862693042351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/co-wciaga-pose-girzynski.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6627512862693042351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6627512862693042351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/co-wciaga-pose-girzynski.html' title='Co wciąga poseł Girzyński?'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-6957295995908353995</id><published>2010-02-06T21:35:00.005+01:00</published><updated>2010-02-06T22:42:11.969+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gustloff'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hitler'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ofiary'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dawid Frankfurter'/><title type='text'>Tragedia "Adolfa Hitlera"</title><content type='html'>Od jakiegoś czasu sporo w "moich" lokalnych mediach pisze się i gada o zatopionym 30. stycznia 1945 roku na Ławicy Słupskiej hitlerowskim transportowcu "Wilhelm Gustloff". W zasadzie o ofiarach sowieckich torped, czyli ewakuujących się nazistach w liczbie ok. 9000 osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat jest, rzecz jasna dość kontrowersyjny, bo z jednej strony od paru ładnych lat sami Niemcy usiłują sprzedać światu swój najnowszy wizerunek "pierwszej ofiary hitleryzmu" (zaczął chyba B XVI w Oświęcimiu...), z drugiej zaś strony w tej kampanii propagandowej udzielają się ostatnio również polscy księża, wychodząc zapewne z założenia, że uczczenie rozbitków i modlitwa za ich dusze to wyraz katolickiej pokory i chrześcijańskiego miłosierdzia na miarę samego Jezusa... No to niech i za Hitlera się modlą, też skończył paskudnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja już dawno temu pisałem, że katolik ze mnie marny, zatem mogę spokojnie odesłać tych świętoszków w sutannach do diabła i dołożyć sobie jeszcze jeden grzeszek do kolekcji tym bardziej, że oni mnie w tej chwili zupełnie nie interesują i nie o nich chcę pisać. Ani o świeckich pożytecznych idiotach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcę napisać o ofiarach. Niekoniecznie o ofiarach "Wilhelma Gustloffa", bo wcale mi ich nie żal. Raczej o samym Williem G. i ofiarach jego i szajki, z którą się związał na życie i - jak się szczęśliwie okazało - na śmierć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Willie G., którego nazwisko, zamiast zostać słusznie pogrzebane w niepamięci, jest wciąż odświeżane, był cherlawym wypierdkiem, który czerpał siłę z chorych ideologii krzewionych w Deutschvölkischer Schutz- und Trutzbund, a później w NSDAP, której członkiem został już w 1929 r. Ale nie zamierzam pisać tutaj biografii tego niedojebka; dość na tym, że zrobił karierę i kto wie, jak zasłużyłby się w latach wojny, gdyby nie syn rabina &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dawid Frankfurter&lt;/span&gt;, który wyrwał chwasta 4. lutego 1936 r., stosując skuteczny środek chwastobójczy w postaci paru kulek z rewolweru. To Jego imię winniśmy pamiętać, nie chwasta...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki dzielnemu &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Dawidowi Frankfurterowi&lt;/span&gt; Willie G. został hitlerowskim świętym na miarę zaciukanego w jakiejś taniej mordowni Horsta Wessela. Jego ścierwo podróżowało przez całe Niemcy do rodzinnego Schwerina (nb. bardzo ładne miasto ze śliczna starówką - polecam fanom turystyki), zatrzymując się w wielu miastach, by licznie zgromadzona publika mogła opłakać i oddać hołdy padlinie. W pogrzebie uczestniczyła cała wierchuszka nazistowskiego gangu: Adolf H., Joseph G., Hermann G., Heinrich H., Martin B. i Joachim von R.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak dochodzę do momentu, w którym wyjaśni się nieco dziwny na pozór tytuł tej notki. Otóż statek, skutecznie trafiony przez sowiecką łódź podwodną S-13 (dobra robota, tow. Marinesko!) miał się nazywać "Adolf Hitler", ale sam "Führer" (wielka litera przez szacunek dla gramatyki języka niemieckiego, nie dla tego psa) przemianował go na "Wilhelm Gustloff". I zastanawiam się, czy dla wielu z debatujących nad wydarzeniami sprzed 65-ciu lat teksty typu "Tragedia Gustloffa" nie byłyby mniej strawne, gdyby statek nosił pierwotną nazwę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A "ofiary Gustloffa"? Ofiarami Gustloffa i bandy, do której należał, są miliony ludzi zabitych i wypędzonych przez takich jak on wyznawców nazistowskiej ideologii. Polacy, Żydzi, Czesi, Słowacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy itp. itd. Im należy się pamięć i modlitwa. Nie dość na całym świecie marmuru, z którego można by zrobić tablice i pomniki upamiętniające tych, których życie, plany, marzenia i nadzieje zostały zamordowane przez szaleńców pokroju Williego G. - zdechlaka uważającego się za nadczłowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja, gdy myślę o zatopieniu "Wilhelma Gustloffa" zastanawiam się jedynie, czy przeżył wojnę rybak opisany przez Grassa w "Blaszanym bębenku" i czy w 1945 r. nadal łowił węgorze "na koński łeb" na brzeźnieńskiej plaży. Musiały być tego roku wyjątkowo tłuste.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-6957295995908353995?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/6957295995908353995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/tragedia-adolfa-hitlera.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6957295995908353995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6957295995908353995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/tragedia-adolfa-hitlera.html' title='Tragedia &quot;Adolfa Hitlera&quot;'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3628021110393507676</id><published>2010-02-06T01:09:00.004+01:00</published><updated>2010-02-06T14:55:45.170+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polska'/><title type='text'>Polska nie ma szans...</title><content type='html'>Nie wiem, co mnie naszło... Jest trochę po północy, gorączka mnie żre, kaszel rozrywa jak połknięty granat... A ja zaglądam na Salon24 i czytam lojalkę czerwonej szmatki pod pseudonimem Ernest Skalski zatytułowaną "Zażenowanie". I niektóre komentarze, różnych "infidelów", "mai14", czy "bufonów" podnoszą mi temperaturę o kolejnych parę kresek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma szans. Polska nie ma żadnych szans, dopóki nie wyrżnie się w pień tej całej piątej kolumny, tych potomków debili zrodzonych z gwałtów dokonanych przez sowieckich kałmuków, tych ciotek rewolucji i kretynów uważających, że wtedy dopiero jest się Europejczykiem, gdy ślinę lecącą na mordę nazwie się deszczem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę teraz jest mi wstyd, że jestem Polakiem. Tak, wiem, to popularne wśród lemingów hasełko z czasów "dyktatury PiS-u". Ale to prawda. Wstydzę się, że ludzie, którzy zowią się Polakami, potrafią (w imię czego?!) tak się szmacić i tak nadstawiać dupę, tak się łajdaczyć bezinteresownie... No, może w wypadku Skalskiego nie tak bezinteresownie... no ale do takich smrodów można było przywyknąć przez kilkadziesiąt lat prlu i nawet stare gacie nie utrzymają tego syfu przez dwie sekundy. Ale ci anonimowi internauci? Kim są? Kim, czym są te istoty, które z nienawiści do inaczej myślących Polaków z radością wymazałyby Polskę z mapy świata? Na złość "kaczorom"?! Kim są te człekokształtne istoty liżące wirtualnie dupska Putinom, Merkelom, Miedwiedewom? Tańczące na grobach pomordowanych w Katyniu z zachwytu, że jakiś ruski fiut "upokorzył" Prezydenta RP? Istoty, którym nie przeszkadzał zataczający się nad grobami pijany bolszewicki cham pod pseudonimem Kwaśniewski?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypierdalam stąd. Nie chcę mieć nic wspólnego z tym "narodem", z tym "krajem", którego i tak już w zasadzie nie ma. Znalazłem fajne miejsce, ale nie powiem Wam, gdzie. To mała społeczność, nie chcę konkurencji w ubieganiu się o prawo stałego pobytu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3628021110393507676?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3628021110393507676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/polska-nie-ma-szans.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3628021110393507676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3628021110393507676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/02/polska-nie-ma-szans.html' title='Polska nie ma szans...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5349419940556537901</id><published>2010-01-28T14:27:00.004+01:00</published><updated>2010-01-28T15:46:26.327+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Donald Tusk i jego kamanda'/><title type='text'>Słoń Ceperu się napiął...</title><content type='html'>...i - jak stwierdził - "podjął odważną decyzję". Fakt, to wymaga odwagi. Podobnie jak odważna decyzja Gołoty w walce z Tysonem. To naprawdę wymagało odwagi, żeby na oczach pełnej hali i milionów telewidzów spierdolić z ringu. Tchórz dałby się raczej wynieść na noszach, prawda? Dlatego opinie, jakoby Tusk stchórzył uważam za nieprawdziwe i pochopne. Poza tym, o ile "Andrew" G. przy okazji ocalił swoje zdrowie fizyczne, o tyle Donald T. ma szansę na utrzymanie swojej psychiki w całości. Dobre i to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz trochę bardziej serio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, nie przywiązywałbym zbytniej wagi do oświadczeń Tuska. Jemu może się jeszcze parę razy zmienić, zależnie od tego, co pokażą sondaże i jak się będzie toczyła walka na haki buldogów pod dywanem. Ewentualnie - jak zdecydują ci, którzy decydują. Poza tym "powrót rycerza na białym koniu", w ostatniej chwili ratującego III RP przed recydywą kaczyzmu, z pewnością doda otuchy i zmobilizuje stada lemingowych dziewic umysłowych. Na razie legenda dla gawiedzi jest taka, iż rezygnacja ta jest najwyższym dowodem na twardość charakteru i odpowiedzialność za Polskę i setki przygotowanych Yeti i Potworów z Loch Ness, czyli tzw. "projektów", o których PO gada od kilku lat, ale żadnego nikomu nie pokazała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie - taki PR i rzewna ballada o twardym szeryfie i odpowiedzialnym Szefie jest zrozumiała w sytuacji, gdy w tym samym czasie kolejny z zaufanych kumpli i podwładnych Szefa poci się pod pudrem, zeznając przed sejmową komisją w temacie różnych szachrajstw, o których czujny Szef ponoć nie miał zielonego pojęcia. Taki ufny był. Ale życie to niezła szkoła i teraz już jest twardy. Aha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie - nie sądzę, żeby dzisiejsza deklaracja Tuska służyć miała "przykryciu" ewentualnych następstw przesłuchania kolegi Miro, choć poniekąd taki też będzie jej efekt. No bo kto spośród przeżuwaczy medialnej papki tak naprawdę kuma, o co w tej komisji chodzi? Zagorzali fani PO i tak wiedzą, że żadnej afery nie było, a to wszystko to tylko hucpa "pisiorów", zagorzali fani PiS-u i tak wiedzą, że "pokemony" to złodzieje i pijacy, bo każdy pijak to złodziej, jak wiadomo.&lt;br /&gt;A ci "pomiędzy"? Ci, którzy się interesują ustawkami, zwanymi "polityką krajową" i tak dotrą do rozmaitych źródeł i jakieś tam zdanie sobie wyrobią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czwarte - jeśli nie Tusk, to kto? Schetyna dzisiaj bąknęła, że może Bronek z Jamajki, albo Radek z Londynu, bo Jurek ze Strasbourga ma zbyt ważną misję, by ją przerywać dla takiej popierdółki, jak urząd prezydenta. Ha! No to zapowiada się ciekawie... Dla młodych lemingów ideałem jest zapewne znienawidzony w pewnym okresie Radzio S., bo to człek światowy, języki zna, ma teścia w New Yorku i kumpli w MI5. Obciachu nie narobi, chyba że każe swoim gościom z zagranicy płacić za wejście do Belwederu i za prezenty, ale o takich detalach lemingi nie wiedzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei jamajski marszałek jest na pewno doskonałym kandydatem dla ludzi poważnych, jak np. panowie od śrubek. A ponieważ to oni mają realny wpływ na to, kto, gdzie i kiedy, a nie lemingi, Radek Dwojga Paszportów raczej nie ma szans.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze Szef Wszystkich Szefów, czyli Andrzej "Bilderberg" Olechowski, ojciec chrzestny Platzformy, ale on w tej chwili zajęty jest przy SD (nie mylić z Sicherheitsdienst). O Cimoszewiczu nie ma co gadać, bo dla niego już od dawna istnieje tylko jedna rola - tzw. "zająca". Ot, wypuszczą go, żeby charty miały trochę ruchu, a potem z powrotem do pudełka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to wygląda dzisiaj. Zapowiada się ciekawy rok, nie tylko dla licznych powodzian, których raczej nie minie kataklizm wiosennych roztopów, ani dla drogowców / mostowców, bo roboty przy zniesionych przez lód mostach będzie od cholery, ale i dla zwykłych, nie należących do obu w/w grup obserwatorów farsy nazywanej "życiem politycznym III RP". Nieźle zarobią bukmacherzy i producenci kontenerków mieszkalnych. O ile budżet wcześniej nie zbankrutuje ze szczętem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tym optymistycznym akcentem żegnam PT Czytelników :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5349419940556537901?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5349419940556537901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/01/son-ceperu-sie-napia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5349419940556537901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5349419940556537901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2010/01/son-ceperu-sie-napia.html' title='Słoń Ceperu się napiął...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-6464462591434544555</id><published>2009-12-29T03:03:00.006+01:00</published><updated>2010-05-28T17:03:42.656+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fotoblog'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='takie tam'/><title type='text'>Poświąteczne obrazki</title><content type='html'>I już po cudownych Świętach... Dziękuję za wszystkie przemiłe życzenia - to bardzo fajnie wiedzieć, że nawet w anonimowym (ekhem, ekhem...) świecie internetu ma się tylu życzliwych ludzi, których w większości nigdy się nawet nie widziało... Dziękuję Wam za ciepłe i dobre słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrzucam kilka fotek z poświątecznego, zawsze magicznego Gdańska, ale nie zamierzam konkurować z ekspertem &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://lestat.salon24.pl/" target="_blank"&gt;lestatem&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;, którego blog i "&lt;a href="http://lestat.salon24.pl/tag/1872,gdansk" target="_blank"&gt;gdańskie zagadki&lt;/a&gt;" gorąco polecam! Choć może też wysilę się na zagadkę... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img37.imageshack.us/img37/4996/zeggd.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Żegluga Gdańska zachęca... :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img37.imageshack.us/img37/1113/skmv.jpg"&gt;&lt;/p&gt;A kolejka... Hmmmm... Które z powyższych zdjęć lekko zretuszowałem? ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img37.imageshack.us/img37/148/lyska.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Ten śmieszny "ftak", chyba łyska (?), dziobał lód na zamarzniętej Motławie... A podobno "wszystkim miało się żyć lepiej"... ;-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img37.imageshack.us/img37/4259/neptunek.jpg"&gt;&lt;/p&gt;Gdański Neptun od dupy strony...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serdeczności i udanego Sylwestra!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-6464462591434544555?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/6464462591434544555/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/poswiateczne-obrazki.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6464462591434544555'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/6464462591434544555'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/poswiateczne-obrazki.html' title='Poświąteczne obrazki'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5709829990794685126</id><published>2009-12-24T02:00:00.005+01:00</published><updated>2009-12-29T03:21:01.670+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie 2009'/><title type='text'>Bóg sie rodzi...</title><content type='html'>...&lt;font color="#FF0000"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;moc&lt;/span&gt;&lt;/font&gt; truchleje... Taki transparent, napisany &lt;span style="font-style:italic;"&gt;solidarycą&lt;/span&gt;, z "mocą" w kolorze czerwonym, wisiał na moim wydziale Uniwersytetu Gdańskiego przed Wigilią a.D. 1983 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu następowało 6-7 akapitów na tematy nieistotne, w obliczu Wigilii Narodzenia Pańskiego... Powyższy zostawiłem, bo jakoś trzeba zacząć, zatem niech już będzie taki początek :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapowiadała się długa notka, ale ugrzązłem w dygresjach, bez sensu. Odpuszczę dziś komunie, postkomunie i "innym szatanom". Radujmy się - bliskością, ciepłem rodzinnym, magicznymi chwilami - zanim eurobolszewicy uznają je za "naruszenie praw mniejszości"... Zresztą - niech uznają, co nas to obchodzi! :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiepski ze mnie katolik - niektórym nie potrafię wybaczyć, nie mówiąc o nadstawianiu drugiego policzka, czy półdupka... I nikogo do tego nie będę namawiał, choćbym miał się smażyć w piekle. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Namawiam jednak do refleksji, refleksji nad cywilizacją Zachodu. Poświęćcie kilka minut na zastanowienie się nad tym, co naszą cywilizację wyniosło na szczyt. I co usiłuje zepchnąć ją do podziemia. I bądźcie współczesnymi Krzyżowcami. Nie od święta - na codzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Załączam obrazek totalnie zapomnianego Franciszka Pelikana....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;img src="http://img32.imageshack.us/img32/932/bogsierodzi.jpg"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym - zdrowych, spokojnych, ale radosnych Świąt Bożego Narodzenia! :)&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5709829990794685126?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5709829990794685126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/bog-sie-rodzi.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5709829990794685126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5709829990794685126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/bog-sie-rodzi.html' title='Bóg sie rodzi...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8571381458581590397</id><published>2009-12-15T15:59:00.007+01:00</published><updated>2009-12-15T18:40:29.806+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stan wojenny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='NZS UG'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gdańsk 81-89'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='leszek.sopot'/><title type='text'>Kumplom</title><content type='html'>Obraz, zwłaszcza z dodatkiem muzyki, jest więcej wart, niż tysiąc słów. Zresztą słowa możecie przeczytać na blogu Autora poniższej prezentacji, czyli &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://leszek.sopot.salon24.pl/144433,kumplom" target="_blank"&gt;leszka.sopot&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Dzięki, Leszku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kumplom. Część 1.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CcqhutARDhI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/CcqhutARDhI&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Kumplom. Część 2.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BQvu2JvLPW4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/BQvu2JvLPW4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne moje teksty o SW:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/dwadziescia-osiem-lat-pozniej.html"&gt;Dwadzieścia osiem lat później&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://piwnica.tkm.cc/zezem/18038,stan-wojenny-odreagowujemy-dla-k-leskiego.html" target="_blank"&gt;"Stan wojenny - odreagowujemy. Dla K. Leskiego"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://piwnica.tkm.cc/zezem/18039,piekni-dwudziestoletni-gdansk-a-d-1982.html" target="_blank"&gt;"Piękni dwudziestoletni. Gdańsk a.D. 1982"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam również "świeży" :) tekst &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;lestata&lt;/span&gt; - &lt;a href="http://lestat.salon24.pl/144040,najwieksza-demonstracja-stanu-wojennego" target="_blank"&gt;Największa demonstracja stanu wojennego&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;em&gt;&lt;font size="2" color="#FF0000"&gt;&lt;strong&gt;I love the smell of napalm in the morning...&lt;/strong&gt;&lt;/font&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8571381458581590397?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8571381458581590397/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/15-grudnia.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8571381458581590397'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8571381458581590397'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/15-grudnia.html' title='Kumplom'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5042929940445884101</id><published>2009-12-13T10:39:00.008+01:00</published><updated>2009-12-15T03:24:19.283+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='13 grudnia'/><title type='text'>Dwadzieścia osiem lat później</title><content type='html'>13-go grudnia, jak co roku, myślę o stanie wojennym, strajku w stoczni, areszcie, więzieniu, dziewczynach i chłopakach z tamtych dni. O tym, jak było strasznie i śmiesznie, jak nadzieja ginęła codziennie i codziennie się odradzała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę o tych, którzy mówili wówczas NIE prlowi i o tym, co z nimi jest teraz. O tych, którzy wypłynęli i o tych, którzy zatonęli przygnieceni balastem kilku prostych zasad. O tych "muszkieterach dwadzieścia (osiem) lat później, o których śpiewał Jacek Kaczmarski:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Psieje świat, czy może właśnie psieją oni&lt;br /&gt;Psiocząc na to co ich dziełem w jakimś stopniu&lt;br /&gt;Z siebie samych szydzą, gdy im się przypomni&lt;br /&gt;Jacy byli kiedyś pięknie nieroztropni&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;I o tych, których nazywa się outsiderami, niewygodnych dla wszystkich, którzy wypłynęli i pożarła ich większa lub mniejsza polityka, a dawną niezgodę zastąpiła partyjna dyscyplina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyglądam się zatem &lt;span style="font-style:italic;"&gt;liderom&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style:italic;"&gt;outsiderom&lt;/span&gt; i widzę, że coś poszło nie tak. I że to "coś", to bardzo dużo, za dużo. I nie chce mi się więcej o tym pisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast pisania - piosenka, którą dedykuję &lt;span style="font-style:italic;"&gt;leszkowi.sopot&lt;/span&gt; i innym, którzy nie założyli "kulturalnych okularów" i nie nauczyli się właściwie wysławiać. Nie mówiąc już o tym, że nie pochowali się "po różnych mrocznych instytucjach". Ucjach ucjach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XCzThEQY4e4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XCzThEQY4e4&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszłym roku o stanie wojennym pisałem tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://piwnica.tkm.cc/zezem/18038,stan-wojenny-odreagowujemy-dla-k-leskiego.html" target="_blank"&gt;"Stan wojenny - odreagowujemy. Dla K. Leskiego"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i tak:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://piwnica.tkm.cc/zezem/18039,piekni-dwudziestoletni-gdansk-a-d-1982.html" target="_blank"&gt;"Piękni dwudziestoletni. Gdańsk a.D. 1982"&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;em&gt;&lt;font size="2" color="#FF0000"&gt;&lt;strong&gt;I love the smell of napalm in the morning...&lt;/strong&gt;&lt;/font&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5042929940445884101?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5042929940445884101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/dwadziescia-osiem-lat-pozniej.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5042929940445884101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5042929940445884101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/dwadziescia-osiem-lat-pozniej.html' title='Dwadzieścia osiem lat później'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7981914126181467152</id><published>2009-12-12T23:23:00.010+01:00</published><updated>2009-12-15T03:25:04.667+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piesiewicz'/><title type='text'>Podwójne życie Weroniki</title><content type='html'>Media, blogosferę i rozmowy prywatne wielu ludzi zdominowała ostatnio historia Krzysztofa Piesiewicza, senatora RP, prawnika, oskarżyciela posiłkowego w procesie ks. Popiełuszko i wybitnego scenarzysty współpracującego przez lata z Krzysztofem Kieślowskim. Nie ma wyjścia zatem i ja też wtrącę swoje 3 gr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zawsze jest pewien szok, a przynajmniej zaskoczenie i zażenowanie, gdy okazuje się, że osoba znana i szanowana prowadzi podwójne życie, a "życia" owe są dość niekompatybilne ze sobą... Nie jest szokiem, gdy w wypadku upublicznienia takich wydarzeń masa ludzi rzuca się na "ofiarę" i z lubością kopie leżącego - to takie "ludzkie", a już z pewnością - takie "polskie"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha - myślicie sobie teraz, że to wstęp do obrony Piesiewicza :) Nie, nie zamierzam dołączać do stada, w którym jest tępak Kazimierz Kuc, czarny katabas Życiński, czy skretyniały bard dla ubogich, kieszonkowy Nietzsche - Maleńczuk-Kretyńczuk, głoszący, iż "artyście wolno więcej, niż zwykłemu zjadaczowi chleba".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic mnie nie obchodzi, że artysta Piesiewicz wciąga kokę. Chce, to wciąga. Że to jest nielegalne? Hmmm... Owszem, tak to wygląda, bo tak ustaliło paru gostków, dzięki czemu mafia narkotykowa to jeden z najlepszych biznesów na świecie. I tylko dzięki temu, ciekawe, prawda? Czy jestem wobec tego za legalizacją? Oczywiście, jak najbardziej! Niech dorośli ludzie ćpają, wciągają, wąchają, wkłuwają i przypalają, tak jak piją wódkę i jarają szlugi. Sam próbowałem niejednego - kokę, hasz, LSD, "białą damę", o trawce nie wspominając, choć wszystko - oprócz zioła - jednorazowo, żeby po prostu &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wiedzieć&lt;/span&gt; z "pierwszej ręki". Może i głupota, chuj knows, ale w czym to było gorsze od wina "Okęcie", czy "wódek" w rodzaju "Vistula" lub "Baltic Vodka"? Wszystko to mózgotrzepy, a poza tym - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;volenti non fit iniuria&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic mnie nie obchodzi, że artysta Piesiewicz przebiera się w sukienki, czy nosi pończochy i koronkowe majtki. Jeśli ma taka fantazję i to go kręci albo bawi, to czemu nie? Sam kiedyś, za studenckich czasów, po dobrym jaraniu zgodziłem się, żeby dziewczyny przebrały mnie za pannę :) Zrobiły mi ekstra makijaż, znalazły nawet szpilki, w które się zmieściłem :) Sukienkę miałem znacznie fajniejszą, niż artysta Piesiewicz, ale to kwestia gustu. I perukę i półmetrowe rękawiczki, żeby ukryć owłosione łapska :) A potem "poszłyśmy" na dyskotekę, ale impreza była taka sobie, bo jakiś idiota poklepał mnie po tyłku, za co zaliczył w ryja i bal się skończył. Do dziś żałuję, że nie mam żadnych zdjęć z tej przebieranki, bo była ze mnie taka laska, że sam bym siebie zerżnął :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótko mówiąc - zupełnie mnie nie interente, co Krzysztof Piesiewicz robi w swoich czterech ścianach, o ile wszystko odbywa się dobrowolnie i nikt do niczego nie jest zmuszany. Wolnoć Tomku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obchodzi mnie jednak, jeśli takie prywatne imprezki, będące pożywką dla szantażu robi &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;senator RP&lt;/span&gt; Piesiewicz. Nie dlatego, że jest osobą publiczną, bo artyści też są osobami publicznymi, ale dlatego, że ma on jakiś wpływ na prawodawstwo, na system, w którym się wijemy (nie "żyjemy" - "wijemy"). Obchodzi mnie, gdy adwokat Piesiewicz, w miesiąc po nagraniu owych filmików, wypowiada się na temat śledztwa w sprawie morderstwa na ks. Popiełuszko w "duchu" ustawionego procesu i przyklepanych od 25 lat "faktów", ustawiając się w opozycji do nowych informacji, cokolwiek zmieniających "ustalony porządek"... To wywołuje u mnie odruch "spiskowej teorii" i zaczynam zastanawiać się, czy to zwykłe kurwy chciały wysowiecić parę złotych, czy nie stoją za tym ci, którzy kiedyś dali zlecenie niejakiej Anastazji P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mam swoje zarzuty przeciwko Krzysztofowi Piesiewiczowi, które pogrążają go, niestety, w moich oczach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze - dlaczego chciał pan, panie Piesiewicz, "robić politykę"? Po jaki chuj pchał się pan do parlamentu? Wszak nie jest pan zerem bez biografii, jak Tusk, czy Karpiniuk? Po co to panu było?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do powyższego zarzutu dodaję następny - dlaczego płacił pan szantażystom? Dlaczego nie poszedł pan od razu na policję? Jako polityk "przewodniej siły narodu" na pewno nie zostałby pan spławiony... No więc dlaczego nie poszedł pan na policję i nie złożył mandatu senatorskiego natychmiast po pierwszej próbie szantażu? Zachowałby pan twarz i pokazał, że nawet spod sukienki widać jaja...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym mam zarzut natury - powiedzmy - estetycznej... Media używają w stosunku do pańskich "panienek" określenia "luksusowe prostytutki", zaś pan nie zaprzecza. Litości! (...) &lt;span style="font-style:italic;"&gt;dziweczki wy kurwa wyjebane w dupę... wyjebane dobrze kurwa... zajebiste jesteście kurwa... nie patrzeć kurwa... zajebiście kurwa, ale zajebiście... ja pierdolę... ja pierdolę...&lt;/span&gt; (spisane żywcem z filmiku). Jeśli tak mówią luksusowe &lt;span style="font-style:italic;"&gt;call girls&lt;/span&gt;, to ja jestem maharadżą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak człowiek inteligentny i wrażliwy może spędzić choćby minutę w towarzystwie takich wywłok?! Trzy wulgarne słowa na krzyż, żadnej finezji, gruz zamiast pieprzu? To jest &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;najbardziej niewybaczalne&lt;/span&gt;...&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;em&gt;&lt;font size="2" color="#FF0000"&gt;&lt;strong&gt;I love the smell of napalm in the morning...&lt;/strong&gt;&lt;/font&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7981914126181467152?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7981914126181467152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/podwojne-zycie-weroniki.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7981914126181467152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7981914126181467152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/podwojne-zycie-weroniki.html' title='Podwójne życie Weroniki'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5461608245099279754</id><published>2009-12-06T00:49:00.005+01:00</published><updated>2009-12-06T01:01:16.625+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żołnierze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Afganistan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>PRZYŁĄCZCIE SIĘ DO AKCJI!</title><content type='html'>Proszę wszystkich do wzięcia udziału w najnowszej inicjatywie &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;American Polish Forum&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Niespodzianka Pod Choinkę dla Polskich Żołnierzy w Afganistanie&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Celem tej akcji jest przesłanie 2.200 paczek świątecznych dla żołnierzy służących w Afganistanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;APF apeluje do osób prywatnych, rodzin i firm o ufundowanie takich paczek - koszt każdej paczki wynosi 25 dolarów (ok. 68 PLN). Sam koszt przesłania tych paczek z Waszyngtonu do Afganistanu to $25,000 USD (68,035 PLN). Do tego dochodzi jeszcze koszt prezentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bliższe informacje można znaleźć można na stronach APF - &lt;a href="http://www.americanpolishforum.org" target="_blank"&gt;http://www.americanpolishforum.org&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj też znajdziecie adresy, na które dzieci mogą wysyłać kartki świąteczne. Wpłat przez internet, przez konto PayPal można dokonywać ze strony z opisem akcji - &lt;a href="http://americanpolishforum.org/support-apf" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;TUTAJ&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasu jest niewiele, więc proszę - nie odkładajmy tego "na jutro".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z góry dziękuję wszystkim ofiarodawcom!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5461608245099279754?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5461608245099279754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/przyaczcie-sie-do-akcji.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5461608245099279754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5461608245099279754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/przyaczcie-sie-do-akcji.html' title='PRZYŁĄCZCIE SIĘ DO AKCJI!'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3882526309615261785</id><published>2009-12-02T18:17:00.009+01:00</published><updated>2011-06-26T14:31:59.115+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='saloon vier und zwanzig'/><title type='text'>Wyrzucony z salon24</title><content type='html'>Zostałem dzisiaj, po trzech latach pisania i komentowania - zdeletowany w Salonie24, który od sporego już czasu coraz bardziej stawał się "dziwnym", że tak łagodnie to określę, miejscem w Sieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanosiło się na to od dawna, a bezpośrednim powodem, z którego zostałem wywalony, było umieszczenie przeze mnie klipu z doskonałego zresztą "Upadku". Igor Janke oburzył się i obraził śmiertelnie, ponieważ uznał, iż porównałem go do Hitlera, a S24 do III Rzeszy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyślałem zrazu, że chyba krew zalała mu oczy i nic z tego filmiku doń nie dotarło. Ale jak się dowiedziałem od samego I. Janke - filmiku nie oglądał i nie ma zamiaru, zaś wiedzę na temat jego zawartości zyskał dzięki "telefonom od znajomych". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpewniej też dziennikarzy, bo tylko ludzie z tej grupy zawodowej bywają tak tępi i tak wszystko potrafią zobaczyć "po swojemu". Zinterpretować, znaczy się :) W końcu po paru latach "interpretowania rzeczywistości", zamiast jej opisywania, to już jest druga natura.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jestem poza, out. I jest mi z tym bardzo dobrze, choćby dlatego, że żaden debilny cenzor nie będzie mi się tu szarogęsił, wycinał tekstów, czy groził palcem, który poza tym trzyma w dupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nikt też nie będzie mi wciskał kitu, że piszę w Mediach Obywatelskich (fajny skrót z tego wychodzi, no nie?), bo właściciele Salonu non-stop dają blogerom do zrozumienia, że robią im wielką łaskę, a "obywatelskość" pojmują jako siedzenie cicho, stulenie ryja i posłuszne stosowanie się do coraz bardziej schizofrenicznych regulaminów, zarządzeń i ogłoszeń jaśnie panujących.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwię się zresztą, że aż tak długo wytrzymałem. Szkoły pokończyłem już dawno, jestem dorosły, a pozwalałem na traktowanie mnie jak krnąbrnego ucznia, stawianie do kąta i wieczne pouczenia, jak się zachowywać na lekcji, jak na przerwie, jak się zwracać do innych uczniów i kiedy. Masakra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i wylali mnie ze szkółki24, choć i tak już byłem spakowany i zbierałem się do odejścia :) Wylali mnie dyscyplinarnie, za "chamstwo", choć ani Jankemu, ani Krawczykowi, ani Anonimowym Adminom nigdy nie przeszkadzało np. notoryczne chamstwo starej larwy podwawelskiej, dla której postklimakteryjnych histerii byłem jednym z ulubionych pretekstów. Dzisiaj też zostałem przez tę bigotkę z PO, czcicielkę św. Donalda Geniusza, nazwany szują, kanalią i łajdakiem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybaczam. To chora kobieta, która w tym samym zdaniu wyzywa mnie, by jednocześnie się oburzyć, jaki to ze mnie cham, który nawet adwentu nie uszanuje :) Nie, to nie schizofrenia. To zwykły idiotyzm. To taka poczmistrzowa z Siedlczańska, o której opowiadał Szwejk i o której lekarze orzekli, że &lt;span style="font-style:italic;"&gt;idiotką jest istotnie, ale wszelkie obowiązki urzędowe spełniać może&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filmik z youtube'a usunąłem na prośbę Igora Janke. Nie, nie groził mi procesem, zachowując najwidoczniej resztki zdrowego rozsądku. Gdybym wiedział, że aż tak można nie mieć poczucia humoru i dystansu do siebie, po prostu wcale bym tego klipu nie publikował. Nie jestem sadystą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam moich licznych znajomych i przyjaciół wciąż bawiących na salonach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;em&gt;&lt;font size="2" color="#FF0000"&gt;&lt;strong&gt;I love the smell of napalm in the morning...&lt;/strong&gt;&lt;/font&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3882526309615261785?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3882526309615261785/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/wyrzucony-z-psychiatryka24.html#comment-form' title='Komentarze (88)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3882526309615261785'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3882526309615261785'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2009/12/wyrzucony-z-psychiatryka24.html' title='Wyrzucony z salon24'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>88</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-3781128929563482734</id><published>2007-06-03T17:37:00.000+02:00</published><updated>2007-06-03T17:40:32.898+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='no comments'/><title type='text'>Prasa polska, prasa skandynawska</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5071863020053078626" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/RmLgi3u0ImI/AAAAAAAAABE/iKLi4rh4joA/s400/vp1.jpg" border="0" /&gt; &lt;div&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5071863148902097522" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/RmLgqXu0InI/AAAAAAAAABM/4tHCZiX88tE/s400/vp2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-3781128929563482734?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/3781128929563482734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/06/prasa-polska-prasa-skandynawska.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3781128929563482734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/3781128929563482734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/06/prasa-polska-prasa-skandynawska.html' title='Prasa polska, prasa skandynawska'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/RmLgi3u0ImI/AAAAAAAAABE/iKLi4rh4joA/s72-c/vp1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-663121056303239899</id><published>2007-05-16T20:33:00.000+02:00</published><updated>2007-05-16T20:44:03.492+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polskie porno'/><title type='text'>Polskie porno biznesowe</title><content type='html'>Klasyczna bajka Disneya o Kopciuszku kończyła sie ślubem i sakramentalnym "...and they lived happily ever after". Dzisiaj juz sie tak łatwo nie da zbyć gawiedzi, zwłaszcza dorosłej. Potrzebne sa intymne szczegóły, jakieś potwierdzenie, że związek księcia i sierotki został skonsumowany. Z tego chyba założenia wyszli zarządcy portalu onet.pl (znanego także jako WSI Online), umieszczając dzisiaj w Sieci artykuł pod takim oto tytułem (podkreślony): &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5065230239172069730" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/RktQENdrCWI/AAAAAAAAAA8/uGslz1csyus/s400/onetpeel2.jpg" border="0" /&gt; &lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;Szczegółów Wam nie podam, bo brzydzę się łóżkowymi plotkami, ale mam nadzieję, że dziewczęce marzenia deweloperki się spełnią, a książę-miliarder nie okaże się zwykłą żabą, którą trzeba połknąć bez żadnych korzyści...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-663121056303239899?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/663121056303239899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/05/polskie-porno-biznesowe.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/663121056303239899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/663121056303239899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/05/polskie-porno-biznesowe.html' title='Polskie porno biznesowe'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/RktQENdrCWI/AAAAAAAAAA8/uGslz1csyus/s72-c/onetpeel2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-8785238814485647304</id><published>2007-05-11T14:12:00.000+02:00</published><updated>2007-05-12T02:26:04.849+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J. Kaczmarski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wałęsa'/><title type='text'>Notka bez tytułu i morału</title><content type='html'>&lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Kwasniewski_Walesa_fot_1623585.jpg"&gt;&lt;img style="WIDTH: 440px; CURSOR: hand" alt="" src="http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Kwasniewski_Walesa_fot_1623585.jpg" border="1" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;[...]&lt;br /&gt;Psieje świat, czy może właśnie psieją oni&lt;br /&gt;Psiocząc na to, co ich dziełem w takim stopniu?&lt;br /&gt;Z siebie samych szydzą, gdy im się przypomni&lt;br /&gt;Jacy byli kiedyś - Pięknie Nieroztropni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Własne wspomnienia - jak cudze losy,&lt;br /&gt;Trzosy pełne, a serca - próżne;&lt;br /&gt;Fałszu zeskrobać z prawdy - nie sposób&lt;br /&gt;Zaledwie w dwadzieścia lat później...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jacek Kaczmarski, &lt;em&gt;Dwadzieścia lat później&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;22.8.2000&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-8785238814485647304?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/8785238814485647304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/05/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8785238814485647304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/8785238814485647304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/05/blog-post.html' title='Notka bez tytułu i morału'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7656720593847955242</id><published>2007-05-10T22:20:00.000+02:00</published><updated>2007-05-12T02:21:06.882+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Michnik'/><title type='text'>Also sprach Michnik</title><content type='html'>Guru polskiej inteligencji znowu dał głos, tym razem w "Die Welt". Oto główne dogmaty jak zwykle niezwykle logicznego wywodu:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Polska niszczy swoją ciężko wywalczoną wolność&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;W powyższym stwierdzeniu jest pewien patos i przesada, bo przecie to nie Polska niszczy, jeno kaczofaszystowski rząd. Przejawia się to w dynamicznym rozwoju cenzury prewencyjnej tudzież w rosnących stale ograniczeniach w dostępie do paszportów i możliwości wyjechania z faszystowskiej IV RP. Nadużycie składam na karb publicystycznego temperamentu A. Michnika, z którego jest zresztą szeroko znany. Wytłumaczeniem słusznego wzburzenia A. Michnika może być tzw. "sprawa Geremka", która spowodowała omawiany artykuł - wiadomo, jeśli ktoś śmie zaczepić B. Geremka, to nie może to być skromna osoba fizyczna, czy nawet rząd. Proporcje wymagają, żeby naprzeciw instytucji, jaką jest B. Geremek postawić cały kraj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;koalicja żądnych zemsty przegranych demokratycznego zwrotu, spycha kraj w nową niewolę&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Nic dodać, nic ująć. Koalicja przegranych mści się, sprzedając wolną Polskę w pacht UE, Rosji, Izraelowi, USA. Poprzednie rządy dbały o interes Polski, o jej niezależność i pozycję, a obecne wyłącznie jątrzą i knują. Głownie przeciwko tradycyjnym gwarantom polskiej wolności, tj. Rosji i Prusom. Hańba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Solidarność kierowała się filozofią kompromisu, a nie zemsty&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;To jest oczywiste. Od czasów stanu wojennego "Solidarność" poprzez swoje podziemne wydawnictwa, a także głosem swojego barda Jacka Kaczmarskiego domagała się, ni mniej, ni więcej, tylko kompromisu, nakazującego uznanie gen. Jaruzelskiego za zbawcę Ojczyzny przed sowiecką okupacją, a gen. Kiszczaka za człowieka honoru. Ekstrema cos tam przebąkiwały o ks. Popiełuszko, S. Pyjasie, G. Przemyku i innych oszołomach, ale nie wsłuchujmy się w głos ekstremy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Dziś Polska opanowana jest przez koalicję postsolidarnościowych rewanżystów, postkomunistycznych prowincjonalnych wichrzycieli, następców szowinistów z czasów sprzed II wojny światowej, grupy wrogie wobec obcokrajowców i antysemickie oraz środowisko Radia Maryja, tubę etnoklerykalnego fundamentalizmu&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Wiadomo, że etnoklerylakny fundamentalizm jest biegunem ujemnym, zwłaszcza w moralnym sensie, etnopostępowego internacjonalizmu; grupy wrogie wobec obcokrajowców negatywnie ocinają się na tle miłujących pokój izraelskich wycieczek do Polski, zaś o szowinistach to w ogóle szkoda gadać. Wypada jeno ubolewać, że komuniści byli zbyt liberalni i pozwolili żyć takim swołoczom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" skrytykował ustawę lustracyjną. Podkreślił, że gdyby takie "polowanie na agentów" urządzono w 1990 roku, nie można byłoby przeprowadzić reform gospodarczych Balcerowicza, ani zbudować państwa prawa. Polska nie byłaby dziś ani w NATO, ani w UE&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Tego akurat nie rozumiem, no ale mnie do inteligenta jeszcze sporo brakuje. Czyżby red. Michnik sugerował, iż gdyby w 1990 roku "upolowano" agentów, Leszek Balcerowicz nie mógłby przeprowadzić swoich reform, które dały Polsce tylu baronów i multimilionerów? Że niby z powodu zakazu pełnienia funkcji publicznych przez L. Balcerowicza to by się nie powiodło? A z tym UE i NATO to też nie wiem. Wygląda na to, że red. A. Michnik głęboko wierzy, iż to L. Wałęsa wprowadził Polskę do NATO, zaś A. Kwaśniewski do UE, skoro twierdzi, iż bez agentów to by się nie udało... Ale cóż - poniósł red. Michnika zapał i nie ma co się czepiać...&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7656720593847955242?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7656720593847955242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/05/also-sprach-michnik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7656720593847955242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7656720593847955242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/05/also-sprach-michnik.html' title='Also sprach Michnik'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-5753523719828261046</id><published>2007-05-01T14:00:00.001+02:00</published><updated>2007-05-01T18:16:39.723+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czerwone skurwysyny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RnRD'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ZBOWiD-bis'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ćwierćinteligencja'/><title type='text'>ZBOWiD-bis</title><content type='html'>Jak donoszą z ledwie skrywaną radością uciemiężone przez zamordystyczny reżim media - powstał na nowo wyklęty lud ziemi w postaci wielce zasłużonych dla demokracji i wolności słowa bojowników - opuchniętego z wiecznego niedojadania prezia prawie magistra Kwaśniewskiego, TW WSI Andrzeja Olechowskiego (fachowca od platform) oraz zasłużonej stalinowskiej poetessy Wisławy Szymborskiej, odznaczonej niedawno leninowską nagrodą Nobla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przywódców na wiece i parteitagi wozić będzie czołowy kierowca III RP, kol. Frasyniuk Władysław, który ma już duże doświadczenie w tej branży. Niektórzy zapewne pamiętają wesoły autobus, krążący po Polsce z objazdowym cyrkiem nieboszczki Mumii Wolności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowy Związek Bojowników o Wolność i Demokrację przyjął tym razem nieco krótszą nazwę, a mianowicie Ruch na Rzecz Demokracji. Akces do ruchu zgłosiły ponadto inne tuzy intelektu, tudzież zasłużeni weterani walki, jak towarzysze Borowski Marek, czy Cimoszewicz Włodzimiez. Cały interes ma prawnie zabezpieczać mec. Jan Widacki, zwany w kręgach zbliżonych do biznesu jako Johnny Wydacky. Pomniejszego planktonu nie warto wymieniać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przywódcy nowego ZBOWiD-u stwierdzili w oświadczeniu, iż łączy ich m.in. "szacunek dla demokracji i państwa prawa oraz stosunek do integracji europejskiej, którą traktują jako słuszny wybór". Wyrażają też szacunek dla tzw. zrywu "Solidarności i jej przywódców, ze szczególnym podkreśleniem przy wódce "okrągłego stołu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród innych wyrazów znalazły się wyrazy "zaniepokojenia" tym, co dzieje się z powagą tak istotnych instytucji demokratycznego państwa, jak TK, czy niezawisłe sądy. Przypuszczalnie to głównie działalność prokuratury i sądów budzi zrozumiałe zaniepokojenie autorytetów ZBOWiD-u.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innym, spędzającym sen z powiek problemem nękającym naszych bohaterów jest dramatyczna zależność dziennikarzy i mediów, kneblowanych przez reżim Kaczyńskich Braci, którzy - zdaniem zatroskanych autorytetów - "nie rozumieją zasad demokracji, lekceważą zasady państwa prawa, dążą do jego upartyjnienia i ideologizacji." Przejawia się to - oczywiście - w ograniczaniu wolności mediów, którym jednak na odsiecz spieszą dzielni zbowidowcy: "Jesteśmy zdecydowani wspierać środowisko dziennikarzy broniących swej niezależności i wolności mediów. Bez wolnych mediów nie ma demokracji". Bogu dzięki. Wreszcie odetchną dziennikarze "Gazety Wyborczej", tudzież gwiazdy TVN-u i Polsatu, które już dosłownie dusiły się w gorsecie cenzury, zabraniającej nie tylko pisać i mówić ŹLE o autorytarnym rządzie, ale nakazującej chwalić i popierać pod rygorami odebrania koncesji i zesłania w Bieszczady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym słowem - budzi się nadzieja. A gdy tylko ZBOWiD zostanie wsparty medialnie przez inne autorytety - nadzieja zwycięży! Oczekujemy z niecierpliwością na akces do ruchu innego znanego noblisty i wielokrotnego doktora nauk wszelakich, czyli ob. Wałęsy Lecha wraz z osobistym kapciowym. Przydałby się jak najbardziej tow. Geremek Bronisław, no i można byłoby na trochę wskrzesić słynną mumię mazowiecką, aby powtórzyła raz jeszcze swój słynny bon-mot o "grubej linii" i przeszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli ZBOWiD przekształci się w nową partię, uzyskującą w sondażach na starcie 50-60% poparcie, tow. Szymborska Wisława będzie mogła sięgnąć do korzeni swej twórczości i zaintonować łamiącym się ze wzruszenia głosem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Partia. Należeć do niej.&lt;br /&gt;Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.&lt;br /&gt;Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze&lt;br /&gt;co się może zdarzyć&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;P.S. W czasach pierwszego ZBOWiD-u, również skupiającego weteranów walki klasowej, krążył taki dowcip: &lt;em&gt;Co to jest - sześć zębów i dwieście jaj? Zebranie ZBOWiD-u.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie, dzięki postępom faszystowskiej stomatologii i protetyki, tudzież większemu otwarciu na damy i literatki, ta dysproporcja ma szansę się zmienić. Na miażdżącą przewagę zębów nad jajami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;________________________________________&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="center"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/eKGCTafc7uM" width="425" height="350" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;strong&gt;Awantura - &lt;span style="color:#ff0000;"&gt;Czerwone skurwysyny&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-5753523719828261046?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/5753523719828261046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/05/zbowid-bis.html#comment-form' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5753523719828261046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/5753523719828261046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/05/zbowid-bis.html' title='ZBOWiD-bis'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7314680075827006086</id><published>2007-04-29T00:00:00.000+02:00</published><updated>2007-04-30T19:13:01.867+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Janusz Szpotański'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Luźny wątek na weekend'/><title type='text'>Lwica lewicy, Królowa Salonów</title><content type='html'>&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Bonja ma lat czterdzieści z hakiem,&lt;br /&gt;lecz nie dałbyś trzydziestu jej,&lt;br /&gt;gdyż instytuty &lt;em&gt;de beauté&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;wciąż sztafirują ją ze smakiem.&lt;br /&gt;Gdzie trzeba, zręcznie ściągną skórę,&lt;br /&gt;by znikła kurzych łapek sieć,&lt;br /&gt;na twarz nałożą kremów furę,&lt;br /&gt;by się zrobiła gładszą płeć,&lt;br /&gt;włosy ubarwią i namaszczą,&lt;br /&gt;wałkami zbędny tłuszcz wygłaszczą&lt;br /&gt;i chytrą sztuczką biust podniosą -&lt;br /&gt;więc Bonja jędrna jest i świeża,&lt;br /&gt;słowem, wygląda tak jak Soso,&lt;br /&gt;gdy jeszcze w mauzoleum leżał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ubiera się z dyskretnym szykiem,&lt;br /&gt;lecz żadna z jej toalet stu&lt;br /&gt;nie jest ostatniej mody krzykiem -&lt;br /&gt;to byłoby &lt;em&gt;de mauvais goût&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;Bo nie ulega już dwóch zdań,&lt;br /&gt;że bardzo wiele pięknych pań,&lt;br /&gt;gdy się chcą wedrzeć do &lt;em&gt;grand monde&lt;/em&gt;,&lt;br /&gt;niezmiennie ten popełnia błąd,&lt;br /&gt;że są wycięte jak z żurnalu,&lt;br /&gt;a oto zaś nie chodzi wcale,&lt;br /&gt;bo chcieć za bardzo być &lt;em&gt;en vogue&lt;/em&gt;,&lt;br /&gt;to w mondzie jest fałszywy krok.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Monde&lt;/em&gt; ceni własny styl, a nie&lt;br /&gt;nachalne Heideggera "Się",&lt;br /&gt;które cię tylko odczłowieczy&lt;br /&gt;i czyni cię gatunkiem rzeczy.&lt;br /&gt;Bonja zaś styl swój własny ma,&lt;br /&gt;który się zwie &lt;em&gt;à la Bonja&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Janusz Szpotański, &lt;em&gt;Bania w Paryżu&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;___________________________________________________&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;font-size:78%;color:#000000;"&gt;Jakiekolwiek podobieństwo zdarzeń, sytuacji i osób przedstawionych w przytoczonym fragmencie utworu Janusza Szpotańskiego &lt;em&gt;Bania&lt;/em&gt; do zdarzeń, sytuacji i osób rzeczywistych jest absolutnie przypadkowe, choć nieuniknione.&lt;br /&gt;Tytuł fragmentu pochodzi od Redakcji&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7314680075827006086?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7314680075827006086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/lwica-lewicy-krlowa-salonw.html#comment-form' title='Komentarze (67)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7314680075827006086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7314680075827006086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/lwica-lewicy-krlowa-salonw.html' title='Lwica lewicy, Królowa Salonów'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>67</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-2593993188197940797</id><published>2007-04-27T16:31:00.000+02:00</published><updated>2007-04-29T00:31:08.375+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ludwik Dorn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sejm'/><title type='text'>Nadchodzi "Krwawy Ludwik"</title><content type='html'>A już było tak sielsko - po dymisji min. Dorna w lutym okazało się, że to "wybitny fachowiec", który padł ofiarą autorytaryzmu i zamordyzmu braci Kaczyńskich. Ludwik Dorn stał się bohaterem opozycji - podnoszono jego zasługi, puszczając w niepamięć to, co ciut wcześniej tak irytowało - "wykształciuchów", "posyłanie lekarzy w kamasze", wieśmaki itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot, takie tam drobnostki, niegodne wzmiankowania w towarzystwie. Ha ha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i bracia Kaczyńscy odarli Ludwika Dorna z nimbu wyjątkowości i wspaniałości (oczywiście, jak na przedstawiciela "pisiorstwa", nie przesadzajmy), wysuwając jego kandydaturę na marszałka Sejmu. Posłowie opozycji dokonali dzisiaj gruntownej analizy politycznej działalności marszałka Dorna, przy okazji przedstawiając jego portret psychologiczny :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilkoro z mówców, jak np. poseł Gadzinowski czy posłanka Senyszyn wykorzystali swoje pięć minut na występy kabaretowe, co akurat nie dziwi; poseł Strąk za najważniejszą kompetencję marszałka Sejmu uznał stosunek do aborcji i polskiego udziału w misjach militarnych w Iraku i Afganistanie, co też nie dziwi. Wszak w obu wypadkach chodzi o ochronę już poczętego życia, nawet gdy całkiem dorodne, poczęte życie jedzie na wojnę na ochotnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale &lt;em&gt;revenons à nos moutons&lt;/em&gt;, jak mawiają Francuzi, czyli do posłów kreślących z mównicy sejmowej wizerunek nowego marszałka. Wynika z niego, że "Krwawy Ludwik", marszałek Dorn to ponury, nienawidzący ludzi wykształconych typek, straszny zamordysta, antydemokrata, istna emanacja złowrogiej koalicji opętanej zoologiczną nienawiścią... Bo przeciez taka okazja, jak transmitowana na żywo debata sejmowa w sprawie wyboru marszałka, nie mogła zostać niewykorzystana do rozprawienia się z policyjnym reżimem. No i o koalicji było tyle mniej więcej, co samym kandydacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale cały misterny plan w pizdu, wedle znanego określenia filmowego gangstera "Siary" Siarzewskiego. Zamordyzm trzyma się, niestety, wystarczająco mocno.&lt;br /&gt;Przepadł cichy, skromny, kompetentny, opanowany, odpowiedzialny, pozbawiony nienawiści i ugodowy kandydat PO Bronisław "Jamajka" Komorowski. Powyższe epitety to nie żart - tak rekomendował swojego kandydata przewodniczący Tusk...&lt;br /&gt;Przepadł, mimo że sam kandydat zaprezentował się jako światły Europejczyk, który jest za "zakopaniem Polski w Unii Europejskiej po sam czubek, łącznie z ułańskim czako, czapką rogatywką, aksamitnymi kapeluszami i nawet - a może przede wszystkim - moherowymi beretami". Jako nieodparty argument padło stwierdzenie, że wedle sondaży w 2004 r. 88% Polaków było za wstapieniem do Unii, "a polityk, który nie kieruje się sondażami, jest albo idiotą, albo nie nadaje się do polityki"*.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najgorsze, że zamiast marszałka, który - jak powszechnie wiadomo - pała sympatią do innych ugrupowań parlamentarnych, ze szczególnym uwzględnieniem PiS-u i partii koalicyjnych, wynikającą z wrodzonego obiektywizmu i głęboko przemyślanych chrześcijańskich zasad, mamy marszałka zionącego jaskiniową nienawiścią do opozycji...&lt;br /&gt;Nic nie pomogło, żadne argumenty nie dotarły. Mroczna noc terroru, otulająca Polskę od prawie dwóch lat, zabarwia się purpurą. Nadchodzi "Krwawy Ludwik"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;________________________________________&lt;br /&gt;* &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Sondażami sprzed dwóch lat nadal kieruje się prezydent Tusk. Z czego wniosek, że nie jest idiotą i do polityki nadaje się wyśmienicie. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-2593993188197940797?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/2593993188197940797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/nadchodzi-krwawy-ludwik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2593993188197940797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/2593993188197940797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/nadchodzi-krwawy-ludwik.html' title='Nadchodzi &quot;Krwawy Ludwik&quot;'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-4602874189018556715</id><published>2007-04-27T12:01:00.000+02:00</published><updated>2007-04-30T16:44:33.592+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Julian Tuwim'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tabloidy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><title type='text'>Błahy temat tabloidalny z wierszykiem</title><content type='html'>Nie tylko polityką i politykami żyją i żyły media od początku swego istnienia. Nowoczesne media, jak film, czy fotografia, zaczęły swoją wielką karierę od erotyki, by nie rzec - pornografii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj "sprawami łóżkowymi" tudzież ogólnie życiem tzw. "medialnych gwiazd" zajmują się namiętnie pisma, zwane "tabloidami", lub bardziej swojsko - brukowcami, choć w ostatnich latach zaczyna zacierać się róznica pomiędzy tzw. "poważnymi" lub "opiniotwórzymi", a plotkarskimi gazetami. Zapewne decydują o tym wskaźniki sprzedaży, próby dotarcia do jak najszerszego "targetu", czyli kasa, a może też upodobania redaktorów i dziennikarzy. Powiedzmy, że różnica jest mniej więcej taka, iż media mniej wybredne będą np. analizować okoliczności rozpadu małżeństwa gwiazdy pop, zaś te "poważne" opiszą, w jaki sposób żona znanego polityka je bezy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim jednak zrzucimy wszystko na "takie czasy", prymitywizm współczesnych czytelników, niespotykany wcześniej upadek prestiżu zawodu dziennikarza itp. - warto przeczytać wiersz &lt;strong&gt;Juliana Tuwima&lt;/strong&gt; sprzed blisko osiemdziesięciu lat:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Na zbytnie a niepowściągliwe&lt;br /&gt;dziwkochwalstwo naszego wieku&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;Zanadto się z damą cacka&lt;br /&gt;Szarmancka brać literacka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szmatławce i szewaliery&lt;br /&gt;Prawią jej same dusery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dochodzą już do przesady&lt;br /&gt;Te kąplemęty, lansady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te sętymęty, czułości&lt;br /&gt;Przyprawić mogą o mdłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mizdrzy się w gracji i szyku&lt;br /&gt;Cicisbey przy wersalczyku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla byle kapryśnej idiotki&lt;br /&gt;Madrygał ułoży słodki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla paru od wiersza groszy&lt;br /&gt;Płaszczy się, mdleje z rozkoszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpadają w achy i ochy&lt;br /&gt;Na widok pończochy pieszczochy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszczą "sylwuple, żewupry!"&lt;br /&gt;Bałwany i wiercikupry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na widok pyjamy damy&lt;br /&gt;Piszą te chamy reklamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego chwycił szał cię,&lt;br /&gt;Gdyś ujrzał kretynkę w aucie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego się cieszysz, Mojsie,&lt;br /&gt;Że dziwka siedzi w rolls-roysie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Urocza Bebi Pipi&lt;br /&gt;w yahcie na Missisipi".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zmysłowa Dudu Papa&lt;br /&gt;Jej uśmiech, pies i kanapa".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Fertyczna Elli Belli&lt;br /&gt;Pije kawę w kąpieli".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego migdalisz się, chłopie,&lt;br /&gt;Że dziwka kawsko żłopie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Że w wannie niby? To o to&lt;br /&gt;Tak się wygłupiasz, idioto?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam lepiej idź do łaźni&lt;br /&gt;I już się więcej nie błaźnij. &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;________________________________&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego życzę Paniom i Panom dziennikarzom piszącym nie tylko w tabloidach. :)&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-4602874189018556715?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/4602874189018556715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/bahy-temat-tabloidalny-z-wierszykiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4602874189018556715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/4602874189018556715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/bahy-temat-tabloidalny-z-wierszykiem.html' title='Błahy temat tabloidalny z wierszykiem'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-720941534384520412</id><published>2007-04-26T22:59:00.000+02:00</published><updated>2007-04-29T00:39:13.574+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='autorytety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ćwierćinteligencja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Geremek'/><title type='text'>Szanujmy prof. Geremka!</title><content type='html'>Wiele osób molestowało dzisiaj tuzy polskiego dziennikarstwa i profesorstwa pytaniem, za co właściwie mamy szanować / podziwiać Bronisława Geremka? Aby ulżyc ciężkiej doli w/w tuzów, postaram się udzielić odpowiedzi na powyższe pytanie, w miarę możliwości się streszczając:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;za niezwykła inteligencję&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Już w bardzo młodym wieku dzisiejszy autorytet moralny wiedział doskonale, gdzie stoją konfitury i dlatego w wieku 18 lat wstąpił do PZPR (1950 r.) Podziwiać należy również realizm przyszłego profesora - w Polsce rządził Stalin i UB i wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazywały, że to się nie zmieni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;za lojalność i solidarność&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Kiedy w 1968 r. nastąpiła kulminacja tzw. "wojny frakcyjnej pomiędzy 'chamami' a 'żydami'", w wyniku której bolszewicy żydowskiego pochodzenia zostali odcięci od koryta, B. Geremek lojalnie stanął po stronie swoich pobratymców i złożył legitymację PZPR. Doceńmy przy okazji dojrzałość profesora - nie działał pod wpływem szalonych emocji, tylko z rozwagą, godną przyszłego autorytetu i legitymację złożył w 1969 r. Po czym przeszedł do opozycji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;za wytrwałość w dążeniu do celu&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Jak wiadomo, gdańscy stoczniowcy w sierpniu 1980 r., zaczadzeni katolickim jadem, nie życzyli sobie profesora i paru jego równie wybitnych kolegów w roli doradców komitetu strajkowego. Wytrwałość i niezłomność B. Geremka przypomina pewngo pana z opowiastek dobrego wojaka Szwejka. Otóż pana tego wyrzucano z pewnej restauracji drzwiami, ale wracał oknem. Wyrzucano go ponownie i pewnie wróciłby kominem, gdyby w nim nie utknął. Profesor zapewne miałby podobne problemy, gdyby nie Lech Wałęsa. W każdym razie - wytwałość godna szacunku i podziwu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;za odwagę i bezkompromisowość&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Prof. Geremek odważnie stawia czoła faszyzmowi i stalinizmowi braci Kaczyńskich i ich autorytarnemu reżimowi, otwarcie demaskując w zachodnich mediach ich faszystowskie metody rządzenia, obnażając zamordyzm, likwidowanie demokracji, naruszanie praw człowieka i geja, pierwotną mściwość wobec wybitnych postaci polskiej historii najnowszej, jak gen. Jaruzelski, czy gen. Kiszczak. Nie bacząc na utratę życia, zdrowia i wolności osobistej, jakie Mu grożą ze strony oszalałych z nienawiści faszystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;za szlachetność&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;Nasz autorytet potrafi wznieść się ponad uprzedzenia i zdobyć na tolerancję oraz gest przebaczenia godny świętego. Świadczy o tym gotowość do współpracy z A. Kwaśniewskim i jego formacją polityczną, niesłusznie oskarżaną przez kaczystowski reżym o totalitarne korzenie, mafijne metody rządzenia i pospolite złodziejstwo. Cała biografia profesora i autorytetu świadczy o tym, że jego szlachetna natura zawsze nakazywała mu stać po stronie mniejszości i/lub prześladowanych - wszak komuniści i pezetpeerowcy byli i są w ksenofobicznym polskim społeczeństwie mniejszością od zawsze, a od niedawna są prześladowani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;za niestrudzone trwanie przy prawdzie, nawet przykrej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Polska jaka jest, każdy widzi. Wersalski bękart, jałtański pomiot, kraj zoologicznych antysemitów i wsteczników. Każdy wykształcony obywatel tego kraju to wie, ale nie każdy ma dość odwagi i bezkompromisowości, by gardzić takim dziwolągem. Profesor ma.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Last but not least&lt;/em&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokument nr 9&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1988, 7 września - załącznik do informacji dziennej na temat strategii politycznej grupy skupionej wokół Jacka Kuronia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TAJNE&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;ZAŁĄCZNIK DO INFORMACJI DZIENNEJ Z DNIA 1988.09.07&lt;br /&gt;dot.[yczy] taktyki postępowania środowiska postkorowskiego&lt;br /&gt;w związku z "okrągłym stołem". &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Środowisko postkorowskie wypracowało w ostatnich dniach taktykę swojego działania na najbliższy - decydujący w jego odczuciu - okres. Głównym architektem tej taktyki jest J. KUROŃ. Sprowadza się ona do trzech zasadniczych elementów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Utrzymanie wyłączności na doradztwo L. Wałęsy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A. MICHNIK występujący od pewnego czasu jako przyjaciel osobisty L. Wałęsy, uznawany przez niego za "świetnego znawcę polityki i sytuacji w Polsce", umiejętnie tworzy autorytet B.[ronisławowi] GEREMKOWI, ręcząc za jego wiedzę i kompetencje. [podkr. Freeman]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Źródło: IPN 0204/1417 t. 12, k. 205-207.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli kogoś nie przekonało to, co napisałem, to przypuszczam, iż porzuci wszelkie wątpliwości po zapoznaniu się z notatką płk. Lesiaka. Sam Adam Michnik poręczył za wiedzę i kompetencje B. Geremka! &lt;strong&gt;Czyż trzeba czegoś więcej?&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-720941534384520412?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/720941534384520412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/szanujmy-prof-geremka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/720941534384520412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/720941534384520412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/szanujmy-prof-geremka.html' title='Szanujmy prof. Geremka!'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-1940063083161440826</id><published>2007-04-25T14:26:00.000+02:00</published><updated>2007-04-30T17:27:06.413+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='C.K. Norwid'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Miller'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bronisław Geremek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Blida'/><title type='text'>Fajerwerki cynizmu i głupoty</title><content type='html'>1. Przed chwilą, w rozmowie telefonicznej z dziennikarką TVP3, b. premier L. Miller, oceniwszy "bardzo wysoko kompetencje zawodowe i moralne" p. Barbary Blidy, przedstawił własna hipotezę nt. tragicznego zdarzenia w Siemianowicach: "&lt;strong&gt;Widocznie pani Barbara wolała się zabić, niż uczestniczyć w kolejnym telewizyjnym show z wyprawadzaniem w kajdankach i patrzeć na uśmiech triumfu na twarzy pana Ziobro&lt;/strong&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli ktoś potrafi to skomentować bez słów uważanych za wulgarne, to bardzo proszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. W Parlamencie Europejskim lewica staje murem za B. Geremkiem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"- PE powinien być nieprzejednany - apelował lider Zielonych Daniel Cohn-Bendit, którego zdaniem polityka lustracyjna polskiego rządu jest "nie do pomyślenia". Podkreślił, że "&lt;strong&gt;przez całe życie wspólnie zwalczaliśmy stalinizm z panem Geremkiem&lt;/strong&gt;".&lt;br /&gt;- Parlament może mieć w tej sprawie tylko jedno stanowisko: jeżeli rząd posługuje się metodami stalinowskimi lub faszystowskimi, to musimy chronić naszych kolegów bez wahania, przeciw wszystkim szaleńcom, także w PE, powinniśmy być solidarni"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wątpię, że Cohn-Bendit, jako zatwardziały trockista, był przeciwny stalinizmowi. Tow. Geremek zaś bohatersko zwalczał stalinizm od wewnątrz, będąc od 1950 r. członkiem PZPR.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto dodać, że miłujący demokrację i wolność wiceprzewodniczący Pierre Moscovici nie dopuścił do głosu europosła PiS Michała Kamińskiego, mimo apelu Briana Crowleya i oburzenia pozostałych posłów UEN (Unia na rzecz Europy Narodów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza określeniem polskiego rządu jako faszystowskiego i stalinowskiego, padł oczywiście ulubiony zwrot o "polowaniu na czarownice", a wszystko podsumowane "hańbą".&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;______________________________________&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kiedy czytam lub słucham podobnych opinii o Polsce i Polakach, przychodzi mi na myśl jeden z wierszy C.K. Norwida:&lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;KLĄTWY&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Wspomnij, Panie, na zelżywość sług Twoich&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;strong&gt;- a jakom ponosił wzgardę w zanadrzu&lt;br /&gt;swym od wszystkich narodów możnych&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;Psalm LXXXIX&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żaden król polski nie stał na szafocie,&lt;br /&gt;A więc nam Francuz powie: &lt;strong&gt;buntowniki&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żaden mnich polski nie bluźnił wszech-cnocie,&lt;br /&gt;Więc nam heretyk powie: &lt;strong&gt;heretyki&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żaden pług polski cudzej nie pruł ziemi,&lt;br /&gt;Więc poczytani będziem jak &lt;strong&gt;złodzieje&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żaden duch polski nie zerwał z swojemi,&lt;br /&gt;A więc &lt;strong&gt;nas&lt;/strong&gt; uczyć będą - czym są dzieje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czas idzie - &lt;strong&gt;Szlachty-Chrystusowej,&lt;br /&gt;Sumienia-głosu i wiedzy-bezmownej&lt;/strong&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale czas idzie i prości się droga...&lt;br /&gt;Strach tym - co &lt;strong&gt;dzisiaj&lt;/strong&gt; bać się uczą Boga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-1940063083161440826?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/1940063083161440826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/fajerwerki-cynizmu-i-gupoty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1940063083161440826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/1940063083161440826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/fajerwerki-cynizmu-i-gupoty.html' title='Fajerwerki cynizmu i głupoty'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-894522621140767481</id><published>2007-04-24T01:44:00.000+02:00</published><updated>2007-04-30T18:09:43.307+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Katyń'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J. Kaczmarski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nazizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunizm'/><title type='text'>"Narody, narody, po diabła narody...</title><content type='html'>&lt;em&gt;Stojące na drodze do szczęścia i zgody?&lt;/em&gt;", pytał prześmiewczo Jacek Kaczmarski w "Limerykach o narodach". Jeszcze raz okazuje się, że nie ma takiego żartu, którego ktoś nie wziąłby na poważnie i takiej głupoty, której ktoś nie zechce zrealizować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od jakiegoś czasu w publikacjach lekkich i poważnych dostrzec można nową rasę, naród, czy jak to zwać - a mianowicie nazistów. Okazuje się, że II wojnę światową, zagładę milionów, terror itd. zgotowali ludzkości nie Niemcy, a &lt;strong&gt;naziści&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ba! Niemcy jako naród i państwo byli - jak to podsumował w Oświęcimiu Benedykt XVI - pierwszą ofiarą nazistów. Rozumiem, że to jakiś nowy naród, nowa rasa, która przerobiła Niemcy na nazistowski kraj, wprowadziła język nazistowski, stworzyła nazistowską kulturę i naukę, zaś po przegranej wojnie i procesach norymberskich znikła z powierzchni świata tak samo nieoczekiwanie, jak się pojawiła. Może naziści wrócili na planetę, z której przybyli, kto wie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wieczorny poniedziałek w TVP 2, w programie Jana Pospieszalskiego, poświęconym zbrodni katyńskiej, zaprodukował się pan Andrzej de Lazari - a jakże - "profesor", znawca duszy rosyjskiej, miłośnik Dostojewskiego, filolog, politolog etc. etc. Ów autorytet, bo z pewnością jest to autorytet, choćby dla portalu "Racjonalista", gorąco zaprotestował przeciwko obarczaniu Rosji odpowiedzialnością za wymordowanie kilkunastu tysięcy Polaków, wziętych do sowieckiej niewoli po napaści tzw. "Rosji Radzieckiej" na Polskę. Osobliwie zdenerwowało pana profesora użycie w jednym z paradokumentalnych filmów języka rosyjskiego. Zaiste, to dziwne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Któż zatem mordował Polaków w Katyniu? Ano - &lt;strong&gt;komuniści&lt;/strong&gt;. Rosjanie, tak samo jak Polacy - padli ofiarą komunistów, którzy z pewnością posługiwali się językiem komunistycznym i podobnie jak naziści przybyli na Ziemię z jakiejś odległej planety. Szowinizm młodych twórców dokumentu i zapewne ich antyrosyjskość wyssana z mlekiem matki, kazała im pokazać w filmie enkawudzistów, którzy mówią po rosyjsku, zamiast po komunistycznemu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Profesora oburza dodatkowo fakt, że Polacy rozgrzebują tragedię katyńską i w dodatku zniechęcają do siebie Rosjan, imputując, jakoby dzisiejsza Rosja miała coś wspólnego z państwem komunistów, którzy wszak na Rosję napadli - tak jak naziści napadli na Niemcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się i nie bardzo znajduję odpowiedź - czy to jest polityczna poprawność, czy dyplomacja wyższego rzędu, czy pospolite kurewstwo umysłowe i moralne? A może makabryczna próba wyciągnięcia wniosku z piosenki Jacka Kaczmarskiego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Ach gdybyż narodów na świecie nie było,&lt;br /&gt;Jak nam by się wtedy szczęśliwie tu żyło!&lt;br /&gt;Dla dobra człowieka, dla szczęścia ludzkości&lt;br /&gt;Złączonej w potężnym uścisku miłości&lt;br /&gt;Aż z trzaskiem pękałyby kości&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-894522621140767481?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/894522621140767481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/narody-narody-po-diaba-narody.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/894522621140767481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/894522621140767481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/narody-narody-po-diaba-narody.html' title='&quot;Narody, narody, po diabła narody...'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7245749011378986508</id><published>2007-04-17T15:01:00.000+02:00</published><updated>2007-04-30T19:21:32.676+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polacy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ćwierćinteligencja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mitologia polska'/><title type='text'>Mitologia polska, czy lipa polska?</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Mit pierwszy: Polacy to naród wybitnych patriotów.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy znamy mniej lub więcej ten mit ze szkoły, literatury i "nocnych Polaków rozmów" przy kielichu. Powstania, powstania, powstania, partyzantka, niezłomny opór, wszystko dla tej biednej Ojczyzny - i mienie, i życie.&lt;br /&gt;Tymczasem najbardziej patriotyczna polska partia ma w mediach, podobno polskich, PR zbliżony do nieboszczki NSDAP, a i całkiem duża część Polaków podziela owe medialne poglądy, przypisując PiS-owi totalitaryzm, faszyzm, nacjonalizm, szowinizm, antysemityzm i co tam jeszcze "oświeconym" przychodzi do głowy. Jakoś w "towarzystwie" przyjęte jest z powagą pochylać głowę nad autorytarnymi zapędami Kaczyńskich, mimo iż wyznawcy takiej opinii często z łezką w oku tęsknią za Piłsudskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Mit drugi: zdrada to w Polsce czyn godny najwyższej pogardy.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, z jaką satysfakcją, dumą i sporą dozą wyższości mówiono i pisano w Polsce o nieprawdopodobnej ilości konfidentów bezpieki, jaką ujawniono w b. NRD, Czechosłowacji i na Węgrzech. Zdaje się, że tam niemal co czwarty dorosły obywatel donosił... Zniewolenie tamtejszych społeczeństw, ponoć daleko straszniejsze, niż w prlu, przypisywano temu, iż polski charakter i duma sprawiły, że konfidentów u nas było niewielu, w związku z czym władza nie mogła aż tak wziąć ludzi za pysk. Ot - ślepa i głucha niemal była.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem nie przypominam sobie, żeby w społeczeństwach Niemiec, Węgier, czy Czechosłowacji był tak silny opór przed deubekizacją i dekomunizacją. Żeby jacyś profesorowie użalali się w zagranicznych mediach na faszyzację, upodlanie społeczeństwa, polowanie na czarownice itp. Nie mówiąc o takich "aktach szaleńczej odwagi", jaką popisał się pajac z Białegostoku.Wnioskując po reakcjach wielu środowisk na lustrację, zastanawiam się, czy aby w Polsce współczynnik kanalii do uczciwych ludzi nie jest podobny do np. enerdowskiego, a może nawet wyższy? Bo skąd ta histeria? Chyba, że jest ona wynikiem prania mózgów, jakie przez kilkanaście lat robiły razwiedkowe media. Ale w tym wypadku do kąta musiałby pójść &lt;strong&gt;mit trzeci: Polacy to cwaniacy, którzy nie dają się wodzić za nos...&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem - czy nasza mitologia narodowa jest w znacznej części oparta na totalnej nieprawdzie, czy Polacy zeszli na psy? Wnioski wyciągnijcie sami, bo ja, ze względu na tzw. inteligencję lewicową, nie mogę pisać zbyt długiego tekstu - chciałbym po prostu, aby i oni byli w stanie przeczytać do końca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7245749011378986508?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7245749011378986508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/mitologia-polska-czy-lipa-polska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7245749011378986508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7245749011378986508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/mitologia-polska-czy-lipa-polska.html' title='Mitologia polska, czy lipa polska?'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5665025792074193133.post-7035735346601052064</id><published>2007-04-10T10:39:00.000+02:00</published><updated>2007-04-30T19:26:23.340+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bezrobocie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gazeta Wyborcza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ćwierćinteligencja'/><title type='text'>"Gazeta Wyborcza" contra "Gazeta Wyborcza"</title><content type='html'>&lt;a href="http://bp3.blogger.com/_EHiuJ-BbkiM/RjYmrk8RInI/AAAAAAAAAAc/j-pxh79p2lY/s1600-h/gwnop1.gif"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5059273761490018930" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; CURSOR: hand; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://bp3.blogger.com/_EHiuJ-BbkiM/RjYmrk8RInI/AAAAAAAAAAc/j-pxh79p2lY/s320/gwnop1.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Wczoraj w TV zobaczyłem reklamę dodatku "Praca" do "Gazety Wyborczej" i opadła mi szczęka. Otóż dowiedziałem się z owego anonsu, że "W Polsce praktycznie nie istnieje bezrobocie! Firmy biją się o pracowników"!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Jak to jest zatem z ta gazetą? Łże w reklamie, czy łże w artykułach pełnych biadolenia na temat polskiej, tzn. "kaczystowskiej" gospodarki, w której bezrobocie jest potężne, a spada tylko o tyle, o ile jacyś sfrustrowani Polacy wyjeżdżają do Irlandii zmywać gary? Nie wie lewica, co czyni prawica? Schizofrenia? Ha!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Jedno nie ulega wątpliwości. Któraś "Gazeta Wyborcza" łże jak szalony pies.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5665025792074193133-7035735346601052064?l=blog-of-freeman.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/feeds/7035735346601052064/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/gazeta-wyborcza-contra-gazeta-wyborcza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7035735346601052064'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5665025792074193133/posts/default/7035735346601052064'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://blog-of-freeman.blogspot.com/2007/04/gazeta-wyborcza-contra-gazeta-wyborcza.html' title='&quot;Gazeta Wyborcza&quot; contra &quot;Gazeta Wyborcza&quot;'/><author><name>Freeman</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11240798136805741637</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://3.bp.blogspot.com/_EHiuJ-BbkiM/Sy0u6vjp90I/AAAAAAAAAC0/dUu7aD3aTx4/S220/dangert.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_EHiuJ-BbkiM/RjYmrk8RInI/AAAAAAAAAAc/j-pxh79p2lY/s72-c/gwnop1.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
